Curtiss Motorcycles szuka inwestorów na swój nowym motocykl Zeus. Masz wolne 1000 dolarów?

Ekipa Curtiss Motorcycles jeszcze pod starą nazwą Confederate Motors tworzyła przez wiele lat ciekawe motocykle, które mimo zaporowej ceny cieszyły się sporym wzięciem nie tylko na rodzimej, amerykańskiej ziemi. Teraz Curtiss stara się rozpocząć produkcję motocykli.. elektrycznych, a wszystkie siły i wysiłki zespołu idą w projekt o nazwie Zeus.

Zeus bobber / fot. Curtiss

Aby zyskać dodatkowe fundusze Curstiss Motorcycle rozpoczyna kampanię crowdfundingową na stronie internetowej WeFounder, oferując inwestorom 5000 akcji po 1000 dolarów. Jeśli zastanawiacie się, czy to nie jest za duże ryzyko, warto dodać, że według danych ze strony projektu uzyskano już blisko 1,7 mln dolarów (!) od zaledwie dziewięciu inwestorów. Mówiąc inaczej, niektórzy nie tylko wierzą w sukces Curtiss i Zeusa, ale liczą również na duży zysk z inwestycji w przyszłości.

Zeus bobber / fot. Curtiss

Inna rzecz, że mieliśmy już do czynienia z równie hurraoptymistycznym podejściem, chociaż nie motocykli, a kasków Skully, które skończyło się gigantycznym fiaskiem projektu i stratami prywatnych inwestorów idącymi w miliony dolarów.

Zeus bobber / fot. Curtiss

Curtiss ma jedna pewne zalety, które pozwalają wierzyć, że im się uda. Przede wszystkim nie jest to nowa firma, ale stara ekipa pod nowym szyldem, na dodatek mająca na swoim koncie ponad 1000 motocykli dostarczonych do klientów.

Zeus cafe racer / fot. Curtiss

Ponadto elektryczny układ napędowy jest budowany na bazie i z pomocą firmy Zero – bezdyskusyjnego lidera tego segmentu i producenta najbardziej dotychczas udanego elektrycznego modelu. Być może niedługo będziemy pisać tak o LiveWire, ale to wciąż nie jest wersja oferowana w sprzedaży detalicznej.

Zeus cafe racer / fot. Curtiss

Są i minusy ewentualnej inwestycji 1000 dolarów w projekt o nazwie Zeus. Przede wszystkim żaden z dwóch modeli, czyli bobber i cafe racer, nawet nie są w pobliżu wymaganej amerykańskim prawem specyfikacji DOT. Nie mają lusterek, kierunkowskazów ani reflektorów, nie mówiąc o tabliczce na rejestrację.

Zeus cafe racer / fot. Curtiss

Dodatkowo z technologicznego punktu widzenia trudno wyjaśnić, jak udaje im się wycisnąć zasięg 450 kilometrów, tym bardziej, że Zero przy połowie mocy Zeusa jest w stanie osiągnąć „tylko” ok. 320 kilometrów zasięgu. Więcej o projekcie Zero możecie poczytać tutaj.

%d bloggers like this: