Motocykl z „Wielkiej ucieczki” zostanie pokazany podczas Concours d’Elégance

W 1963 roku Steve McQueen, James Garner, Richard Attenborough oraz Charles Bronson, pokazali światu, jak brytyjscy jeńcy wojenni zdołali uciec z obozu jenieckiego Stalag Luft III, zlokalizowanego niedaleko Żagania.

Filmowa historia „Wielkiej Ucieczki” różni się od rzeczywistości, w której z 76 więźniów, którym udało się wyjść z wykopanego własnoręcznie tunelu, uciekło tylko trzech. Na dodatek, na rozkaz Hitlera, 50 zbiegów zostało później zabitych, w tym wszyscy z sześciu Polaków.

Fot. materiały prasowe

Ale Hollywood to Hollywood, więc mimo że żaden Amerykanin nie był uwięziony w obozie i nie było też motocykla, który przejeżdżałby przez barykady i 12-metrowe ogrodzenie z drutu kolczastego, właściwe takie sceny pojawiły się w filmie. Co ciekawe, motocykl używany na planie filmowym przez McQueena i jego dublera – Buda Ekinsa, nie był wojskowym BMW z okresu II wojny światowej, tylko brytyjskim Triumphem z 1962 roku. Dlaczego Amerykanie nie zadbali o ten szczegół?

Producenci filmu postanowili wykorzystać współczesny model motocykla brytyjskiego, ponieważ maszyny z II wojny światowej nie były wystarczająco wytrzymałe, aby poradzić sobie z zaplanowanymi przez reżysera efektami. Trzy egzemplarze TR6R zostały oczywiście sztucznie postarzone, aby sprawiały wrażenie, że należą do Wehrmachtu.

Triumph TR6R był motocyklem, który bardzo przypadł McQueenowi do gustu. Aktor chciał samodzielnie wykonywać wszystkie przewidziane w scenariuszu akrobacje. Producenci nie pozwolili mu na to, za to wspomniany Ekins miał ręce pełne roboty.

Fot. materiały prasowe

Jeden z motocykli, który był używany na planie filmowym, jest obecnie prezentowany na stałej wystawie fabryki Triumpha w Hinckley w hrabstwie Leicestershire, ale nigdy dotychczas nie był pokazywany szerszej publiczności.

Ma to się zmienić w sierpniu, podczas eventu Chubb Insurance Concours d’Elégance w Blenheim Palace w hrabstwie Oxfordshire. Motocykl będzie konkurował z innymi maszynami z kategorii B, czyli maszyn zbudowanych w latach 1940-1979.

Jeśli ktoś ma czas, warto wybrać się na to niezwykłe wydarzenie, chociaż tanio na pewno nie będzie. Sam wstęp kosztuje blisko 300 funtów. Wszystkie informacje o tym wydarzeniu znajdziecie pod tym linkiem.

%d bloggers like this: