Płaska sprzedaż Ducati, poważne kłopoty Harleya-Davidsona. Podsumowanie 2017 roku

Po podsumowaniu wyników Triumpha, Piaggio, BMW i KTM, przyjrzymy się Ducati i amerykańskiej legendzie, czyli marce Harley-Davidson. Czy Claudio Domenicali może uznać 2017 rok za sukces? Jak wygląda sytuacja Harleya pod kierownictwem Matta Levaticha?

Miało być znacznie lepiej

Włoski producent sportowego Ducati, czyli marki będącej własnością VW/Audi, ujawnił, że w 2017 roku dostarczył do odbiorców 55 871 motocykli, co stanowi skromny wzrost o 420 maszyn w porównaniu do 2016 roku. Mówiąc inaczej – szału nie ma.

Niemniej jednak Claudio Domenicali, dyrektor generalny Ducati Motor Holding, powiedział: „2017 był kolejnym świetnym rokiem dla Ducati zarówno pod względem komercyjnym, jak i wyścigowym. Walczyliśmy o tytuł MotoGP aż do ostatniego wyścigu, wygraliśmy sześć GP i od 2009 roku osiągnęliśmy najlepsze wyniki. Ciągle wzbogacanie asortymentu i silna koncentracja na kwestii budowy motocykli o najwyższej jakości pozwoliło nam na dalszy wzrost, nawet pomimo problemów rynku światowego.”

Ducati 1299 Superleggera. Fot. Ducati

Domenicali uważa, że w 2017 roku każdy z modeli marki odegrał swoją rolę w osiągnięciu zadowalającego wyniku sprzedaży, a nowa Multistrada 950 okazała się szczególnie popularna. Rodzina Monster również cieszyła się dobrą sprzedażą, podobnie jak SuperSport i ekskluzywna 1299 Superleggera – wszystkie 500 egzemplarzy zostało sprzedana na pniu, a przypomnijmy, że każda z tych maszyn kosztowała 80 000 euro.

Linia produktów Scrambler kontynuuje swój sukces z poprzednich dwóch lat i na dodatek nadal się rozwija, o czym świadczą nowe warianty Deser Sled i Cafe Racer – wzbogacające park dostępnych modeli. Łącznie w 2017 roku do klientów trafiło 14 061 Scramblerów.

Włosi kochają Ducati

Rodzimy rynek był dla Ducati łaskawy. Włosi zakupili łącznie 8 806 motocykli w 2017 roku, co stanowi wzrost o 12%. Tendencja wzrostowa była widoczna w całej Europie, w której Ducati zwiększyło sprzedaż ogólną o 4%, do łącznej liczby 31 123 sztuk.

Włoski producent zyskał na popularności szczególnie na rynku hiszpańskim, na którym sprzedaż wzrosła o 28,3%. Z kolei w USA dostawy spadły, lecz zaledwie o 1,3% na kurczącym się rynku ogólnym. Mimo to, w Stanach Zjednoczonych włoska marka sprzedała ogółem 8 898 motocykli, a więc i tak więcej niż we Włoszech.

Na rynki azjatyckie Ducati dostarczyło łącznie 4 805 motocykli umacniając swoją pozycję w Chinach (o 31%). Dotychczasowa sieć dealerów w Państwie Środka wzrosła z 9 do 18 punktów sprzedaży, ale nie da się ukryć się większa mobilizacja na rynkach azjatyckich byłaby dla Ducati wskazana.

Przyszłość wygląda kolorowo?

Chociaż wyniki w 2017 roku zasadniczo pozwalają Ducati spoglądać w przyszłość ze średnim optymizmem, być może kolejny rok okaże się przełomowy, głównie za sprawą bardziej konkurencyjnych i nowatorskich produktów.

Panigale V4. Fot. Ducati

Ducati pokłada duże nadzieje w wyścigowym wariancie V4 Desmosedici z MotoGP. Nowy Panigale V4 to pierwszy model produkcyjny Ducati napędzany czterocylindrowym silnikiem. Dużo może się również wydarzyć za sprawą nadchodzącego Ducati Scramblera 1100, który wreszcie zwiększa gamę pojemności Scramblerów łącząc wydajność ze stylem.

Ponadto Multistrada 1260 w wersji 2018 przynosi technologiczną ewolucję Multistrady i nowy poziom na rynku sportowej turystyki. Nie zapominamy również o odświeżonym 821 Monster i 959 Panigale Corse. Ducati chwali się również zawiązaniem współpracy z Rizoma, co zaowocuje produkcją gamy ekskluzywnych części do modeli Ducati.

Perspektywa na bieżący rok wygląda dobrze. Mimo braku spektakularnego wyniku sprzedaży, Ducati jest na prostej drodze, aby utrzymać się na pozycji, a nawet poprawić statystyki sprzedażowe.

Harley-Davidson zamyka fabryki

Harley-Davidson nie może uznać zeszłego roku do szczególnie udanych. Amerykańska legenda zamyka dwie fabryki z powodu spadku sprzedaży na rodzimym rynku (aż o 11,1%).

Prezes H-D Matt Levatich. Foto: Harley-Davidson

W odpowiedzi na rozczarowujące wyniki całego, ubiegłego roku (raport ogłoszony został 30 stycznia), Harley-Davidson musi ograniczyć moce produkcyjne zamykając dwie swoje fabryki, co zostało określone jako „optymalizacja produkcji”. W praktyce oznacza to stratę netto około 500 miejsc pracy. Jednocześnie Harley wskazuje na rozszerzanie oferty produktów i zwiększone inwestycje w technologie motocykli elektrycznych.

Spadki na akcjach to zwiastun kłopotów

Firma z Milwaukee ujawniła, że jej całkowity dochód netto spadł o 8,2% w czwartym kwartale fiskalnym do 8,3 miliona dolarów (w porównaniu do analogicznego okresu w roku poprzednim). Z kolei tzw. zysk na akcję, czyli wskaźnik rynkowy określający udział zysku przypadającego na jedna akcję, wyniósł 5 centów (rok wcześniej 27 centów) pomimo wzrostu przychodów do 1,23 miliarda dol., w porównaniu do 1,11 miliarda dol. wcześniej.

Spadki na akcjach nastąpiły mimo generalnego wzrostu całkowitej sprzedaży o 11,3% w czwartym kwartale z wynikiem 47 198 motocykli (w porównaniu do 42 414 rok wcześniej).

Jednak sprzedaż motocykli Harley na całym świecie (roczna) spadła o 6,7% i wyniosła 242 788 w porównaniu do 260 289 w 2016 roku. Sprzedaż detaliczna w USA obniżyła się o 8,5%, podczas gdy międzynarodowa sprzedaż detaliczna wypadła odrobinę lepiej, spadek wyniósł 3,9%, co oznacza 94 816 sztuk sprzedanych w krajach poza USA w porównaniu do 98 631 w 2016 roku.

Foto: Harley-Davidson Motor Company

Warto przy tym dodać, że sprzedaż Harleya spadła rok do roku w każdym obszarze geograficznym, w którym firma sprzedaje swoje produkty. Oczekuje się, że zamknięcie zakładu montażowego w Kansas City będzie kosztować firmę 800 miejsc pracy, częściowo zrekompensowanych 400-osobowym, planowanym wzrostem w fabryce w Yorku w Pensylwanii. Drugą zamkniętą fabryką jest nowy zakład kół ze stopów lekkich w Adelajdzie w Australii Południowej. Oznacza to zwolnienia kolejnych 100 osób.

To nie porażka, to konsolidacja

Prezes Harleya-Davidsona, Matt Levatich, stwierdził, że decyzja o skonsolidowaniu zakładów montażowych została podjęta po dokładnym rozważeniu aktualnej produkcji w obecnym środowisku biznesowym. Chodzi m.in. o zdyscyplinowanie zarządzania podażą i kosztami, lepszego pozycjonowania i osiągnięcie długoterminowych celów. Levatich dodał również, że w 2017 roku Harley otworzył 57 nowych międzynarodowych punktów dealerskich i spodziewa się, że ponad 50% przyszłej sprzedaży produktów marki będzie odbywać się poza krajowym rynkiem USA. Ma to nastąpić w przeciągu 10 lat.

Foto: harley-davidson.com

Firma ogłosiła także, że zwiększy swoje badania w zakresie technologii pojazdów elektrycznych i planuje wystawić swój pierwszy e-motocykl w ciągu 18 miesięcy. „Rynek motocykli elektrycznych wciąż jest w powijakach, ale uważamy, że ekskluzywne motocykle elektryczne Harley-Davidson pomogą podnieść emocje i udział tego typu maszyn w sporcie na całym świecie” – powiedział Levatich.

Czy przesunięcie zainteresowania Harleya-Davidsona z rynku rodzimego na zagraniczne oraz inwestycja w motocykl elektryczny to właściwy kierunek? O tym przekonamy się dopiero za kilkanaście miesięcy. Bez wątpienia Harley-Davidson musi podejmować trudne, czasami ryzykowne decyzje aby przełamać złą passę i poprawić wyniki sprzedażowe.

%d bloggers like this: