Panie władzo, a może pouczenie? Zobacz ile kosztują grzechy motocyklistów

Taryfikator mandatów przewiduje różne kwoty kar dla kierowców, ale motocykliści mają własny dekalog grzechów. Też jest ich dziesięć.

Nie za szybko?

Trzeba przyznać, że część znaków ograniczających prędkość ustawiona jest chyba tylko po to, żeby policja miała dobrą miejscówkę do łapania samochodziarzy i motocyklistów. Inna sprawa to kontrowersje związane z pomiarem prędkości. Nie zagłębiamy się jednak w te kwestie, tylko liczymy. Policja ma prawo wlepić nam mandat już przy przekroczeniu prędkości o 6 km/h, co kosztuje 50 zł. W przypadku przekroczenia prędkości od 11 do 20 km/h – 50 zł do 100 zł, 31 do 40 km/h – 200 do 300 zł, 31 do 50 km/h – 300 do 400 i powyżej 51 km/h od 400 do 500 zł. Tanio nie jest, ale jeśli w Polsce wprowadzone zostaną kary proporcjonalne do zarobków, mandaty mogą stać się znacznie dotkliwsze.

Wyprzedzanie to sztuka

Wyprzedzanie na motocyklu jest łatwe, ale może słono kosztować. Trzeba pamiętać, że wyprzedzanie na skrzyżowaniach, wzniesieniach i przejazdach kolejowych to mandat w wysokości 300 zł. Również ulubione przez motocyklistów wyprzedzanie z niewłaściwej strony to koszt w wysokości 200 zł, podobnie jak ten sam manewr na przejściu dla pieszych. Najbardziej dotkliwe dla kieszeni jest omijanie pojazdu zatrzymującego się przed pieszymi – 500 zł. Naganne jest również omijanie pojazdu zatrzymującego się przed przejazdem kolejowym – 250 zł.

Hamowanie

Wyścigi spod świateł i gwałtowne hamowanie pod następnymi to niestety częsty obrazek w miejskich aglomeracjach. Niektórzy właściciele samochodów też próbują udowodnić, że na szybkiej prostej nie mają sobie równych, ale to motocykliści przeważają w tej kategorii. Przepisy generalnie nie zabraniają takich zachowań, o ile nie zagrażają innym uczestnikom ruchu drogowego, ale już ostre hamowanie, co może się skończyć zderzeniem z pojazdem nadjeżdżającym z tyłu, jest na pewno bardzo groźne. Stawka w taryfikatorze mandatów za ułańską fantazję to 100 do 300 zł.

Brak sygnalizacji kierunkowskazami

Lubimy wskazywać na samochodziarzy, ale motocykliści niestety też nie zawsze sygnalizują podejmowane manewry kierunkowskazami. Ponieważ nasze pojazdy są szybkie i zwrotne, niekiedy wydaje się, że jeden lub dwa żółte błyski właściwie nie mają sensu, ale jeśli masz tak mało czasu na użycie kierunkowskazu, warto zastanowić się, czy nie lepiej pojeździć na przeznaczonym do tego torze sportowym, a na publicznej drodze odpuścić ostrą jazdę. Stawka w taryfikatorze mandatów to 200 zł.

Tablice rejestracyjne

Umieszczanie tablic pod ogonem motocykla, zaginanie ich i inne sztuczki mają uniemożliwić identyfikację motocykla. Tego typu przypadki spotkać można na różnego rodzaju mototerrorach, ale niestety nie tylko. Przekaz jest jasny – nie chcę być zidentyfikowany, bo łamię przepisy. Trudno się zatem dziwić, że w taryfikatorze mandatów kosztuje to 100 zł. I jeszcze jedno, ograniczanie czytelności tablicy rejestracyjnej, czyli wszelkie sztuki w rodzaju szprycy z błota, „przypadkiem” przyklejonego liścia, itd. też kosztują. Dokładnie 50 zł.

Fot. Beeline

Po co mi prawko?

O tym, że jazda bez prawa jazdy to skrajna bezmyślność, wie niby każdy, ale chyba nie ma motocyklisty, który nie zna jednej lub kilku osób, które jeżdżą na ciężkich maszynach bez uprawnień. Ta niefrasobliwość, która w razie spowodowania wypadku, w którym byliby ranni lub ofiary śmiertelne, może oznaczać konieczność spłacania ofiar do końca życia sprawcy, wyceniania jest taryfikatorze na 500 zł. W przypadku posiadania prawa jazdy, ale braku uprawnień na daną kategorię, opłata wynosi 350 zł.

Panie władzo, zapomniałem!

Jeśli prawko jest, ale go nie zabrałeś, zapłacisz 50 zł. Przypomnijmy, że od 1 października 2018 roku nie musimy już wozić ze sobą dowodu rejestracyjnego i ubezpieczenia OC. Dotychczas brak tych dokumentów był karany podobnie jak brak uprawnień, po 50 zł za sztukę.

Mam pierwszeństwo!

Włączanie się do ruchu w przypadku motocyklisty, to zupełnie inny manewr niż jazda samochodem. Motocykl ma niewielką masę i potężne przyspieszenie, więc zawsze towarzyszy nam pokusa, żeby wbić się zanim ciężkie landary przejadą obok. Ale nieustąpienie pierwszeństwa podczas włączania się do ruchu to poważne przewinienie, które wycenione zostało na 300 zł mandatu. Pamiętajmy, że w przypadku pieszych i rowerzystów, kara jest jeszcze dotkliwsza, mandat wynosi wówczas 350 zł.

Fot. Quin Design

Kask? Jaki kask?

Na szczęście większość z motocyklistów zdaje sobie sprawę, że używanie kasku to przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa, a nie obowiązek. Wszyscy zetknęliśmy się jednak z kaskaderami, którzy pędzą po mniej uczęszczanych drogach bez kasku na głowie – takie przypadki zdarzają się głównie na terenach wiejskich, gdzie wszyscy się znają, a motorowery i skutery postrzegane są jak nieco szybsze rowery. I jeszcze jedno, pasażerów również musi mieć kask, bez wyjątków! Stawka w taryfikatorze mandatów: 100 zł.

Podwójny gaz u pasażera

Może wydawać się, że wystarczy, aby kierujący był trzeźwy, ale pamiętajmy, że to nie samochód, który ma wygodne fotele i kanapę oraz pasy bezpieczeństwa. Kierujący musi balansować motocyklem w zakrętach, nie jest w stanie zajmować się pasażerem, który w przypadku złego samopoczucia związanego z wypitym alkoholem może zasnąć, stracić równowagę lub na odwrót – będzie nadpobudliwy, co stanowi równie duże niebezpieczeństwo dla kierującego. Stawka w taryfikatorze mandatów wynosi 150 zł.

%d bloggers like this: