SWAT łapie motocyklistę, którego nie ma…

Za oceanem też mają wesoło. 3 maja około 13:00 policja z New Haven w stanie Connecticut otrzymała zgłoszenie o strzelaninie. Podejrzany postrzelił mężczyznę, a następnie wskoczył na zielony motocykl i uciekł z miejsca zdarzenia. Wszystkie okoliczne patrole zostały poinformowane, aby rozglądały się za charakterystycznym jednośladem. Szczególnie uczulone zostały zespoły operujące na obszarze, gdzie doszło do przestępstwa.

Niedługo potem jeden z patroli zauważył zielononiebieski motocykl marki Kawasaki – zaparkowany przed jednym z wielorodzinnych domów. W rezultacie zgłoszenia już o 14:30 policja usunęła mieszkańców z sąsiednich parceli, odgrodziła kwadrat o wielkości czterech domów i wezwała oddział SWAT w celu ujęcia sprawcy strzelaniny, który prawdopodobnie ukrywał się na posesji, przed którą stał zaparkowany jednoślad.

Fot. freeimages.com

Zespół SWAT początkowo próbował rozmawiać z podejrzanym, który miał znajdować się w środku. Mimo braku odzewu, negocjator przez godzinę zachęcał podejrzanego do poddania się. W tym czasie wokół ogrodzonego terenu zebrało się bardzo dużo ludzi, tym bardziej, że próba komunikacji z przestępcą odbywała się za pomocą megafonu.

Ostatecznie około godziny 16:00 oddział SWAT wkroczył do środka i przez godzinę szukał we wnętrzu sprawcy strzelaniny. Wyprowadzono kilkanaście przestraszonych lub wściekłych osób, natomiast nie znaleziono podejrzanego.

Jak się poniewczasie okazało wynikło to głównie z faktu, że policja zidentyfikowała niewłaściwy motocykl, a zatem zarówno dom, jego mieszkańcy, jak i motocykl, nie mieli absolutnie nic wspólnego z wcześniejszą strzelaniną.

%d bloggers like this: