W razie wypadku kask Quin sam powiadomi pogotowie ratunkowe i rodzinę

Prototyp Quin zapewnia podstawowe funkcje bezpieczeństwa każdego kasku, oraz dodatkowe, w postaci wbudowanego czujnika awarii i sygnalizatora SOS. Dostępne są wersje otwarte kasku oraz warianty integralne.

Czujniki rejestrują każde przeciążenie powyżej 100G, co zostaje uznane za awarię, i automatycznie wysyłają sygnał SOS. Dlaczego ludzie ryzykują i wpłacają pieniądze na ten projekt? Głównie dlatego, że idea jest rzeczywiście sensowna, a dotychczasowe osiągnięcia zespołu deweloperskiego Quintessential Design, dają nadzieje na sukces.

Fot. Quin Design

Po wykryciu przez czujniki wartości powyżej 100G, wyzwalany jest automatycznie sygnał SOS, natomiast zarejestrowana lokalizacja GPS trafia do kontaktów alarmowych motocyklisty, służb ratunkowych lub do obu tych źródeł. W przypadku awarii poniżej 100G, lub każdej innej sytuacji awaryjnej, dostępna jest także funkcja ręczna, dzięki której sygnał SOS można wysłać samodzielnie.

Skorupa kasku ma certyfikaty DOT oraz ECE. Ponadto kask wyposażony jest w technologię pochłaniania wstrząsów ConeHead oraz łączność Bluetooth, która umożliwia komunikacje kasku z aplikacją Quin. Dzięki temu użytkownik zyskuje możliwość odbierania połączeń przychodzących i słuchania muzyki. Produkt należy także do najlżejszych konstrukcji z rodziny „inteligentnych kasków”. Waga modelu Quin to zaledwie 1270 g. Dodajmy jeszcze, że na obecnym etapie kask przeszedł już testy drogowe, a także jazdy na torach wyścigowych, i co najważniejsze, spełnił pokładane w nim oczekiwania.

Fot. Quin Design

Anirudha Surabhi, założycielka firmy Quin i zarazem szef działu innowacji, powiedziała: „Niezbędne wymogli bezpieczeństwa znacznie zmieniły się od czasów złotego okresu motocyklowych innowacji z lat 1930-1970. Dziś wyzwania dla bezpieczeństwa są bardziej złożone niż kilka warstw ochronnych, a rozwiązania technologiczne muszą nadrobić zaległości w tej dziedzinie”.

Osiągnięcia medycyny są bezdyskusyjne, ewolucja w dziedzinie ratowania ludzkiego życia również, ale aby poszkodowany w wypadku miał jak największe szanse na przeżycie, konieczne jest przestrzeganie czynnika „złotej godziny”. Nasze rozwiązania pomagają właśnie w tym względzie – dodaje Surabhi.

Fot. Quin Design

Wyjaśnijmy jeszcze, że tzw. „złota godzina” to czynnik, który jest dla działalności ratownictwa medycznego kluczowy. Chodzi o czas, w którym pacjent powinien zostać wyprowadzony ze wstrząsu lub, jeśli wymaga operacji, znaleźć się na stole operacyjnym. Pamiętajmy jednak, że czas „złotej godziny” nie liczy się od momentu dotarcia zespołu do pacjenta, lecz od chwili wystąpienia zagrożenia (wypadku, urazu, utraty przytomności).

Producent kasku, który zaoferował system automatycznego powiadomienia stosownych służb w razie wypadku, zyskał już oczekiwane wsparcie finansowe dzięki akcji na Kickstarterze. W rzeczywistości kwota potrzebna na uruchomienie produkcji, czyli 30 tys. dolarów, została już dwukrotnie podwojona. Obecnie na liczniku jest ponad 62 tys. dolarów, zaś do końca kampanii zostało jeszcze 20 dni, co oznacza, że pieniędzy będzie więcej.


Źródło: YouTube, QUINtessential Design

Ceny kasków będą się różnić w zależności od zastosowanych materiałów i modelu, najtańszy to koszt ok. 2 tys. zł (po przeliczeniu na złotówki). Wersja Wszystkie szczegóły o kasku Quin znajdziecie na Kickstarterze pod tym adresem.

%d bloggers like this: