Elektryczny Royal Enfield niedługo stanie się rzeczywistością. To kolejny gwóźdź do trumny klasycznych motocykli?

Dawna angielska marka, która znajduje się obecnie w posiadaniu Hindusów i słynie głównie z klasycznych motocykli produkowanych w niemal niezmienionej formie od dekad, chce wejść w nowoczesny rynek elektrycznych jednośladów. Czy to dobry ruch?

Badania nad elektrycznym motocyklem prowadzone są w ośrodkach testowych marki na Wyspach Brytyjskich. Poza pracami nad jednośladem zasilanym prądem Royal Enfield testuje również silniki mające sprostać nowym, jeszcze bardziej restrykcyjnym normom dotyczącym emisji spalin, które zaczną obowiązywać już w 2020 roku.

Fot. materiały prasowe

W rzeczywistości oznacza to poważny przegląd całego asortymentu marki, który ma trafić w najbliższych latach na rynek europejski i północnoamerykański, na których przepisy i wymogi dotyczącej m.in. emisji spalin, są bardziej restrykcyjne niż w Indiach.

Do tej pory Enfield nie ujawnił żadnych szczegółów dotyczących nowej platformy elektrycznej, ale branżowi komentatorzy są zdania, że nowości marki mogą dotyczyć także skuterów, do tej pory nieobecnych w ofercie Royal Enfield.

Małe pojazdy elektryczne typu skuterowego stają się co raz bardziej popularne na całym świecie, a ogromne rynki, takie jak Chiny, notują gigantyczne obroty w tym segmencie. Royal Enfield chce dołączyć do tego klubu i uszczknąć coś dla siebie.

Motocykle Royal Enfield. Foto: royalenfield.com

Swoją drogą ekspansje „elektryków” widać już również w Polsce. Chodzi zarówno o co raz liczniejsze rowery z elektrycznym wspomaganiem, jak i skutery, które na razie głównie pojawiają się jako pojazdy pracujące, np. w sieciach pizzerii, ale również w sieciowych wypożyczalniach, choćby GoScooter.

To wbrew pozorom ma spore znaczenie, ponieważ klientami GoScooter i bliźniaczych sieci są głównie ludzie młodzi, którzy z czasem nabierają zaufania do zasilanych z gniazdka jednośladów i są potencjalnymi klientami tego przemysłu w przyszłości. Czy jeżdżąc na co dzień cichymi i prostymi w obsłudze pojazdami, będą w ogóle zainteresowani klasycznymi, warczącymi motocyklami?

Być może jesteśmy ostatnim pokoleniem, które słyszy warkot motocyklowe silnika i docenia go. Nawet Royal Enfield postanawia się zmienić i zwrócić w kierunku motocykli na baterię. To daje do myślenia…

%d bloggers like this: