Świat się kończy. Royal Enfieled będzie na prąd

Podczas EICMA w listopadzie i przy okazji otwarcia brytyjskiego centrum technologicznego, dyrektor generalny Royal Enfield Sid Lal powiedział zebranym reporterom, że intencją firmy jest „czysta energia”. Miało się to jednak stać, gdy „nadejdzie czas” i większość komentatorów uznała, że Sid Lal jedynie droczy się z dziennikarzami.

Royal Enfield Continenal GT 650. Fot. materiały prasowe

Tymczasem w wywiadzie dla Autocar Indian, prezes firmy Rudratej Singh powiedział, że Royal Enfield nie tylko rozważa taką możliwość, ale że faktycznie ma projekt motocykla elektrycznego w razie budowy i rozwoju. Dodał również, że firma realizuje obecnie kilka ambitnych projektów, a platforma elektryczna jest po prostu jedną z nich.

Przypomnijmy, że dopiero w listopadzie 2017 roku Royal Enfield, który obecnie jest własnością indyjskich przedsiębiorców, rozpoczął przygodę z dwucylindrowymi silnikami 650 cm3. Mówiąc inaczej, firma ma jeszcze wiele do zrobienia, zanim ogłosi konkretne plany rozwoju platformy elektrycznej.

Nie będzie to jednak pierwszy motocykl marki zasilany z gniazdka. W grudniu ubiegłego roku dealer z Bangkoku zaprezentował model Classic 500 z silnikiem elektrycznym. Czy dawna brytyjska marka ze wspaniała historią i tradycją, bazująca wciąż na klasycznych modelach i rozwiązaniach, powinna kierować się ku elektryczności?

%d bloggers like this: