Ducati chce podążać śladem BMW i KTM budując mały motocykl?

Podobno Ducati współpracuje z indyjską firmą Hero w celu opracowania motocykla klasy 300 cm3 przeznaczonego na rynki azjatyckie i zachodnie. Chociaż włoska marka postrzegana jest zazwyczaj jako ikona inżynierii w klasie superbike, nie możemy zapominać o początkach Borgo Panigale i o tym, że Audi AG rozważa obecnie sprzedaż marki.

W tej perspektywie kooperacja indyjskiego producenta niekoniecznie wysokiej klasy pojazdów z wysoko rozwiniętą, wyspecjalizowaną marką, nie wydaje się już tak nieprawdopodobna.

Fot. Ducati

Podobne partnerstwa już istnieją i z powodzeniem funkcjonują. Wystarczy przypomnieć BMW i TVS oraz ich wspólną platformę G310. Podobny sukces odniósł austriacki KTM wiążąc się z indyjskim Bajaj by stworzyć świetne motocykle o niewielkiej pojemności. W tej niszy chciałoby się odnaleźć również Ducati.

Dodajmy jeszcze, że rynki azjatyckie mają wielki apetyt na europejskie marki premium, a Ducati jest postrzegane jako znakomita firma o ustalonej reputacji i dobrej klasy produktach. Jednak flagowe motocykle włoskiej marki mają niewielką szansę znaleźć nabywców w Indiach, bo Panigale lub Multistrada są po prostu za drogie.

Fot. Ducati

Rozwiązaniem tego problemu jest stworzenie motocykla na każdą kieszeń, w najchętniej wybieranej pojemności, ale z logo Ducati na baku. Nie spodziewamy się jeszcze jednego małego L-twina, takiego jak ten, który napędza Sixty2, ale z pewnością bolońska firma mogłaby przerobić jeden z klasycznych singli ze swojej oferty.

Z silnikiem w architekturze Desmosedici nawet 300 m3 może dostarczy sporo mocy, prawdopodobnie około 40 KM, utrzymując jednocześnie niską wagę i wysoki współczynnik rozrywkowości. Mniejszy Scrambler lub Monster może wydawać się teraz dziwny, ale przecież niedawno nie wyobrażaliśmy sobie również BMW z silnikiem 300 cm3.

Fot. Ducati

Ducati może zyskać również poprzez zdobycie najcenniejszych, młodych odbiorców, którzy zaczynają swoja przygodę z motocyklizmem. Jeśli zaczną jazdę w siodle Ducati, istnieje duża szansa, że właściciel małego motocykla z Bolonii zapragnie za kilka lat jego solidniejszego, większego brata.

To wartość, którą trudno wycenić, ale biorąc pod uwagę gigantyczne rozmiary rynku jednośladów w Indiach, ostatnie zapowiedzi kooperacji z Hero, wydają się mieć solidne uzasadnienie.

%d bloggers like this: