Mimo świetnych wyników włoskiej marki, Volkswagen nadal chce sprzedać Ducati?

Nie będziemy udawać ekspertów w dziedzinie wielomilionowych biznesów, ale ta zagadka będzie nas zastanawiać bardziej niż inne. Otóż dyrektor generalny Volkswagen AG, Herbert Diess, udzielił w zeszłym tygodniu wywiadu dla Bloomberg TV, w którym potwierdził możliwość sprzedaży Ducati w ramach naprawy finansów VW Group.

Diess odniósł się oczywiście do afery Volkswagena, tzw. Dieselgate, ujawnionej w 2015 roku, czyli procederu montowania w samochodach VW oprogramowania umożliwiającego manipulowanie wynikami pomiarów emisji spalin. W efekcie światowej afery niemiecki koncern stracił miliardy euro i żeby wyrównać stratę planował odsprzedaż niektórych aktywów, w tym niezwiązanego z rdzeniem produkcji biznesu motocyklowego (Ducati).

Ducati w Monster 1200 25 Anniversario. Fot. Ducati

Po wstępnych zapowiedziach wydawało się, że VW ostatecznie zrezygnował z tych planów w zeszłym roku, teraz jednak Diess potwierdził możliwość sprzedaży Ducati po raz kolejny. Właściwie to sens wypowiedź prezesa Volkswagena jest jeszcze bardziej zastanawiający. Diess powiedział dla Bloomberg TV: „Albo znajdziemy rozwiązanie dla Ducati, które zapewni pewny wzrost, albo musimy szukać nowego właściciela”.

Wychodzi na to, że Volkswagen nie jest zadowolony z wyników włoskiej marki, nawet mimo jej niezaprzeczalnych osiągnięć w ostatnich latach i znacznego zwiększenia sprzedaży. Ducati generuje obecnie drugi najlepszy zysk z marki, jest zaledwie o krok za Porsche, i na dodatek wyprzedza takie giganty jak Bentley, Audi, Seat i Skodę. W pierwszej połowie tego roku zwrot dla Ducati wyniósł od 9,5 do 8,2 procent!

Fot. Ducati

Mimo to Volkswagen kręci nosem i daje sygnał dla potencjalnych kupców, że rozważy ich propozycje kupna Ducati. To zadziwiające, ale z drugiej strony chyba lepiej sprzedać świetnie prosperujący biznes za miliardy euro w okresie prosperity, niż zastanawiać się, co zrobić z firmą, która podupada. Na dodatek analitycy wieszczą powolny kres dobrej koniunktury i kolejny kryzys na miarę tego z 2008 roku, co też może mieć znaczenie w przypadku długofalowej polityki VW.

Co będzie dalej? Zobaczymy…

%d bloggers like this: