Claudio to ostatni model MV F4. Legenda odchodzi w pięknym stylu

Kolejny dzień i kolejne specjalne wydanie MV F4? Nie tym razem. To ostatnia wersja słynnego motocykla, który od ponad 20 lat zachwyca wielbicieli motocykli. Maszyna ma zwie się F4 Claudio, to pożegnanie Claudio Castiglioniego z tym modelem.

Massimo Tamburini zasłyną wieloma koncepcjami takich ikon stylu jak Cagiva Mito czy Agusta Brutale. Starczy dopowiedzieć, że to o Massimo Tamburini powiedziano niegdyś, że jest „Michałem Aniołem motocyklowego designe’u”.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Połączenie wyjątkowego stylu zarządzania oraz wizji Claudio Castiglioniego i nieziemskiego mistrza formy Massimo Tamburiniego doprowadziło do stworzenia jednego z najpiękniejszych i najbardziej pożądanych motocykli w historii. Ale początki tego projektu wcale nie były spektakularne…

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Współpraca obu wizjonerów rozpoczęła się w 1985 roku, kiedy Tamburini dołączył do Cagivy założonej prze ojca Castiglioniego w 1950 roku. Cagiva była wówczas właścicielem marki Ducati. Musiało minąć kilka lat i dopiero w 1994 roku pojawił się namacalny efekt współpracy obu Włochów w postaci Ducati 916.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Jedno jest pewne, w historii motocykli było wiele innowacyjnych, lepiej przyspieszających, szybciej sprzedających się maszyn, ale mało kto zaprzeczy, że niewiele jest piękniejszych niż Ducati 916.

Doskonałe połączenie technicznych możliwości i czysto wizualnego piękna wcale nie jest takie oczywiste, o czym przypominamy sobie każdego dnia, widząc motocyklowe nieszczęścia, które przemieszczają się po ulicach. Wydech ukryty pod siedzeniem, kocie oczy i inne cechy tej maszyny wyznaczyły trendy obowiązujące przez kolejne dekady.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

W latach 90. Ducati 916 był najważniejszym motocyklem sportowym, warto też pamiętać, że swego czasu zdominował rywalizację World Superbike. Niewiele później Cagiva sprzedała Ducati, a sprawdzony duet Castiglioni i Tamburini opracował nową maszynę. MV Agusta F4 pojawiła się jako F4 750 Serie Oro w 1999 roku. To była absolutnie znakomity, skoncentrowany na torze sportowiec, który wyglądał świetnie z pewnej odległości, ale jeszcze seksownej kiedy odbiorca stawał blisko.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Od wyglądającego jak diament reflektora, przez charakterystyczne, szczelinowe otwory wentylacyjne, aż po zmysłową sekcję tylną i koło w kształcie gwiazdy na jednostronnym wahaczu, F4 był i nadal jest tym rodzajem motocykla, którym tak samo chętnie się jeździ jak i podziwia go w szklanej gablocie galerii sztuki.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

F4 był zawsze mistrzem do zadań specjalnych, a wydajność musiała być ekstremalna. Pierwsza edycja sygnowana przez Castiglioni, model 2006 o pojemności 1078 cm3, imponował mocą 200 KM. Było to w czasach, gdy Suzuki GSX-R1000 przewodziło pozostałym motocyklom sportowym z zaledwie 160 kucykami na pokładzie.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Ale ergonomia była równie ekstremalna jak silnik, szczególnie dla mniej giętkiego i elastycznego zawodnika. Właściciele F4 muszą mieć bardzo wytrzymałe kręgosłupy i nogi. Wielbiciele – a ci, którzy kochali ten motocykl naprawdę byli jego wielbicielami – akceptowali te słabostki określając je mianem „charakteru” i „włoskiej pasji”, gdy próbowali wyprostować nogi i plecy po kilku godzinach w siodle.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Obsesja Tamburiniego, dla którego każda część motocykla była dziełem sztuki, odbijała się na właścicielach F4 również w inny sposób, na przykład gdy musieli zakupić niektóre narzędzia do swoich maszyn w cenie bliskiej złota. Za nikt nigdy nie zakwestionował faktu, że ten motocykl jest szybki. W 2007 roku top speed modelu F4 R 312 wynosił 312 km/h.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

F4 przetrwał 21 lat jako linia modelowa. MV wykonało dobrą robotę ulepszając podstawową platformę i nie gubiąc ani grama z oryginalności tej jednostki mimo upływu wielu lat. Oczywiście w utrzymaniu świeżości wydatnie pomogły wydania specjalne, praca lakierników i zmiany specyfikacji od wydań CVC i Nero po motocykle sygnowane przez Agostiniego, Ayrtona Senne, Lewisa Hamiltona i samego Tamburiniego.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Ale teraz firma koncentruje się na nowej trzycylindrowej gamie zgodnej z Euro i żegna F4. To dobrze, że zaszczyt pożegnania w finalnej edycji specjalnej przypadł człowiekowi, który wskrzesił markę MV – samemu Claudio Castiglioni.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Cechy motocykla na zbudowanego na platformie F4 RC, który od razu stanie się zapewne wersją kolekcjonerską, są właściwie mniej ważne, ale nie możemy ich pominąć. F4 Claudio napędza czterocylindrowy silnik o pojemności 998 cm3, który generuje 204 KM w wersji drogowej oraz 212 torowej.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Sportowy wariant wyposażono w wydech podsiodłowy SC-Project i ECU zawiadujące strumieniem wtłaczanego do silnika powietrza, co sprawiało, że poprzednie F4 były tak szalonymi bestiami. Klienci dostali też tryb Custom do mapowania sinika i quickshifter. Z ciekawostek warto wspomnieć o graficznym schemacie Claudio przeznaczonym dla software ekranu AIM.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Wszystkie owiewki są z włókna węglowego z matowym i błyszczącym, naprzemiennym wykończeniem. Koła to również carbon produkcji BST Rapid Teck, a zaciski, dźwignie, podnóżki, korek wlewu paliwa i nakrętki kół są teraz wykonane ze stopu aluminium. Kolorystyka obejmuje złote detale.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Nazwisko Claudio pojawia się w kilku miejscach na motocyklu, podobnie jak jego oryginalny podpis. Zawieszenie to topowa jednostka Ohlins TTX, który współpracuje z systemem hamulcowym od Brembo. Wyprodukowanych zostanie jedynie 100 sztuk tego modelu i najprawdopodobniej osiągnie on kosmiczną cenę, która odzwierciedli dwie dekady popularności tego modelu.

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta

Czy nie zobaczymy już więcej nowych wydań F4? Trudno w to uwierzyć, ale Claudio Castiglioni chyba nie rzuca słów na wiatr, prawda?

MV Agusta F4 Claudio / fot. MV Agusta
%d bloggers like this: