2018 JAWA 350 SPECIAL będzie przebojem? Otóż niekoniecznie…

Dwa lata temu indyjski koncern Mahindra kupił 60 procent udziałów w spółce Classic Legends Private Limited, która jest właścicielem BSA i ma wyłączność na jednoślady marki Jawa. Mahindra obiecywała wówczas, że ożywi Jawę i będzie sprzedawać motocykle czeskiej marki najdalej do 2019 roku.

Jawa 350 Special to już trzeci motocykl, który podziwiamy w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Wcześniej Mahindra przedstawiła projekt 350 OHC i 660 Vintage. Najnowszy model to podobno hołd dla wyścigowego dziedzictwa marki.

Jawa 350 Special. Fot. auto.cz

Retro kolorystyka, oldschoolowe wydechy, okrągły reflektor otoczony wyścigową owiewką, oraz osłony silnika nadają maszynie specjalny charakter, ale nie ukryją faktu, że mamy do czynienia z produkowanym w Chinach motocyklem Shineray XY400. Warto dodać, że to nie jest nowa jednostka. Ten model jest na przykład sprzedawany w Wielkiej Brytanii pod nazwą Mash TT40.

Mash TT40. Fot. Mash

Robi się jeszcze ciekawiej jeśli weźmiemy pod uwagę, że silnik i podwozie są identyczne z Jawą 350, to znaczy Shineray XY 400-2, oraz Mash Roadstar. Mash to nowa brytyjska marka powstała zaledwie nieco ponad trzy lata temu, ale to właściwie nie ma dla nas specjalnego znaczenia, bo Shineray 400 znajdziemy również w ofercie motocyklowych marek innych europejskich krajów (oczywiście jako „rodzimy” wyrób). W Polsce Shineray 400 też się znajdzie. Wystarczy przyjrzeć się Rometowi 400 Classic.

Romet Classic 400. Foto: Romet

Pocieszające jest jedynie to, że przecież Chińczycy sami Shineraya 400 nie wymyślili, tylko skopiowali Hondę CB400SS i sklonowali silnik XR400.
Mówiąc krótko, nie jestem pewien czy mamy jakieś powody do radości, bo nowa Jawa nie jest spadkobiercą czeskiej marki założonej w 1929 przez Franciszka Janeczka, ale produktem indyjskiego molocha sprzedającego chińskie podróbki japońskich motocykli. Amen.

%d bloggers like this: