TMC Dumont ma samolotowy silnik z Rolls-Royce, ale to wciąż motocykl

Jeśli istnieje jedna absolutna prawda, to jest nią stwierdzenie, że kierowcy F1 lubią jeździć bardzo szybko. Nic w tym dziwnego, bo światła reflektorów kierują się w ich stronę tylko wówczas, gdy są szybsi od innych zawodników Formuły 1.

Niektórzy z tych sportowców zamieniają kierownice bolidu na inne przedsięwzięcia, nie mniej emocjonujące. Jednym z nich jest były brazylijski zawodnik F1 Tarso Marquez, który zaprojektował i zbudował fantastyczny “motocykl” napędzany przez silnik z… samolotu.

fot. Tarso Marques

Co to dokładnie jest? Prawdopodobnie to pierwsze pytanie, jakie zadaje sobie każdy, kto spojrzał na koncepcję TMC Dumont. Masywny silnik umiejscowiony na ekstremalnie nisko zawieszonej platformie łączy dwie obręcze, które absolutnie nie przypominają motocyklowych kół.

Silnik to leciwy, ale wciąż wspaniały Rolls-Royce z lat 60. ubiegłego wieku. Potężny V6 generuje ponad 300 KM i jest hołdem dla Alverto Santosa-Dumonta, jednego z pionierów lotnictwa, od nazwiska którego motocykl zyskał swą nazwę.


TMC Dumont na rua – A MOTO COM MOTOR DE AVIÃO. Źródło: YouTube, Tarso Marques

Jeszcze ciekawsze są 36-calowe koła pozbawione piast zespolone z wahaczem tak nisko, że wydaje się nieprawdopodobne, aby tak jednostka w ogóle mogła jeździć. Tarso Marques, który w F1 jeździł dla Minardi, nie ma z tym jednak problemu, nawet mimo tego, że w każdej chwilo może zostać wyrwany z siodła przez tylne koło i mimo tego, że przednia obręcz zasłania mu widok na wprost.

TMC Dumont może wydawać się pomysłem zupełnie absurdalnym, ale najwidoczniej nie wszyscy tak sądzą. Nietypowa konstrukcja Brazylijczyka została zwycięzcą w kategorii „Best in Show” podczas Daytona Bike Week.

%d bloggers like this: