12 faktów o nowym Kawasaki Z900RS Cafe

Nowego cafe racera ze stajni „zielonych” po raz pierwszy zobaczyliśmy w zeszłym roku podczas EICMA Motorcycle Show w Milanie. Bazując bezpośrednio na sportowym Z900, wersja RS ma za zadanie zaspokoić oczekiwania klientów, którzy chcieliby Kawasaki w bardziej klasycznym, swobodnym stylu. Cafe racer był naturalną konsekwencją tego rozwoju. Oto dwanaście cech nowego motocykla Japończyków.

1.

2018 Z900RS Cafe jest rozszerzeniem Z900RS. Wersja Cafe dzieli wszystkie najważniejsze komponenty z Z900RS. Silnik motocykla, podwozie, regulowane zawieszenie i elementy systemu hamowania pozostają takie same. Zmiany dotyczą pozycji kierowcy i stylizacji. To dobra wiadomość, ponieważ Z900RS to świetna maszyna. Kawasaki poszło tą samą drogą, co konkurencja z modelami BMW R Nine T Racer, Moto Guzzi V7 czy Triumph Thruxton.

Fot. Kawasaki

2.

Nowa wersja RS Cafe ma nieco wyżej umiejscowione siedzisko niż jej protoplasta, osiągając wysokość 82 cm. W połączeniu z niższą i bardziej płaską kierownicą, Cafe oferuje portową pozycję do jazdy, ale bez wciskania się zbytnio w sportową rzeczywistość. Oczywiście zgodnie ze swoim charakterem retro, pozycja jeźdźca jest mniej pochylona do przodu niż w standardowym Z900.

3.

Żaden motocykl w stylu Cafe nie jest kompletny bez sportowej przedniej owiewki, o czym Kawasaki doskonale wie, dlatego owalna czacha jest również w modelu „zielonych”. Oprócz wrażenia estetycznego przednia osłona zapewnia nieco więcej ochrony przed wiatrem, chociaż powiedzmy sobie szczerze – niewiele więcej.

Fot. Kawasaki

4.

Dwukolorowy schemat malowania wygląda niesamowicie. Na rynkach europejskich i na Antypodach Z900RS Cafe ma pojawić się również w szarym wariancie (na razie na stronie Kawasaki Polska jest tylko Vintage Lime Green), natomiast w USA wyłącznie w kolorze limonowo-zielonym, charakterystycznym dla Kawasaki.

5.

Rzędowa czwórka chłodzona cieczą, o pojemności 948 cm3, jest sercem układu. Jest to ten sam doskonały silnik, który cieszyliśmy się w Z900RS – przeznaczony do równego oddawania mocy podczas jazdy po ulicach miejskich aglomeracji. Kontrolę zapewnia zestrojenie w kierunku balansu, aby silnik świetnie pracował w niskich i średnich przedziałach mocy.

Fot. Kawasaki

6.

Jednostka dostarcza 111 KM mocy przy 8500 obr./min i 98 Nm przy 6500 obr./min. Całkiem sporo, biorąc pod uwagę rozmiar motocykla i masę, która wynosi 215 kilogramów. Pięknie wyprofilowany bak mieści 17 litrów paliwa.

7.

Inżynierowie popracowali również nad wydechem. Aby dopasować motyw Cafe, opracowano wykończenie ze szczotkowanej stali nierdzewnej, w przeciwieństwie do chromowanego wykończenia w modelu Z900RS. Kawasaki chwali się również, że jest to pierwszy regulowany układ wydechowy marki, co oznacza, że został zaprojektowany, aby generować tuningowany, głęboki dźwięk, który słychać na biegu jałowym i niskich obrotach.

Fot. Kawasaki

8.

2018 Kawasaki Z900RS Cafe ma wyższe przełożenia. Japończycy zamienili tylna zębatkę z 44 zębami na 42 zęby. To podnosi całkowite przełożenie o 4,7 proc., więc prędkość obrotowa silnika spada. To oznacza także, że przyspieszenie jest mniej agresywne niż w standardowym Z900.

9.

Ten utrzymany w stylu retro wyścigowiec ma taki sam rozstaw osi co Z900RS. Mimo, że to model retro, technologicznie mamy tutaj całkiem sporo rozwiązań. Jest więc sprzęgło antyhoppingowe, podwójna przepustnica (większa moc i szybsze jej oddawanie), KTRC (dwa tryby kontroli trakcji, czyli jazdę sportową i łagodną – podczas deszczu). Jest też ABS (w standardzie) i system ERGO-Fit (regulacja nastaw analogowych w celu dostosowania motocykla do wzrostu).

Fot. Kawasaki

10.

Siłę hamowania zapewnia podwójny układ tarcz o średnicy 300 mm o promieniowym mocowaniu. Tarcze są pół-pływające i posiadają podwójny, przeciwstawny 4-tłoczkowy zacisk. To w zupełności wystarczy, aby poradzić sobie z hamowaniem na każdej nawierzchni i w różnych warunkach.

11.

Tył motocykla i tylne światła LED inspirowane są Z1, ale cała opływowa tylna sekcja to podobno nawiązanie do ogona australijskiego torbacza dziobaka – małego ssaka wyglądającego jak nadepnięta kaczka. Moim zdaniem porównanie z dziobakiem jest nietrafione, ale skoro Kawasaki się tym chwali… Dodajmy jeszcze, że wspomniana wcześniej owiewka otacza duży reflektor LED o średnicy 170 mm.

Fot. Kawasaki

12.

Kawasaki używa również poziomego, tylnego amortyzatora „Black-link”, który poprawia układ masy i wykorzystanie przestrzeni. Z ostatnich wartych komentarza rozwiązań, trzeba wspomnieć kontrolę ECO – wspomagającą kierowcę w jeździe ekonomicznej.

%d bloggers like this: