Kiedy sztuka łączy się z zapachem benzyny, czyli motocykle jako temat obrazów

Iwona jest dyplomowana artystką, a tematem jej prac są stare motocykle i samochody. Skąd u absolwentki Grafiki Wydziału Sztuki UR motoryzacyjne zainteresowania? Dlaczego akurat stare motocykle? Czy Iwona jest aktywną motocyklistką? Odpowiedzi znajdziecie w naszym wywiadzie.

Iwona Sobiło – rocznik 1989. Pochodzi ze Stalowej Woli, jest absolwentka Grafiki Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego. W 2013 roku ukończyła studia i uzyskała dyplom w pracowni druku wypukłego prof. Krzysztofa Skórczewskiego oraz równoległy dyplom w pracowni projektowej prof. Tadeusz Nuckowskiego. Specjalizuje się w grafice, rysunku i malarstwie. Brała udział w kilku wystawach zbiorowych, jej pierwszą indywidualną wystawą była „SZTUKA NA KÓŁKACH” w połowie zeszłego roku.

Fot. Iwona Sobiło Automotive Fine Art

Inforiders.pl: Jesteś dyplomowaną artystką, specjalizujesz się w rysunku, grafice i malarstwie, ale jednak zajęłaś się głównie malowaniem motocykli i samochodów. Podobno jakiś udział w tym pomyśle miał Twój mąż?

Iwona Sobiło: Pomysł malowania motocykli i samochodów od początku był mój. Od dzieciństwa dużo malowałam i rysowałam, i dlatego poszłam w tym kierunku. Całą podstawówkę i gimnazjum uczęszczałam na pozalekcyjne zajęcia plastyczne, a w 2013 roku ukończyłam studia na kierunku Grafika Wydziału Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego. Kilka lat temu, gdy poznałam mojego męża, weszłam w krąg ludzi, miłośników zabytkowych pojazdów i to oni zarazili mnie swoją pasją. Dzięki temu moje zainteresowanie zabytkową motoryzacją weszło też w sferę mojej twórczości – stąd obrazy, których motywem przewodnim są pojazdy pokazujące technikę minionej epoki. Mój mąż aktualnie kończy odrestaurowywać swój samochód, którego premierę zrobi niebawem.

Inforiders.pl: Interesują Cię głównie stare samochody i motocykle. Odrzucasz nowe? Dlaczego?

Iwona Sobiło: Interesuje mnie wszelaka motoryzacja, nie odrzucam nowej, natomiast stare pojazdy mają swoją duszę, a niektóre z nich przyciągają wzrok jak niejeden nowy. Z ciekawostek, w niedługim czasie będę malować najnowszego Dodge RAM.

Fot. Iwona Sobiło Automotive Fine Art

Inforiders.pl: Co pociąga Cię w zabytkach techniki?

Iwona Sobiło: Klimat minionej epoki i to jak wyglądały, gdy mnie jeszcze nie było na świecie. A do niektórych mam sentyment z dzieciństwa.

Inforiders.pl: Dlaczego akurat polskie pojazdy są Twoimi ulubionymi. Dostrzegasz w nich jakąś wyjątkowość?

Iwona Sobiło: Może słowo ulubione jest w tym przypadku trochę na wyrost, z pobudek patriotycznych chciałabym ocalić od zapomnienia kawałek historii motoryzacji, w której polscy konstruktorzy i projektanci mieli swój wkład np. znany i ceniony malarz, architekt – Zdzisław Beksiński, który był projektantem autobusów z Sanoka. Warto również wspomnieć o innym cenionym projektancie – Cezarym Nawrocie. Szkoda że ich pomysły (prototypy), nie mogły być zrealizowane, uważam że warto promować „naszych” malarzy, grafików, wizjonerów.

Fot. Iwona Sobiło Automotive Fine Art

Inforiders.pl: Malujesz obrazy olejne. Czy będziemy kiedyś podziwiać Twoje prace wykonane inną techniką, np. grafiki?

Iwona Sobiło: Jestem absolwentką grafiki, dyplom uzyskałam m.in. w pracowni druku wypukłego. W czasie studiów robiłam linoryty. Kilka z nich można było zobaczyć w zeszłym roku na wystawie w MDK w Stalowej Woli. W ostatnim czasie jednak nie tworze za wiele w tej technice ze względu na brak prasy graficznej, którą miałam na uczelni. W wolnej chwili wycinam sobie projekty w matrycy – linoleum, jednak bez prasy sprawa jest trochę utrudniona by wykonać odbitkę. Da się bez, jednak jest po prostu trudniej to ładnie zrobić i odbicie jest bardziej pracochłonne. Kiedyś taką zakupię… O ile znajdę na nią miejsce. Wówczas pojawią się nowe prace.

Inforiders.pl: Gdzie możemy zobaczyć Twoje prace w internecie i na żywo?

Iwona Sobiło: W internecie umieszczam swoje prace na własnym fanpage: www.facebook.com/iwonasobiloart, natomiast na żywo moje obrazy można było podziwiać w połowie czerwca na wystawie i targach pojazdów zabytkowych „Motolegends” organizowanych w Expo Silesia w Sosnowcu, oraz w zeszłym roku od września do października w galerii „Tło” Miejskiego Domu Kultury w Stalowej Woli. Jeżeli będą organizowane kolejne wystawy z pewnością taka informacja pojawi się na mojej stronie.

Fot. Iwona Sobiło Automotive Fine Art

Inforiders.pl: Czy zdarzają Ci się zlecenia od osób, które chcą uwiecznić swój motocykl na płótnie? Lub siebie wraz z nim?

Iwona Sobiło: Tak, zdarzają się takie prośby, natomiast ich właścicieli nie miałam okazji dotychczas malować.

Inforiders.pl: A gdyby ja zapragnął powiesić sobie na ścianie obraz przedstawiający moją skromna osobę na motocyklu, czy podjęłabyś się takiego zlecenia? Ile to by kosztowało?

Iwona Sobiło: Myślę, że dałabym radę, natomiast czas wykonania takiego obrazu jest trudny do określenia na ten moment, gdyż uwarunkowany jest wielkością formatu i skalą trudności, to samo dotyczy się ceny.

Fot. Iwona Sobiło Automotive Fine Art

Inforiders.pl: Skąd bierzesz modele do obrazów?

Iwona Sobiło: Będąc na zlotach pojazdów zabytkowych, czy w muzeach motoryzacji wykonywałam fotografie, które posłużyły później jako wzorce. Malowałam również pojazdy kolegów. W taki sposób powstały obrazy, np. Skody 100 czerwonej i niebieskiej, albo żółtej syreny.

Inforiders.pl: A ze zdjęć?

Iwona Sobiło: Jeśli maluję obraz na podstawie zdjęcia, to zwykle ze zdjęć zrobionych przez samą siebie. Wyjątkiem jest obraz na zamówienie.

Inforiders.pl: Czy namalowanie motocykla wymaga jakiś specjalnych przygotowań?

Iwona Sobiło: Namalowanie motocykla nie wymaga innych przygotowań niż namalowanie samochodu. Jeśli maluje ze zdjęcia i mam coś odwzorować bardzo realistycznie, przydaje się zdjęcie dobrej jakości, na którym dobrze widać wszystkie techniczne szczegóły. Jeśli jest gorszej jakości, też sobie poradzę, ale wtedy muszę się bardziej namęczyć. Inna rzecz, że powoli już zaczynam pamiętać co, gdzie, w którym miejscu motocykla jest i co, do czego połączyć, więc jeszcze trochę tak się napatrzę i będę potrafiła sama zrobić renowację moto od zera (śmiech).

Fot. Iwona Sobiło Automotive Fine Art

Inforiders.pl: Starasz się odwzorować wszystkie szczegóły techniczne i kolory? Jak dobierasz tła do tematu przewodniego? Czym się przy tym kierujesz?

Iwona Sobiło: Staram się odwzorować wszystkie szczegóły techniczne i kolory danego pojazdu. Jeśli maluje coś na podstawie zdjęcia i jest na nim interesujące tło, próbuję je odwzorować. Jeśli tło jest nijakie, maluje całkowicie inne, lub czasem tylko pomijam niektóre zbędne elementy, albo jakoś przerabiam po swojemu tak, by to ładnie wyglądało. Czasem jeśli maluje coś dla kogoś, to przychylam się do prośby tej osoby, np. by na tle były deski lub napis, albo by pojazd stał na trylince.

Inforiders.pl: Ile motocykli już namalowałaś?

Iwona Sobiło: Motocykli namalowałam dotychczas pięć, w planach są na pewno kolejne dwa. A co dalej? Przyszłość pokaże…

Inforiders.pl: Czy z czasem chęć malowania oldtimerów rośnie, czy raczej maleje?

Iwona Sobiło: Malowanie to moja pasja, stąd chęci są zawsze. Oczywiście bywają dni kiedy czuję zmęczenie materiału, szczególnie, gdy nad jedną rzeczą zbyt długo siedzę, ale wtedy wystarczy dzień lub kilka przerwy, np. wyjazd z rodziną i… nabieram energii na nowo. Za to gdy zrobię zbyt długą przerwę, to w pewnym momencie już zaczyna mi tego brakować.

Fot. Iwona Sobiło Automotive Fine Art

Inforiders.pl: I malujesz kolejny pojazd…

Iwona Sobiło: Tak. Staram się tak dobierać kolejne tematy obrazów, aby się nie dublować i nie nudzić. Nawet jeśli pojazd jest podobny, to zwykle pokazany z innego ujęcia. Każdy obraz jest swoistym wyzwaniem. Kiedy jest już ukończony i stoję przed nim, jego widok wynagradza mi godziny spędzone nad każdym detalem.

Inforiders.pl: Będziesz zajmować się tym dalej?

Iwona Sobiło: Oczywiście! Mam w głowie jeszcze wiele „motoryzacyjnych” pomysłów, które chciałbym zrealizować. Bardzo lubię się tym zajmować, więc nie zamierzam wciskać hamulca.

Inforiders.pl: Pytanie z innej beczki. Jesteś motocyklistką?

Iwona Sobiło: Tu mnie masz. Posiadam od sześciu lat prawo jazdy kategorii A, jednak obecnie nie jeżdżę motocyklem…

Fot. Iwona Sobiło Automotive Fine Art

Inforiders.pl: Skoro zrobiłaś A, musiałaś mieć poważniejsze plany odnośnie motocykli?

Iwona Sobiło: Jeździłam głównie motocyklami kolegów, swoją przygodę zaczęłam na Simsonku. Jeździłam też Yamahą Virago, WSK-ą.

Inforiders.pl: Czyli z motocyklami jesteś właściwie za pan brat nie tylko na polu malarskim.

Iwona Sobiło: Można tak powiedzieć. Kilka lat temu miałam taką zabawną sytuację, gdy kolega jeżdżący WSKą, którego akurat odwiedziłam podczas naprawy motocykla, zostawił mnie z nim mówiąc pół żartem pół serio: „Idę po piwo, a ty wymień świece”. Poszedł, a ja mu te świecie wymieniłam (śmiech).

Inforiders.pl: Ale swój motocykl masz?

Iwona Sobiło: Mam CZ 175 Sport, a mąż SHL-kę. Na chwilę obecną motocykle zeszły na dalszy plan ze względu na małe dzieci, nie posiadam wózka bocznego…

Fot. Iwona Sobiło Automotive Fine Art

Inforiders.pl: CZ 175 to chyba dość lekki motocykl, którego masa wynosi niewiele ponad 100 kilogramów?

Iwona Sobiło: Tak. I bardzo dobrze! Boje się prowadzić coś większego niż 250 cm3 pojemności. Te motory są dla mnie za ciężkie, a ja jestem niewysoka.

Inforiders.pl: Gdybyś miała nieograniczony budżet, jakie pojazdy zagościłoby w Twoim garażu?

Iwona Sobiło: Na pewno by się pojawiło coś nowego, rodzinnego na dalekie wyjazdy, ale tez i coś starego, nietypowego, wyprodukowanego w krótkiej serii.

Inforiders.pl: W takim razie życzymy Ci spełnienia tego motoryzacyjnego marzenia i wielu malarskich osiągnięć.

Iwona Sobiło: Dzięki! A ja pozdrawiam wszystkich fanów dwóch i więcej kółek, oraz Waszych Czytelników!

%d bloggers like this: