LiveWire pokazany podczas EICMA to coś więcej niż nowy e-bike? Dla Harleya-Davidsona na pewno

EICMA w Mediolanie widziała wiele premier, ale niewiele wywołało równie duże poruszenie jak pokaz LiveWire. Na stoisku Harleya-Davidsona znalazła się tylko jedna ruchoma platforma z rotującym wokół swojej osi motocyklem. Zgadnijcie którym?

Prezentację LiveWire podczas konferencji prasowej na targach EICMA poprowadził Marc McAllister, wiceprezes ds. planowania produktu i oferty. Poznaliśmy wreszcie długo wyczekiwaną specyfikację i szczegóły pierwszego w ofercie marki elektrycznego dwukołowca.

fot. Harley-Davidson

Motocykl LiveWire, zaprezentowany na targach jako model produkcyjny, zostanie wprowadzony na rynek w połowie 2019 roku w ramach strategii budowania pojazdów nowej generacji dla nowych generacji motocyklistów. W ramach swojego planu firma z Milwaukee zamierza stać się światowym liderem w produkcji elektrycznych motocykli, zdecydowanie lecz rozsądnie inwestując w technologie pojazdów o napędzie elektrycznym. Amerykański gigant planuje wprowadzić pełną ofertę e-motocykli do 2022 roku.

Prekursor motocykla LiveWire pojawiła się wraz z jednośladem Project LiveWire, zaprezentowanym jako prototyp niemal równo cztery lata temu. Jednostka miała na celu sprawdzić potencjał motocykli zasilanych prądem. Właściwie spodziewaliśmy się wówczas, że Harley-Davidson będzie chciał uprzedzić konkurencję i LiveWire pojawi się na drogach bardzo szybko. Część komentatorów uważała nawet, że rozłożony na lata proces testów to błąd Harleya.

fot. Harley-Davidson

Tymczasem czerpiąc z doświadczeń uzyskanych podczas jazd demonstracyjnych Project LiveWire oraz po zrealizowaniu programu intensywnego rozwoju, model Harley-Davidson LiveWire stał się motocyklem kompletnym i dopracowanym. Również jego obecne otoczenie różni się od tego z 2014 roku. Między czasie jednoślady elektryczne przeistoczyły się z medialnej ciekawostki w pojazdy użytkowe, które nawet w Polsce codziennie widzimy już na drogach – przede wszystkim mam na myśli wypożyczalnie elektrycznych skuterów, ale nie bez znaczenia rosnąca siła takich marek jak Zero Motorcycles czy Alta Motors.

Dzięki natychmiastowemu dostępowi do wysokiego momentu obrotowego elektryczny motocykl LiveWire może osiągnąć niesamowite przyspieszenie za jednym ruchem przepustnicy, bez zmiany biegów i bez użycia sprzęgła. A nisko położony środek ciężkości, sztywna aluminiowa rama i wysokiej jakości regulowane zawieszenie pozwalają na bardzo dynamiczną jazdę. Wydajność i zasięg są optymalne dla kierowcy przemierzającego na motocyklu ulice miasta. Jak wygląda kwestia zasilania?

fot. Harley-Davidson

Motocykl LiveWire napędzany jest silnikiem elektrycznym z magnesami trwałymi, wytwarzającym moment obrotowy w chwili poruszenia przepustnicą, co umożliwia rewelacyjne przyspieszenie. Silnik jest umieszczony nisko, aby obniżyć ośrodek ciężkości i zapewnić dynamikę jazdy motocykla niezależnie od jego prędkości oraz zagwarantować kontrolę przy hamowaniu. LiveWire wytwarza dźwięk, którego wysokość i głośność zmienia się wraz ze zmianą prędkości – to nowy dźwięk, charakterystyczny dla elektrycznego motocykla LiveWire, możecie posłuchać go tutaj.

Podwozie nowego elektryka ze stajni H-D zaprojektowano tak, aby zapewnić zwinność i pełną kontrolę pojazdu w ruchu miejskim oraz ekscytującą jazdę i przyczepność na zakrętach mniej uczęszczanych ulic. Motocykl jest wyposażony w nowoczesne, regulowane zawieszenie Showa. Tylny amortyzator to model Showa BFRC-lite (Balanced Free Rear Cushion-lite), który współpracuje z przednim amortyzatorem SFF-BP (Separate Function Fork-Big Piston).

fot. Harley-Davidson

Konstrukcja jest zrównoważona tak, aby wpasować się w parametry tylnego amortyzatora oraz zapewnić pewną kontrolę przechyłów przy niskiej prędkości. Co z hamulcami? Również na tym polu Harley-Davidson nie pozostawił niedomówień. Zasilany z gniazdka motocykl wyposażono w hamulce z zaciskami Brembo typu Monoblock i tarczami o średnicy 300 milimetrów.

Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają także stanowiące standardowe wyposażenie motocykla system hamowania ABS i system kontroli trakcji (TCS) oraz opony H-D/Michelin Scorcher (180mm tył/120mm przód). Aby odpowiednio dostosować parametry motocykla, użytkownik LiveWire ma możliwość wyboru jednego z siedmiu trybów jazdy, z których cztery to standardowe ustawienia fabryczne, a trzy może skalibrować sam użytkownik.

fot. Harley-Davidson

Kontrola parametrów motocykla i jazdy odbywa się za pośrednictwem kolorowego ekranu dotykowego TFT umieszczonego powyżej kierownicy. Element ten można przechylać, co pozwala ustawić ekran pod optymalnym kątem. System multimedialny umożliwia kierowcy korzystanie z Bluetooth, nawigacji, słuchanie muzyki i wykorzystanie innych funkcji.

Skąd bierze się energia? Motocykl LiveWire jest wyposażony w akumulator typu RESS (układ magazynowania energii wielokrotnego ładowania lub główny akumulator) złożony z ogniw litowo-jonowych zamkniętych w aluminiowej obudowie. Ma on także niewielki, 12-woltowy litowo-jonowy akumulator zasilający oświetlenie, kontrolki, sygnał dźwiękowy i podświetlenie wyświetlacza.

fot. Harley-Davidson

Akumulator można ładować przy użyciu wbudowanej ładowarki Poziomu 1, którą można podłączyć do standardowego domowego gniazdka. Ładowarka jest wyposażona w kabel przechowywany pod siedzeniem motocykla. LiveWire można także ładować przy pomocy ładowarki Poziomu 2 i 3 lub ładowarki DC Fast Charge (DCFC) z wtyczką SAE J1772 (USA) lub z wtyczką typu CCS2 – IEC (rynki międzynarodowe).

We wszystkich salonach Harley-Davidson oferujących motocykl LiveWire będzie dostępna stacja ładowania. To dobre posunięcie ze strony marki – łatwo sobie wyobrazić, że przy okazji „tankowania” które trwa przecież dłuższy czas, kierowcy zajmą się np. przejrzeniem asortymentu marki w salonie.

fot. Harley-Davidson

Harley-Davidson chwali się również stylem, zachowaniem pewnej ciągłości historii. Podobnie jak silnik V-Twin jest najbardziej przykuwającym wzrok elementem i klejnotem każdego wcześniejszego motocykla Harley-Davidson, tak silnik elektryczny jest najbardziej wyróżniającym się elementem motocykla LiveWire. Jego jasna obudowa i mechaniczny, muskularny kształt odzwierciedlają jego ogromną moc.

Co więcej, odlana z aluminium obudowa akumulatora RESS została ozdobiona funkcjonalnymi żebrami chłodzącymi. Nadwozie, wykończone lakierem nakładanym w technologii nadającej karoserii wygląd anodowanego metalu, płynie od pokrywy akumulatora do podwyższonej części tylnej przypominającej talię osy, zakończonej tylnym błotnikiem obejmującym oponę tak ściśle, że prawie jej nie widać.

fot. Harley-Davidson

W powyższej laurce brak jeszcze kilku informacji, których Harley-Davidson na razie nie podaje. Nie wiemy na przykład z jaką prędkością pojedzie LiveWire, nie znamy jego rzeczywistego zasięgu w cyklu mieszanym i miejskim, niepewne są również informacje o czasie ładowania. Także cena elektrycznego Harleya nie została jeszcze ogłoszona.

Czy LiveWire rzeczywiście pozwoli amerykańskiej marce skutecznie powalczyć z konkurencją w tym segmencie? Być może, chociaż może jeszcze ważniejsze dla Harleya-Davidsona jest to, że dzięki LiveWire będzie utożsamiany z nowoczesnością i ciekawą wizją przyszłości – a tego potrzebuje teraz najbardziej, bo pozwoli mu przyciągnąć uwagę młodych kierowców.

 

Na podstawie informacji prasowej, więcej info na stronie Harley-Davidson

%d bloggers like this: