Robbie Maddison wraca do surfowania na motocyklu

Trzy lata po niezwykłym wideo pt. „Pipe Dream”, Robbie Maddison ponownie spogląda w kierunku oceanu. Ale teraz jego plany są ambitniejsze i bardziej… szalone.

Australijski motocyklista i kaskader praktycznie co roku zaskakuje nas jakimś niesamowitym wyczynem. W „Air Craft” z 2013 roku przeskakiwał samoloty, wcześniej kilka razy pobijał swój własny rekord długości skoku na motocyklu, wskoczył też na naturalnej wielkości replikę Łuku Triumfalnego.

Fot. materiały prasowe

Podczas nagrań do „Pipe Dream”, surfując crossówką w Teahupo’o na Tahiti, Maddison otarł się o śmierć, ale ta przygoda wcale go nie zniechęciła do kolejnych szalonych przedsięwzięć. Przynajmniej nie na długo.

Tym razem kaskader chce motocyklem pokonać załamującą się falę, a właściwie znaleźć wewnątrz niej – tak jak to robią surferzy. Akcja ma rozegrać się ponownie na polinezyjskiej wyspie południowego Pacyfiku, czyli znanej ze swoich pięknych plaż i ogromnych fal Tahiti.


Źródło: YouTube. DC Shoes

Na razie na stronie RedBulla znajdziemy jedynie półtoragodzinny film (a właściwie trzy cześci) pokazujący kulisty poprzedniego wyczynu, czyli „Pipe Dream”, ale już wkrótce pojawi się tam zwiastun nadchodzącego wyczynu Maddisona.

Jedno jest pewne, jeśli sztuka się uda, „Maddo” pobije z kretesem swoje dotychczasowe osiągnięcia. Ale to będzie niezwykle trudne.

%d bloggers like this: