Policja ma ręce pełne roboty, bo kierowcy wysyłają filmy z widerejestratorów

O ciekawiej sprawie pisze Wirtualna Polska. Po uruchomieniu skrzynek pocztowych, na które kierowcy mogą wysyłać zarejestrowane przypadki łamania przepisów drogowych, liczba nagrań stale rośnie.

W zeszłym roku materiałów przekazanych na skrzynkę policji było ponad trzydzieści procent więcej niż w 2016 roku. Łączna liczba nagrań w 2017 roku to 10 074 zgłoszenia. Co znajduje się na filmach? Przypadków jest wiele, natomiast dla policji najważniejsze są poważne wykroczenia, jak np. omijanie lub wyprzedzanie samochodów, których kierowcy zatrzymali się, aby przepuścić pieszych.

Fot. us.papagoinc.com

Wiele filmików to przypadki tzw. „szeryfowania”, czyli wymuszenia wolniejszej jazdy w ramach kary, którą samozwańczy szeryfowie wymierzają innym uczestnikom ruchu drogowego. Policja nie może się jednak zająć wszystkimi przypadkami zarejestrowanymi przez kierowców. Jeśli chodzi o przekroczenia dozwolonej prędkości, nagrania muszą pochodzić z urządzenia zatwierdzonego przez Główny Urząd Miar.

Więcej na Wirtualna Polska.

%d bloggers like this: