Svartpilen i Vitpilen: Nowe oblicze marki, które zmieni ją na dziesięciolecia

Szwedzki producent powraca na rynek street z hukiem i nową jakością. KTM postawiło wszystko na jedną kartę inwestując w austriacką markę. Czy ryzyko się opłaci?

Co roku prezentowane są dziesiątki prototypowych motocykli, ale niewiele wywołało większe poruszenia niż koncepcyjne projekty Svartpilen i Vitpilen. Reklamowane jako najbardziej wyczekiwane motocykle w 2017 roku, szwedzkie prototypy mogą pochwalić się oszałamiającą estetyką neo cafe racerów, która uczyniła z nich dwa najbardziej wystylizowane i pożądane współczesne motocykle przedprodukcyjne. Ale kiedy austriacki designer Maxime Thouvenin dostał klucz do projektu Vitpilen, zdanie wymagało od niego znacznie więcej niż zwykłego projektu motocykla…

Od broni i kosiarek, po motocykle

Zanim zagłębimy się w projekty Thouvenina, prawdopodobnie powinniśmy rzucić okiem na Husqvarnę, aby zrozumieć, co skłoniło szwedzką markę KTM do stworzenia tych niezwykłych motocykli. Husqvarna faktycznie istnieje w takiej czy innej formie aż od XVII wieku. Firma miała bardzo bogatą ofertę produkcyjną, poczynając od broni dla szwedzkiej armii, przez broń myśliwską i ćwiczebną, maszyny do pisania, piły mechaniczne, kosiarki, artykuły gospodarska domowego, rowery i wreszcie motocykle, co stało się na początku XX wieku.

Fot. Husqvarna/KTM

W następnych dziesięcioleciach szwedzki producent wyrobił sobie dobrą reputację w segmencie lekkich motocykli terenowych. Przez długi czas firma dominowała w wielu prestiżowych zawodach motocrossowych i enduro, zdobywając liczne tytuły mistrzowskie. Nawet słynny amerykański aktor i miłośnik motocykli, Steve McQueen, uczestniczył w zawodach dosiadając motocykli Husky.

Sytuacja skomplikowała się pod koniec lat 80. ubiegłego wieku. Przedsiębiorstwo zajmujące się motocyklami zostało sprzedane włoskiej firmie Cagiva, zaś produkcję przeniesiono do Varese. Potem było BMW, a w zaledwie kilka lat temu niemiecki koncern podpisał umowę o sprzedaży Husqvarny austriackiej firmie Pierer Industrie AG. W ten sposób Husqvarna trafiła do stajni KTM, bo właścicielem Pierer Industrie jest Stefan Pierer zarządzający KTM. Ponieważ KTM miał już segment off-road i MX, Austriacy ogłosili zmianę marki Husqvarna na producenta motocykli klasy street bike.

Husqvarna odchodzi od swojego stylu

KTM powierzyło monumentalne zadanie zaprojektowania zupełnie nowej linii produktów Husqvarna utalentowanemu projektantowi. Maxime Thouvenin pracuje w Kiska Design Studio, natomiast samo KDS zajmuje się motocyklami KTM od 1992 roku. Pomimo tego, że Kiska wykonało początkowo niemałą pracę i rebranding w celu przyciągnięcia nowych klientów, efekt był dość zniechęcający. Husqvarna oferowała modele 650 Terra i Strada w specyfikacji drogowej, a także TE 310R, 449 i 511, ale to było za mało. Właściciele marki chcieli mieć producenta motocykli ulicznych, a nie off-roadowych, który ma w ofercie dwa lub trzy łagodniejsze modele.

Thouvenin studiował wzornictwo przemysłowe na we francuskim Institut Supérieur de Design. Jego doświadczenie obejmuje pracę w BMW i długą drogę rozwoju w Kiska Design Studio, zaś wizjonerskie podejście i wyjątkowe projekty doprowadziły go na sam szczyt. Thouvenin był naturalnym wyborem dla KTM i jednym z nielicznych designerów, który był w stanie unieść zadanie zaprojektowania nowej platformy ulicznej Husqvarny.

Maxime Thouvenin. Fot. materiały prasowe

Pomimo tego, że Thouvenin jest doświadczonym projektantem, zadanie było znacznie bardziej złożone, niż realizacja przeciętnego motocykla. Problem brał się stąd, że nie chodziło tylko o motocykl, ale maszynę będącą niejako definicją dla całej linii przyszłych produktów. Thouvenin musiał pracować w ramach bardzo restrykcyjnych wytycznych, a jednocześnie stworzyć projekt całkowicie oryginalny. Pokonanie tej sprzeczności wymagało niezwykłego talentu.

Srogie oczekiwania

Motocykla miał być czymś nowym, ale jednocześnie zapewniać zabawę i przyjemność z jazdy. Musiał wykorzystywać istniejące, gotowe do sprzedaży części KTM i jego firm zależnych. Miał roztaczać atmosferę wyjątkowości i oryginalności, ale jego materiały i koszty produkcji nie mogły znacząco przekroczyć ustalonego przedziału cenowego dla klasy maszyn, w której powinien się znaleźć. Oczywiście musiał przy tym wszystkim gwarantować zysk dla firmy, zaś dodatkowo KTM ustaliło dla zespołu projektantów niewiarygodnie krótki termin wykonania pracy. Jak sprostać tak nierealnemu zadaniu?

Eksperymenty Thouvenina z odpowiednią formą. Fot. Husqvarna/KTM

Pierwszą rzeczą jaką zrobił Thouvenin i jego zespół, było dokładnie zbadanie aktualnego rynku motoryzacyjnego. Zwrócili uwagę na to, co jest popularne, i opracowali listę najbardziej wpływowych stylów i cech funkcjonujących maszyn. „Chodziło o to, aby uchwycić istotę tego, czym były motocyklowe w przeszłości i czego ludzie nie mieli w nowoczesnych motocyklach” – wyjaśnia Thouvenin. „Oraz o to, aby zrobić to w najnowocześniejszy, postępowy sposób. Aby naprawdę zaproponować alternatywę dla tego, co tam było” – dodaje designer.

Biorąc pod uwagę zapaść na rynku motocykli, reintrodukcja marki i niemal całkowicie nowa maszyna, była śmiałym posunięciem ze strony KTM. Ale wyróżnić nowa Husqvarnę język projektowania musiał być równie odważny i spodobać się zarówno młodym, jak i bardziej dojrzałym motocyklistom.

Vitpilen 701. Fot. Husqvarna/KTM

Bycie przystępnym nie jest niczym nowym. Husqvarna zawsze robiła coś dla ludzi. To podejście bardzo szwedzkie lub skandynawskie: wszystko funkcjonalne, bardzo minimalistyczne, ograniczone we wszystkim, ale przecież jednocześnie pełne w formie. To również sens tego, co staraliśmy się osiągnąć” – zauważa Thouvenin.

Łącznie pokoleń to nie slogan?

Miedzy innymi z tego powodu na pokładzie Svartpilen i Vitpilen wylądował silnik 401 (techniczne rzecz biorąc to 373,2 cm3). Husqvarna miała być dostępna również dla młodych motocyklistów. Ponieważ użyty silnik zapewnia tylko 43 KM mocy, to wystarczająco dużo, aby dobrze się bawić, ale wciąż nie tak wiele, żeby początkujący nie mogli dosiąść tych maszyn. Istotny jest fakt, że motocykle w tej specyfikacji są dostępne dla motocyklistów legitymujących się prawem jazdy A2.
Ale prawdziwe problemy miały dopiero nadejść, a Thouvenin musiał się z nimi uporać…

C.D.N.

Render, który miał się stać Svartpilen 401. Fot. Husqvarna/KTM
%d bloggers like this: