91-latka z USA nie zamierza rezygnować z motocyklowej pasji

Miriam Berger Laisure mimo swojego sędziwego wieku wciąż jeździ na ulubionej Hondzie. Pani Laisure nie dosiada jednak jakiegoś małego skutera, ale robi długie trasy w siodle ogromnej Hondzie Gold Wing z 2003 roku. Na potrzeby babci Miriam, motocykl został przerobionej na trajkę.

Miriam dorastała na farmie w Indianie. Jej ojciec był wielkim entuzjastą motocykli i zaraził córkę pasją do dwóch kół. Kiedy Miriam miała 20 lat, razem z ojcem zakupiła motocykl Matchless G80 z 1947 roku. Trzy lata później wyszła za mąż – oczywiście za kolejnego, beznadziejnie uzależnionego od motocykli faceta, z którym zbudowała dom i odbywała motocyklowe wojaże po całych Stanach.

Fot. News Sentinel

Miriam pracowała przez 40 lat w firmie Megnavox, zaś po przejściu na emeryturę dalej przecierała nowe, motocyklowe szlaki wraz z ukochanym mężem. Małżonkowie ostatecznie dotarli do 47 z 48 stanów w kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych. W 1998 roku mąż Miriam zmarł, ale dzielna babcia nie odwiesiła motocyklowej kurtki na kołku i dalej jeździła w długie trasy, tym razem z przyjaciółmi.

Pani Laisure jest członkinią wielu motocyklowych organizacji, stowarzyszeń i klubów, w tym od 65 lat w narodowym Motor Maids Inc. Dodajmy, że organizacji istnieje od 76 lat. 1 lipca bieżącego roku dzielna Amerykanka będzie obchodzić swoje 92 urodziny w Alabamie, dokąd pojedzie ulubioną Hondą Gold Wing na konwent Motor Maids.

Fot. News Sentinel

W swojej ponad 70-letniej motocyklowej historii babcia Miriam dosiadała wielu maszyn. Były to: Triumph z 1957 roku, Honda Dream z 1963 roku, BMW z 1967 roku, Honda GL1000 Gold Wing z 1978, Honda Silver Wing z 1983 roku, następnie trojka Honda Gold Wing – również z 1983 roku. I ostatecznie ostatni jak dotychczas motocykl, czyli Gold Wing z 2003 roku.

Babcia Miriam ma zamiar jeździć do setki, a nawet dłużej. Historia jej życia jest inspiracją dla wielu amerykańskich motocyklistek…

%d bloggers like this: