Najlepsze i najgorsze trendy motocyklowe w 2018 roku

Jakie tendencje mijającego roku można uznać za sukces, a które oceniamy negatywnie? Branża motocyklowa przeżywa swoje wzloty i upadki, podobnie jak związane z nią fenomeny, na przykład media. Nie wszystko wygląda pięknie, ale czy generalnie – idziemy do przodu? 

Neutralnie: Sprzedaż

Podsumowanie kończącego roku warto zacząć od spojrzenia na sprzedaż motocykli. W Polsce rośnie głównie popularność pojazdów używanych. Październik był siódmym miesiącem z rzędu ze wzrostem rejestracji używanych jednośladów, czyli blisko 20 proc. w porównaniu do roku ubiegłego.

Dodajmy, że od początku 2018 sprowadzono ich do naszego kraju ponad 65 tys. sztuk. To wzrost o 7,5 proc. w porównaniu do 2017 roku. Gorzej radzą sobie dealerzy nowych jednośladów. Dla przykładu najpopularniejsza pojemność 125 cm3 straciła 12,1 proc. w porównaniu do zeszłego roku.

Foto: materiały prasowe

Do pełnego podsumowania sprzedaży musimy poczekać na roczny raport PZPM, który pojawi się w styczniu 2019. Będziemy mogli wówczas szczegółowo przeanalizować sprzedaż motocykli w całym roku w odniesieniu do poprzednich lat.

Na tę chwilę możemy natomiast stwierdzić, że rynek motocykli w Polsce rośnie, tendencja jest stała, ale kupujemy głównie sprowadzone, używane jednoślady zza granicy. Oczywiście wynika to głównie z bardzo wysokich cen nowych motocykli. Za kwotę jaka wydamy choćby na Yamahę z rodziny MT i pojemności powyżej 600 cm3, możemy bez problemu kupić nowy samochód, np. Dacie Logan, Sandero, Fiata Pandę, Renault Twingo lub Citroena C1.

Na minus: Czasopisma

Kolejna sprawa to czasopisma motocyklowe. Niestety czytelnictwo czasopism i magazynów sukcesywnie spada, nie tylko mediów o tematyce motocyklowej. Przypomnijmy, że z powodu słabych wyników, Agora SA sprzedała w lutym bieżącego roku ukazujący się do 1993 roku „Świat Motocykli” swojemu… dziennikarzowi.

Aktualne wyniki sprzedaży „Świata Motocykli” nie są dostępne ponieważ miesięcznik nie występuje już w zestawieniach Związku Kontroli i Dystrybucji Prasy. Według ostatnich danych z października 2017 roku „Świat Motocykli” osiągnął sprzedaż na poziomie 11 tys. egzemplarz tj. o blisko 20 proc. gorszą niż w październiku 2016 roku. Również „Motocykl” nie podaje danych dotyczących sprzedaży magazynu.

fot. Świat Motocykli

O tym, że na pewno nie jest lepiej świadczy brak kontroli ZKiDP a także prezentowane przez wirtulanemedia.pl statystyki dotyczące sprzedaży pism motoryzacyjnych w ogóle. W I do III kwartału 2018 wszystkie tygodniki i miesięczniki zanotowały poważne spadki od 7,5 proc. do blisko 14 proc. Niektóre miesięczniki, na przykład Automobilista lub Classic Auto znajdują się poniżej granicy opłacalności przedsięwzięcia z rozpowszechnianiem płatnym na poziomie 6-7 tys. egz.

W blisko czterdziestomilionowym kraju, w którym co roku przybywa kilkadziesiąt tysięcy silnikowych jednośladów, egzystują zaledwie dwa liczące się tytuły o tematyce motocyklowej, które rozchodzą się w minimalnych nakładach. Mało pocieszający jest fakt, że to tendencja ogólnoświatowa. Amerykański Bonnier, czyli wiodący wydawca czasopism motocyklowych w Stanach Zjednoczonych, przeżywa równie trudne chwile. Cycle World stał się kwartalnikiem, zamknięto Street Choppera, a Hot Bike i Baggers zostały połączone. Odeszły także takie tytułu jak Dirt Rider i Sport Rider.

Co się dzieje? Odpowiedź jest prosta. Papier przegrywa walkę z treściami cyfrowymi, które są podawane na bieżąco, dostępne z poziomu wygodnego telefonu komórkowego i na dodatek, często darmowe.

Na plus: Technologia

Do pozytywnych zmian możemy natomiast zaliczyć rozprzestrzenianie się technologii. Chodzi m.in. o rosnący udział ekranów TFT w motocyklach, jak również przesunięcia niektórych technologii w obszary standardowego wyposażenia, na przykład ABS – co podnosi koszty produkcji, ale jest oczekiwane przez klientów nawet w tańszych modelach.

Powyższą tendencję można było zaobserwować na ostatnich targach Intermot i EICMA. Zanotowaliśmy wiele przypadków przeniesienia technologii z modeli flagowych (czytaj najdroższych) do nawet najbardziej podstawowych.

fot. Mv Agusta Brutale 1000 Serie Oro

Quickshiftery, które niegdyś były zarezerwowane dla wysokiej klasy skoncentrowanych na torach maszyn, znajdują się teraz w każdej klasie maszyn od motocykli adventure po nakedy. Elektroniczna regulacja zawieszenia odbywa się teraz często w locie, w ułamku sekundy. Dostępne są różne tryby jazdy dla kierowcy i elektroniczny tempomat, pojawiają się nawet smartfony, które mają zastąpić nam lusterka w motocyklach.

Na plus: Innowacyjność

Więcej innowacyjności i wyobraźni. To był jeden z najbardziej ekscytujących sezonów jeśli chodzi o nowości. Ale nie tylko. Przykładowo kilka lat temu pojawił się trend, który polegał na tym, że każdy producent budował coś, co nazywał scramblerem (Ducati stworzyło nawet nową markę nazwaną w ten sposób). Podczas gdy niektóre z tych scramblerów były stylowymi, zabawnymi i odnoszącymi sukcesy nowymi modelami, inne stanowiły raczej remake istniejących modeli. W gruncie rzeczy wiekszość była raczej przykładem naśladowania aktualnego lidera rynku. W 2018 roku wyglądało to inaczej.

Fot. materiały prasowe

Indian rozgościł się w American Flat Track i na bazie wyścigowych doświadczeń zbudował „cywilną” wersję FTR1200. KTM buduje offroadowego killera oraz motocykl klasy adventure, nie mówiąc o imponującej wadze średniej zaprezentowanej podczas EICMA. Ducati zbudował szybszego superbike, a do tego odpuścił ikonicznego L-twina na rzecz V4. Kawasaki nadal kontynuuje swoją własną filozofię, ale pokazuje też nowe modele, takiej jak Z400, który jest jednocześnie praktyczny i kuszący. Wybór własnej ścieżki, zamiast podążanie za tłumem, to świeży, tegoroczny trend branży motocyklowej.

Ale to nie wszystko. C.d.n.

%d bloggers like this: