Na czym polega fenomen The Distinguished Gentleman’s Ride? Pytamy Unikat Motorworks

Już w najbliższą niedzielę odbędzie się szósta edycja The Distinguished Gentleman’s Ride. Polskę reprezentują motocykliści z czterech miast. W stolicy Dolnego Śląska organizatorem przedsięwzięcia jest Unikat Motorworks i właśnie od wrocławskiej ekipy postanowiliśmy dowiedzieć się kilku rzeczy o DGR. Czy warto wyciągnąć garnitur z szafy i zawiązać na szyi krawat, aby wziąć udział w tej nietypowej imprezie?

Inforiders.pl: Może nie wszyscy Czytelnicy wiedzą, więc po pierwsze czym zajmuje się Unikat Motorworks i kto tu dowodzi?

Weronika: Unikat Motorworks to warsztat motocyklowy budujący motocykle m.in. w stylu cafe racer, scrambler i na indywidualne zamówienia. Założycielem i właścicielem warsztatu jest Grzegorz Korczak – z wykształcenia operator filmowy, reżyser efektów specjalnych i artysta wizualny. Poświęcił tworzenie filmów na rzecz pasji do motoryzacji zaczynając w przydomowym garażu. W tym roku udało mu się otworzyć nową siedzibę – miejsce bezprecedensowe na mapie Polski, a nawet Europy środkowej – pięćset metrów kwadratowych prawdziwego raju dla fanów motoryzacji. Dziś Unikat to sześciu wybitnych specjalistów (mechanicy, metaloplastycy, projektanci pojazdów), którzy nadają nowe życie zabytkowym i nowoczesnym motocyklom.

fot. Matt Olczyk

Dlaczego Unikat Motorworks zaangażował się w projekt DGR? Co Was łączy z tym wydarzeniem?

Bo to szczytny cel i dobra zabawa zarazem! Zarówno mężczyźni jak i kobiety powinni wspierać walkę z rakiem prostaty, a na badania nad tą znaną chorobą potrzebne są ogromne środki finansowe. W zeszłym roku zebraliśmy blisko pięć milionów dolarów więc ma to sens. Jednocześnie na DGR zjeżdżają się ludzie z wszelakich środowisk, branż. I jest świetna atmosfera. Robimy coś wspólnie choć się nie znamy. W tym roku wyjątkowo australijscy organizatorzy DGR wyrazili zgodę na to, aby impreza zakończyła się w Unikacie – w podziękowaniu Grzegorzowi za zapoczątkowanie i organizację DGR we Wrocławiu już po raz piąty.

Na co dzień pouczamy, żeby motocykliści dbali o bezpieczeństwo i zakładali spodnie, kurtki z protektorami, natomiast eleganccy dżentelmeni maja na sobie jedynie garnitury. Nie uważasz, że to pewna sprzeczność?

DGR jest wyjątkowym dniem w ciągu roku dla fanów motocykli. Jest zorganizowanym przejazdem w szczytnym celu – musi być nas widać i słychać. Ten dress code jest wyjątkiem tylko na tę okazję. Ponoć garnitur i motocykl to najbardziej seksowne połączenie na świecie.

fot. Matt Olczyk

To chyba zacznę jednak zakładać garnitur na moto. No dobrze, ale załóżmy, że w garażu nie mam eleganckiego bobbera, ale diablo szybkiego ścigacza Kawasaki. Czy mogę wziąć udział w DGR?

Niestety nie. W wydarzeniu mogą wziąć udział właściciele motocykli klasycznych oraz cafe racer, bobber, flat tracker, brat, scrambler, old school chopper, modern classic. Tak ustalił inicjator całego wydarzenia i nie możemy z tym dyskutować.

No trudno, zatem chłopakom na ścigaczach zostają ich mototerrory. Jaki dokładnie jest dress code na DGR. Czy sam krawat wystarczy?

Całą ideą wydarzenia jest to, by był on dżentelmeński. Uczestnicy ubierają się elegancko, co przy okazji ma na celu łamanie stereotypów dotyczących motocyklistów. Każdy interpretuje to własny sposób. Niektórzy przyjeżdżają w pełnym garniturze z krawatem pod szyją, inni bardziej na luzie w spodniach na szelkach, kamizelce i muszce.

fot. Matt Olczyk

Czyli wypadałoby jednak uzupełnić garderobę… Skoro Unikat Motorworks organizuje na zakończenie eleganckiej imprezy we Wrocławiu piknik pod siedzibą firmy, na jakie atrakcje mogą liczyć goście?

Na zakończeniu podczas pikniku w Unikacie o nasze podniebienia zadba załoga Food Think Tank serwująca jedzenie, kawę i zimne napoje. Będzie również koncert wrocławskiego gitarzysty i kompozytora – Michała Zygmunta. Na wyróżniających się uczestników przejazdu czekają nagrody od sponsora 79 Point Classic Motorcycle Clothing. Ale tych, którzy nie jeżdżą jednośladami, również zapraszamy z rodzinami na piknik od godziny 13:00. Termin to oczywiście 30 września 2018. A dla najmłodszych przygotowaliśmy kącik zabaw.

Mimo że The Distinguished Gentleman’s Ride odbywa się dopiero od sześciu lat, zasięg przedsięwzięcia objął już ponad 650 miast na całym świecie. Czy DGR dalej będzie rosło?

Wszystko wskazuje na to, że tak! Z roku na rok jest nas co raz więcej, również w Polsce, za czym również idą co raz to większe datki zebrane na walkę z rakiem prostaty.

fot. Grzegorz Korczak

Dlaczego DGR odniosło tak spektakularny sukces? Przecież jest wiele podobnych imprez, z których dochód przeznaczany jest w części lub całości na jakieś szczytne cele?

Wydaje nam się, że australijskim założycielom DGR udało się świetnie dotrzeć do mężczyzn na całym świecie po przez ich pasję – motocykle. Uczestnicy imprezy mają poczucie większej sprawczości i jedności, bo nie ważne gdzie jesteś na globie – 30 września 2018 – wkładasz garnitur i odpalasz maszynę. Imprezę wspierają również kobiety, ale nadal większą częścią są mężczyźni. Mamy nadzieję, że z czasem wyrówna się ta różnica.

fot. Matt Olczyk

W Polsce zasięg DGR nie rośnie tak wyraźnie jak w innych miastach na świecie. Mam na myśli, że wciąż są to cztery metropolie, akurat w tegorocznej edycji Wrocław, Warszawa, Łódź i Kraków. Co z innymi miastami, czy brakuje w nich eleganckich dżentelmenów?

Eleganckich dżentelmenów w Polsce na pewno nie brakuje. Wszystko zależy od osób, które podjęłyby się organizacji, co wcale nie jest takie trudne! Wystarczy zgłosić się wypełniając formularz i podając miasto, w którym chce się zapoczątkować DGR: https://www.gentlemansride.com/about/host-a-rid

Czyli gdybym mieszkał dajmy na to Żninie i chciałbym, aby moje miasto również dołączyło do DGR, mogę taką akcję zapoczątkować?

Jasne, że tak. Wszystko przed Tobą! [śmiech]

Świetnie, pomyślę o tym. Wielkie dzięki za rozmowę!

%d bloggers like this: