Harley-Davidson ucieka z produkcją poza USA. To wina Donalda Trumpa

Harley-Davidson zapowiedział, że część produkcji przenosi do fabryk poza kontynentem amerykańskim. To efekt wojny celnej rozpętanej przez Donalda Trumpa.

Informacja jest oficjalna i została ogłoszona przez giganta z Milwaukee w ostatni poniedziałek. Przypomnijmy, że Trump podniósł cła na wiele dóbr i produktów, w tym rolnicze, dobra konsumpcyjne, produkty ze stali oraz towary przemysłowe.

Na odpowiedź Unii Europejskiej nie trzeba było długo czekać. UE podwyższyła taryfy celne na motocykle z 6 do 31 proc., co w konsekwencji podnosi koszt sprowadzenia każdego egzemplarza z USA do Unii o ponad 2 tys. dolarów.

Fot. materiały prasowe

Przypomnijmy jeszcze, że na początku ubiegłego roku prezydent Donald Trump podpisał dekret wycofujący USA z umowy TPP. Ten krok spowodował, że Harley-Davidson został zmuszony do budowy fabryki w Tajlandii, ponieważ produkcja motocykli w USA i przewóz ich na rynek APAC, a dokładniej Azji Południowowschodniej, okazała się nieopłacalna ze względu na nowe bariery celne.

Co ciekawe, Donald Trump nadal uważa, że jego posunięcia spowodują wzrost inwestycji w USA i stworzą miejsca nowe miejsca pracy. W przypadku Harleya-Davidsona doprowadził jedynie zwolnienia amerykańskich pracowników i przeniesienie zysków z podatków do innych krajów, w których Harley-Davidson musi zwiększyć obecnie produkcję.

%d bloggers like this: