Podatek solidarnościowy dla najbogatszych odbije się na… sprzedaży drogich motocykli?

Mateusz Morawiecki wywołany przez protestujących w Sejmie niepełnosprawnych, zapowiedział mechanizm podatkowy, który umożliwiłby podniesienie świadczeń dla osób, które codziennie muszą borykać się z problemem braku mobilności i nie tylko.

Tak zwany fundusz solidarnościowy powstałby kosztem najlepiej zarabiających, których dochody przekraczają 300 tys. złotych. Chodzi o kilkadziesiąt tysięcy podatników, około 20 tysięcy z nich uzyskuje rocznie ponad milion złotych dochodu, natomiast znakomita część rozlicza się według liniowej stawki 19 proc. dla przedsiębiorców. Premier chce, aby stawka podatkowa dla nich wynosiła 39 proc.

Fot. Inforiders.pl

Sporo mówiliśmy ostatnio o bardzo drogich motocyklach typu Indian Roadmaster Elite, który kosztuje, bagatela, 169 tys. złotych. Warto zwrócić uwagę na fakt, że zysk, jaki przynoszą ekskluzywne, drogie, nieseryjne motocykle, przeznaczany jest głównie na rozwój marek i modeli z segmentu standardowego.

Mówiąc inaczej, drogie motocykle są potrzebne firmom motocyklowym do życia, rozwoju i ekspansji, z której korzystamy wszyscy. Drogie motocykle kupują bogaci ludzie, ale jeśli rząd będzie ich tępić, to osłabi ich zapał do szalonych zakupów, co pośrednio odbije się na pozostałych segmentach produkcji.


Źródło: YouTube, Inforiders.pl

Pomoc niepełnosprawnym należy się jak psu buda, ale niekoniecznie w ten sposób i tymi metodami. Jak uważacie?

%d bloggers like this: