Motocyklista zajrzał śmierci w oczy…

Pewien motocyklista dosiadający maszyny marki Royal Enfield, oraz jego pasażer, otarli się o śmierć. Właściwie to zajrzeli jej głęboko w oczy, i to nawet nie raz.

Fot. YouTube, Sridhar Parthasarathy

W Indiach podejście do przepisów ruchu drogowego jest dość swobodne. Oznacza to między innymi, że pasy ruchu są dla kierowców jedynie sugestią, wskazówką co do kierunku jazdy. Wielu Hindusów ma tendencję do kierowania pojazdem w dowolne miejsce na drodze. Zazwyczaj tam, gdzie im akurat wygodniej lub przyjemniej, niezależnie od tego, że często oznacza to obecność na pasie kolizyjnym z pojazdami nadjeżdżającymi z przeciwka.


Źródło: YouTube, Sridhar Parthasarathy

Powyższe krótkie nagranie, to doskonały dowód na to, że przepisy drogowe mają jednak sens. Oczywiście można oddać się w opiekę jakiegoś hinduskiego bóstwa z głową słonia i liczyć na szczęście, ale chyb jednak trochę lepiej pożyć sobie jeszcze na tym świecie…

%d bloggers like this: