Jazda po śniegu i 7 spraw, o których warto pamiętać

Fala ostatnich mrozów mogła skutecznie zniechęcić do jazdy na motocyklu, a przecież to nie wszystkie wątpliwe atrakcje na drodze, bo jeszcze dochodzi prószący lub bezczelnie walący z nieba śnieg. Jak jeździć po drogach pokrytych tym białym nieszczęściem, jeśli motocykl nie wyposażony w opony nabijane kolcami?

Skompresowany śnieg

Chodzi o ten rodzaj śniegu, który trafił na drogi, ale został ubity oponami tirów i samochodów osobowych. Tego typu biała lub szaro-biała warstwa jest śliska i twarda. Jeśli akurat pada śnieg, to lepiej wybrać świeży niż ubitą warstwę – jazda będzie łatwiejsza i mniej ryzykowna.

Fot. bmwmcmag.com

Warto pamiętać, że jeśli wahania temperatury były duże lub nasłonecznienie w ciągu dnia spore, część śniegu mogła ulec roztopieniu i zamarznięciu. Warstwa ta może czaić się pod spodem, gdzieniegdzie zostać odkryta lub oderwana przez koła przejeżdżających pojazdów i stanowić pułapkę dla motocyklisty.

Jedna rzecz na raz

Podobnie jak w przypadku jazdy po mokrej nawierzchni, upewni się, że robisz tylko jedna rzecz na raz. Zgodnie z tą zasadą – hamuj, a następnie skręć. Skręć i dopiero przyspiesz. Przyczepność może być bardzo słaba więc hamowanie, bez względu na to jak często robisz to w normalnych warunkach, może skończyć się upadkiem.

Jedź na wyższym biegu niż normalnie

Dzięki temu maszyna będzie łatwiejsza do kontrolowania i posłuszna. Nie będziesz ryzykował utraty mocy, która potrzebna jest stale i najlepiej oddawana równo i bez szarpnięć. Chodzi głównie o reakcje motocykla, a właściwie ograniczenie nieprzewidywalnych sytuacji wynikających z ograniczenia mocy, a co za tym idzie braku kontroli.

Wysoka kontrola

Dotyczy wszystkich aspektów – operowania hamulcami, przepustnicą i sterowania. Chodzi o to samo co zwykle, ale pamiętaj, że jeśli zazwyczaj jeździsz po drogach bez śniegu, łatwo stracić koncentrację i odkręcić trochę za dużo, przyhamować nieco za mocno i zbyt gwałtowanie skręcić kierownicą.

W przypadku jazdy po śniegu pokrywającym asfalt nie możesz dopuścić do utraty koncentracji i pozwolić, aby to nawyki kierowały tobą. Zbliżając się do skrzyżowania lub zakrętu powinieneś rozpocząć hamowanie na długo przed momentem, w którym podjąłbyś działanie w normalnych warunkach.

Fot. motorcyclephilosophy.org

Miej także na uwadze, że nie chcesz wpaść na tył samochodu tylko dlatego, że zostawiłeś sobie za mały margines na hamowanie. Używaj obu hamulców, aby utrzymać lepszą równowagę i unikaj zbytniego obciążania przedniej opony. Upewnij się, że wykonałeś pełne hamowanie zanim będziesz musiał skręcić.

W przypadku zakrętów wykaż się podobną ostrożnością. Wykonuj manewr powoli i z absolutną kontrolą, bez nagłych ruchów, pochylania maszyny i innych cudów, których podejmujesz się w lecie.

Nie dotyka przepustnicy dopóki nie będziesz całkowicie wyprostowany, a nawet wtedy dodawaj gazu delikatnie i równomiernie. Wystarczy mała łata gładkiego śniegu lub lodu, aby tylne koło straciło przyczepność i pojawiło się ryzyko uślizgu.

Powoli i ze spokojem

Po prostu nie spiesz się, bo to prosta droga do gleby. Skoncentruj się na robieniu wszystkiego tak płynnie, jak to tylko możliwe i zachowaj spokój. Nie otrzymasz żadnych punktów bonusowanych za dotarcie do celu dwie, pięć lub dziesięć minut wcześniej.

Zawsze bądź gotowy

Jeśli jeździsz w różnych, trudnych warunkach od jakiegoś czasu i koła w śniegu nie są dla ciebie nowością, łatwo możesz wpaść w rutynę i nabrać zbytniej pewności siebie. To że przejechałeś bez większych problemów po zawianej śniegiem drodze 10 razy pod rząd, nie oznacza, że za 11 razem pójdzie równie gładko. Po prostu nie trać koncentracji i zawsze bądź ostrożny.

Trzymaj się ciepło

A raczej ciepło się ubieraj. O wiele łatwiej kontrolować motocykl i otoczenie, kiedy nie przymarzasz do siodła i nie czujesz jak grabieją Ci palce u dłoni i stóp. Korzystaj z kilku warstw odzieży, podgrzewaczy i dokładnie zakrywaj szyję oraz twarz. Śnieg lub lodowe igły mogą atakować Cię z każdej strony, bywa że również od dołu, dlatego musisz być pewien, że nie ma żadnych luk w twoim zimowym stroju.

Fot. avax.news

Zwróć szczególną uwagę na palce dłoni. Nie ma nic gorszego niż próbować płynnie operować hamulcem, sprzęgłem i gazem, gdy nie czujesz palców. Jeśli będziesz w akurat w nieco dłuższej trasie, nie masz możliwości zatrzymać się w zajeździe i zgrabiały Ci palce, zatrzymaj się i rozgrzej je przysuwając do silnika lub wydechu. Dłonie musisz mieć ciepłe.

%d bloggers like this: