10 porad, jak bezpiecznie jeździć motocyklem w mieście

Jazda w mieście wymaga od motocyklisty nie tylko refleksu, doskonałego opanowania motocykla, orientacji w miejskim gąszczu i stalowych nerwów. Konieczne jest także doświadczenie i wiedza na temat zachowania innych uczestników ruchu drogowego, a także praktyka – niekiedy bolesna. Oto garść doświadczeń i porad zebranych przez lata jazdy w miejskiej dżungli. Nie daj się zjeść!

Trasę wybierz wcześniej

Jeśli planujesz przejazd przez całe miasto, albo nawet jego część, najlepiej zawczasu rozważyć, którędy pojedziesz. Niektóre ulice i miejskie arterie są beznadziejnie zakorkowane, ale tylko w określonych godzinach lub porach. Inne charakteryzuje wzmożony ruch pieszych, na przykład w godzinach powrotu dzieci ze szkoły.

Fot. pixabay.com

Po drugie zwizualizowana trasa pozwoli Ci uniknąć nerwowych manewrów i zastanawiania się podczas jazdy, którędy pojedziesz. Lepiej skupić uwagę na ważniejszych kwestiach…

Patrz nie tylko przed siebie

Nie patrz tylko przed siebie. Używaj lusterek, ale pamiętaj, żeby nie ufać im bezwzględnie. Lusterka mają pokazać Ci, co dzieje się za ogonem motocykla. Lepiej być przygotowanym na miejskich kaskaderów, panie i panów rozmawiających z zaangażowaniem przez telefony, i inne niespodzianki.

Planuj trasę ucieczki

Co się stanie jeśli ten samochód po prawej nagle znajdzie się na Twoim pasie? Albo gdy z ciężarówki spadnie chyboczący się ładunek? Co zrobisz? Gdzie skręcisz? Umiejętność przewidywania można w dużej mierze wyćwiczyć i nie wymaga aż tak wiele uwagi, jakby się wydawało. Po prostu zawsze staraj się mieć wyjście awaryjne, wolny przejazd, którym umkniesz przed zagrożeniem.

Fot. pixabay.com

Gimnastykowanie umysłu: „Co jeśli?” jest bardzo przydane – pozwala widzieć więcej i da Ci kilka bezcennych milisekund, gdy rzeczywiście dojdzie do jakiejś niebezpiecznej sytuacji.

Zachowaj odstęp

Stara hasło samochodziarzy wciąż jest na czasie, a dla motocyklisty jest nawet ważniejsze. Nie podjeżdżaj do samochodu bliżej niż to konieczne – musisz zostawić sobie pole do manewru na okoliczność jakiejś niespodzianki. Nie jedź obok pojazdów (na tym samym pasie lub sąsiednich) przed dłuższy czas – zawsze bądź nieco z przodu lub z tyłu, nigdy na wysokości aut, a już szczególnie ciężarówek. Oczywiście sytuacja zmienia się, gdy samochody stoją w korku, ale zazwyczaj motocykliści nie czekają biernie pomiędzy samochodami, lecz starają się przeć do przodu.

Korek do pułapka

Krótkie zmiany świateł miejskiej sygnalizacji bardzo szybko generują korki. Samochody poruszają się wówczas ślimaczym tempem, postoje wydłużają się. Jeśli dojeżdżasz do świateł, nie spiesz się. Szybka jazda pomiędzy stojącymi samochodami wydaje się naturalna ale jest niebezpieczna nawet nie tylko z powodu aut. Stojąca kolumna pojazdów to zachęta dla pieszych, aby przedostać się na drugą stronę jezdni poza wyznaczonym przejściem!

Fot. pixabay.com

Kiedy przemykasz pomiędzy samochodami, Twoja uwaga skupiona jest na tym, aby nie zahaczyć kierownicą o lusterka mijanych pojazdów, zmieścić się w wąskim tunelu – nie rejestrujesz wówczas pieszych, którzy również nie spodziewają się zagrożenia, bo przecież „wszystkie pojazdy stoją”. Zawsze o tym pamiętaj.

To ja, motocyklista!

Szansa na niemiłą przygodę rośnie jeśli nie jesteś widoczny. Kolorowe kaski, odblaski i inne świecące elementy stroją sprawiają, że spocony, zmęczony, zniechęcony upałem kierowca, łatwiej dostrzeże Cię w niekończącej się rzece pojazdów. Jeśli masz wrażenie, że ktoś wykonuje manewr zagrażający Twojemu bezpieczeństwu lub sam chcesz ostrzec innego kierowcy, nie powstrzymuj się przed użyciem klaksonu. Tak po prawdzie to powinieneś od czasu do czasu zatrąbić, abyś w podbramkowej sytuacji odruchowo wcisnął klakson, a nie szukał go wśród przycisków na kierownicy motocykla. Znowu, jak zwykle, to kwestia bezcennych milisekund.

Unikaj martwych stref

Jeśli nie widzisz twarzy kierowcy w jego lusterkach, zazwyczaj on także Cię nie widzi, a to proszenie się o kłopoty. Zostaw martwe pole jak najszybciej za sobą.

Kontroluj dźwignie

Trzymaj pace na przednim hamulcu i dźwigni sprzęgła, a stopę na tylnym hamulcu. Chodzi o to, abyś mógł zareagować natychmiast. Paradoksalnie więcej czasu, pozwoli Ci użyć dźwigni płynniej i pewniej.

Fot. pixabay.com

Uważaj na skręcających kierowców

Większość wypadków motocyklowych dotyczy sytuacji, w której kierujący samochodem zajeżdża drogę motocykliście, zwłaszcza skręcając przed nim w lewo. Kierowcy samochodów często chcą wykorzystać przerwę w sznurze aut i szybko skręcić w wybraną uliczkę. Wykonując ten manewr na chybcika, nie kontrolują sytuacji za swoim pojazdem, nie włączają kierunkowskazów – łatwo sobie wyobrazić, co to oznacza dla nadjeżdżającego z tyłu motocyklisty.

Nie stawaj zbyt blisko

Jeśli przejechałeś na początek oczekujących na zmianę światła samochodów stań w pewnej odległości od tira lub innej dużej ciężarówki. Niektóre szoferki są tak wysoko, że kierujący dużym i wysokim pojazdem, może zwyczajnie nie zauważyć jednośladu, który znalazł się przed nim (tym bardziej, że obserwuje sygnalizator) Oczywiście wystartujesz szybciej od tira, ale zawsze może zdarzyć się ten jeden raz, kiedy się zagapisz.

%d bloggers like this: