Słabe wyniki Harleya-Davidsona za pierwszy kwartał 2018 roku

Harley-Davidson nie może uznać zeszłego roku do szczególnie udanych. Amerykański gigant ogłosił na początku bieżącego roku, że zamyka dwie fabryki z powodu spadku sprzedaży na rodzimym rynku (aż o 11,1%). Sprzedaż motocykli Harley na całym świecie (roczna) spadła o 6,7% i wyniosła 242 788 w porównaniu do 260 289 w 2016 roku.

Najnowsze wieści też nie są dobre. Harley-Davidson opublikował dane za pierwszy kwartał 2018 roku. Sprzedaż w USA znowu zanurkowała w dół, i to wyraźnie, z 33 316 motocykli w 2017 roku do 29 309 maszyn w pierwszym kwartale bieżącego roku. Oznacza to spadek o 12%.

Fot. Harley-Davidson

W Kanadzie spadek wyniósł 11,9%, w Ameryce Południowej 7%, w Azji 7,8%, zaś w rejonie EMEA (kraje leżące na obszarze Europy, Bliskiego Wschodu oraz Afryki) Harley-Davidson sprzedał o 6,8% mniej maszyn.

Jeżeli spojrzymy na całkowitą, światową sprzedaż w pierwszych trzech miesiącach 2018 roku, Harley-Davidson znalazł 51 086 nabywców na swoje jednoślady. W analogicznym okresie 2017 roku gigant z Milwaukee sprzedał 55 049 motocykli. To oznacza spadek o 7,2%.

Fot. Harley-Davidson

Mimo złych danych Matt Levatich – prezes i dyrektor generalnych Harleya-Davidsona, patrzy w przyszłość z optymizmem, ze względu na wzrost przychodów w segmentach Softail i Touring. Ponadto Harley realizuje długoterminowy plan zwiększenia sprzedaży międzynarodowej i budowy nowej generacji motocyklistów.

Chodzi głównie o wprowadzenie specjalnym modeli Iron 1200 i specjalnych wydań Forty-Eight oraz linii 100 (!) motocykli dużej mocy, które mają pojawić się do 2027 roku. Ponadto Harley-Davidson wiele obiecuje sobie po współpracy z Alta Motors w zakresie budowy jednośladów elektrycznych. Czy plany Levaticha się powiodą? Zobaczymy.

Fot. Harley-Davidson
%d bloggers like this: