Na złodziej motocykli padł blady strach: pojawił się Grip-Lock

Grip-Lock jest prosty, lekki, łatwy do przenoszenia i potwornie skuteczny… Przynajmniej w ocenie jego producenta.

Świat motocykli wciąż poszukuje nowych sposobów ochrony naszych dwukołowych skarbów przed złodziejami. Niektóre pomysły są lepsze od innych, ale propozycja firmy z Nowej Zelandii ma zniechęcić złodziei skutecznie i pewnie.

Fot. Grip-Lock

Grip-Lock wystarczy przymocować do prawej rękojeści kierownicy i tym samym zablokować przepustnicę oraz dźwignię przedniego hamulca. Klamra posiada cztery hartowane stalowe rdzenie zamknięte we wzmocnionym nylonowym korpusie, który chroni układ przed korozją i sprawia, że zabezpieczenie jest niewygodne dla złodziei.

Założenie lub zdjęcie blokady przez jej właściciela zajmuje mniej niż dziesięć sekund. Grip-Lock jest ponadto objęty dziesięcioletnią gwarancją. Oczywiście tego typu blokada nie powstrzyma nikogo przed wrzuceniem motocykla na tył ciężarówki lub furgonetkę, ale jeśli chodzi o proste środki zapobiegające kradzieży, Grip-Lock jest całkiem solidny.

Fot. Grip-Lock

Dla osób, które cenią nie tylko walory praktyczne przewidziano aż 9 wariantów kolorystycznych, a dzięki dostosowaniu do różnych szerokości uchwytów i pozycji dźwigni hamulca, Grip-Lock jest uniwersalnym rozwiązaniem pasującym do większości motocykli. Ponadto, w przeciwieństwie do blokad typu disc lock, nie ma ryzyka, że zapomnimy o założonej blokadzie.

Ostatecznie, jeśli ktoś chce ukraść zabezpieczony motocykl, to tylko kwestia czasu, wysiłku i odpowiednich narzędzi. Chodzi jednak o to, aby uzmysłowić złodziejowi, że kradzież właśnie twojego motocykla zajmie mu taki wiele czasu, że gra niewarta jest świeczki.

Grip-Lock kosztuje 65 dolarów. Czy rzeczywiście jest tak skuteczny jak obiecuje producent?

%d bloggers like this: