10 rad, jak szybko i skutecznie sprzedać motocykl

Sprzedaż motocykla może wydawać się stosunkowo prostym procesem. Wystarczy umieścić opis wraz ze zdjęciem w odwiedzanych przez klientów mediach. Jednak jeśli chcesz sprzedaż motocykl szybko i za satysfakcjonującą kwotę, potrzebujesz skutecznej strategii. Spróbujemy Ci w tym pomóc.

Sprawdź dokumenty, przygotuj formularze

Upewnij się, że masz wszystkie wymagane dokumenty, czyli kartę pojazdu (dla jednośladów zarejestrowanych w Polsce po 1 lipca 1999), dowód rejestracyjny, ubezpieczenie. Przygotuj także formularze umowy kupna-sprzedaży. Można je pobrać na przykład tutaj. Swoje dane możesz wpisać już wcześniej, co pozwoli zaoszczędzić nieco czasu podczas finalizacji transakcji.

fot. pixabay

Jeśli naprawiałeś i wymieniałeś eksploatacyjne motocykla regularnie i posiadasz dokumenty wszelkich napraw, warto skompletować dokumentację w celu okazania jej kupującemu. To dowód, że motocykl był stałą opieką i nie powinno mu nic dolegać również w przyszłości.

Oddaj motocykl do serwisu

Regularnie korzystając z motocykla możesz nie dostrzegać pewnych problemów lub drobnych awarii, które między czasie się pojawiły. Dokładny przegląd przedsprzedażowy sprawi również, że poczujesz się pewniej, gdy potencjalny kupujący będzie chciał podważyć sprawność jednośladu.

Mając dowód w postaci dopiero co odbytego przeglądu technicznego i ewentualnych napraw pokazujesz także, że jesteś solidnym sprzedawcą. Klient nie będzie mógł powiedzieć, że czekają go koszty z tytułu spraw, które Ty pozostawiłeś odłogiem. W ostatecznym rozrachunku opłacenie serwisu i napraw może ułatwić uzyskanie wyższej ceny sprzedaży.

Co nie może kuleć

Standardowe sprawy, na które kupcy zwracają uwagę, to brak wycieków, równa praca silnika, natychmiastowe odpalenie motocykla „na zimnym”, łożysko główki ramy bez luzów, odpowiednio wyregulowany i nasmarowany łańcuch, stan hamulców i klocków, zużycie opon, dobry plastików i kanapy, brak ognisk rdzy i korozji, nieuszkodzone mocowania i inne elementy montażowe, światła i działanie wszelkich przełączników oraz elektroniki.

fot. pixabay

Oczywiście to nie wszystkie punkty z listy inspekcji. W zależności od dociekliwości kupującego może być ich od kilu do kilkudziesięciu. Przebieg też ma znaczenie, ale nie aż tak wielkie jak się powszechnie uważa.

Salon piękności

W przypadku samochodów umycie komory silnika przed sprzedażą może nie być dobrym pomysłem, bo ewentualni klienci będą podejrzewać, że sprzedający chce ukryć tym sposobem jakieś wycieki. Z motocyklem jest inaczej. Brudny, zakurzony jednoślad, nie daj Boże z ogniskami korozji, nie zostanie sprzedany wcale lub uzyska znacznie niższą cenę od oczekiwanej. Oczywiście ta zasada nie dotyczy starych motocykli ze stodół lub stryszków, których amatorzy kierują się nieco innymi zasadami.

Mówiąc krótko, dokładne umycie motocykla, oczyszczenie chromów, nawoskowanie i odświeżenie kanapy, jest bardzo dobrym pomysłem. Z doświadczenia wiem również, że rozmowa przebiega wtedy w lepszej atmosferze, bo kupcowi łatwiej oswoić się z myślą, że ten oto błyszczący i czysty motocykl jest już właściwie jego. Jeśli natomiast musi sobie wyobrażać, jak motocykl prezentował się w czasach świetności, bez warstwy kurzu i innych nalotów, przychodzi mu to z większym trudem i jest mniej skory do negocjacji ceny.

Motocykl jak z obrazka

Dobre fotografie potrafią zdziałać cuda. Zasady fotografowania motocykli opisaliśmy już wcześniej, w osobnym artykule. Przypomnijmy tylko podstawowe zasady: najlepiej wybrać tzw. złotą godzinę, czyli tuż po świcie lub przed zmierzchem, kiedy światło ma cieplejszą barwę. Źródło światła powinno znajdować się za Tobą, dzięki czemu motocykl będzie wyglądał znacznie lepiej.

fot. pixabay

Upewni się, że tło pozbawione jest bałaganu i zbędnych obiektów, które zakłócają odbiór. Fotografie całego motocykla są najważniejsze, ale dobrze jest zaprezentować na dodatkowych fotkach inne, mocne punkty motocykla, np. customową pokrywę sprzęgła, zegary, opony ze szprychowymi felgami, itd.

Właściwa cena

Wszyscy chcemy kupować tanio i sprzedawać drogo, ale jeśli cena będzie z kosmosu, nie sprzedasz motocykla nawet za rok. Najlepiej przejrzeć oferty innych sprzedawców. Oczywiście tylko te, które dotyczą maszyn w podobnym stanie i z tego samego okresu produkcji. Na tej podstawie można stosunkowo łatwo określić cenę swojego jednośladu z uwzględnieniem dodatków, które pojawiły się na pokładzie i nie należą do standardowego wyposażenia.

Inna rzecz, że ciężko uzyskać lepszą cenę za dodatkowe wyposażenie, dlatego warto rozważyć możliwość zmiany danej części na wariant standardowy (jeśli nadal mamy go w garażu). Dodatkową część opłaca się natomiast sprzedaż osobno.

Uczciwy opis

Jechałeś kiedyś trzysta kilometrów tylko po to, żeby obejrzeć „igiełkę”, która była złomem na dwóch kołach? No właśnie… Po prostu bądź obiektywny i napisz jak jest: trzeba wymienić wszystkie mocne strony motocykla, ale nie należy pomijać jego braków. Szanujmy się, szkoda czasu potencjalnego klienta i szkoda Twojego czasu, gdy będziesz musiał słuchać niewygodnych pytań i tłumaczyć się, dlaczego nie napisałeś o ewidentnych defektach.

Umieszczenie reklamy

Pogadaj z innymi motocyklistami, którzy sprzedali swoje maszyny i dowiedz się, gdzie zamieścili ogłoszenia. Zajrzyj także na fora motocyklowe i grupy, np. na Facebooku – to nieoceniona skarbnica wiedzy wszelakiej, także w dziedzinie sprzedaży motocykli. W niektórych wypadkach warto na przykład zamieścić ogłoszenie na zagranicznych portalach.

fot. pixabay

W ogłoszeniu umieść zarówno numer telefonu, jak i swój e-mail, a jeśli już pojawią się zapytania i niektóre z nich będą częstsze niż inne, zastanów się czy nie zmienić treści ogłoszenia dodając stosową informację.

Nie denerwuj się

Część potencjalnych klientów może zadawać dziwne, albo nawet głupie według Ciebie pytania, ale staraj się odpowiadać krótko, rzeczowo i nie okazywać irytacji. Jeden z moich rozmówców chciał się dowiedzieć, czy sprzedawany przeze mnie motocykl da się wciągnąć na tylną kanapę samochodu – bo facet tak planował go przetransportować do domu. Rzecz była oczywiście niemożliwa do zrobienia, ale ostatecznie sprzedałem mu motocykl po ustaleniu bardziej sensownej formy dowozu jednośladu.

Na koniec

Nie poddawaj się jeśli przez jakiś czas nie masz żadnych ofert. Bywają takie dni, że nic się nie dzieje, po czym nagle liczba zapytań i wiadomości gwałtownie rośnie. Z mojej praktyki wynika, że klientów przybywa pod koniec tygodnia. Powodzenia!

%d bloggers like this: