Renard GT to niesamowity roadster, który powstał w Estonii

Estoński konstruktor, który stworzył warto 50 000 euro pojazd wykonany z włókna węglowego, aluminium i kevlaru, nie szukał półśrodków i oszczędności. Może dzięki temu zbudował motocykl, od którego trudno oderwać wzrok.

Fot. .renardmotorcycles.com

Renard Grand Tourer oznacza odrodzenie estońskiej marki Renard ponad siedemdziesiąt lat po jej upadku. Była to historia krótka i przerwana w dramatycznych okolicznościach. Po rozpoczęciu produkcji silnikowych jednośladów o małej pojemności w 1938 roku, marka powoli zyskiwała popularność, ale jej kres przyszedł nagle wraz z całkowitym zniszczeniem fabryk w wyniku bombardowań z marca 1944 roku.

Fot. .renardmotorcycles.com

Andres Uibomae to człowiek, który postanowił ożywić zakurzoną markę za pomocą wyjątkowych roadsterów. Oczywiście brak zaplecza fabrycznego wymusił na konstruktorze pewne kompromisy. Między innymi dlatego w ramie Renarda znajduje się silnik Moto Guzzi Griso o pojemności 1326 cm3, który może wygenerować 123 Km mocy przy 7100 obr./min oraz 134 Nm momentu przy 5600 obr./min.

Rama i obudowa to jedność, czyli jest to nadwozie samonośne (z fr. monocoque) z włókna węglowego. Przednia sekcja wspiera się na widelcu Hossack.

Fot. .renardmotorcycles.com

Rama zintegrowana jest również z airboxem i zbiornikiem paliwa zapewniając odpowiednią sztywność całości. Może wydawać się, że ta konstrukcje jest nie tylko potężna, ale i ciężka, jednak całkowita waga ramy-obudowy to zaledwie 9 kilogramów. Układ wydechowy, który również powstał specjalnie do tego pojazdu, znajduje się pod silnikiem, zintegrowany z brzuchem maszyny.

Fot. .renardmotorcycles.com

Kompozyt użyty do budowy ramy jest też materiałem, z którego wyprodukowano 17-calowe felgi. Renard GT ma wiele części z wzmocnionego aluminium obrabianych CNC, co zapewnia mu wygląd, precyzję wykonania i funkcjonalność.

Fot. .renardmotorcycles.com

Zawieszenie jednostki to system Ohlins, czyli wariant S36DR1L z przodu oraz TTX36 z tyłu. Za hamowanie odpowiada sześciotłoczkowy zacisk z przodu i czterotłoczkowy z tyłu. Hamulce są marki ISR. Na przednim kole znajdują się dwie tarcze 320 mm, natomiast z tyłu pojedyncza 220 mm.

Fot. .renardmotorcycles.com

Masa Renarda GT na sucho wynosi 170 kg, zbiornik paliwa mieści 17 litrów benzyny. Podróżować można tylko solo, nie ma miejsca na bagaż, maksymalna prędkość motocykla to 250 km/h.

Renard GT to nie jest maszyna, który pozwala na jakiekolwiek kompromisy. Na dodatek na własny egzemplarz trzeba czekać od 4 do 5 miesięcy. I jeszcze wspomniana cena… 50 000 euro. Drogo i dobrze?

Fot. .renardmotorcycles.com
%d bloggers like this: