Harley-Davidson zastrzega nazwę “Revelation”

Kilka miesięcy temu Harley-Davidson obwieścił światu, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat planuje przedstawić 100 nowych motocykli. Zakładaliśmy do tej pory, że nawet jeśli tak by się stało, rozwój dotyczyłby motocykli konwencjonalnych. Być może, a być może nie, bo Harley-Davidson co raz bardziej konkretyzuje działania w zakresie motocykli elektrycznych…

W zeszłym miesiącu gruchnęła wieść, że Harley chce, aby jego elektryczny motocykl pojawił się na ulicach jeszcze przed końcem 2019 roku. Kolejnym ruchem firmy z Milwaukee okazało się złożenie papierów patentowych do amerykańskiego United States Patent & Trademark Office.

Fot. Harley-Davidson

Dokumentacja dotyczy projektu o nazwie „Revelation” i obejmuje takie zagadnienia jak napęd elektryczny, ładowarki oraz oznaczenia akumulatorów. Mówiąc inaczej, Harley-Davidson chce sobie zapewnić wyłączność na tę nazwę w odniesieniu do elektrycznych jednośladów.

Przypomnijmy jeszcze, że Harley nie zaczyna od zera gdyż przez kilka lat rozwijał i testował elektryczny motocykl LiveWire. Ponieważ była to praktycznie w pełni funkcjonalna i sprawna jednostka, spodziewaliśmy się, że gigant z Milwaukee szybko przygotuje ofertę sprzedażową, ale tak się nie stało.

Biorąc pod uwagę problemy z narastającą presją konkurencji, słabnącym rynkiem i spadkami sprzedaży, Harley-Davidson podjął prawdopodobnie dobrą decyzję, nie decydując się na atak w segmencie elektrycznych jednośladów. Od 2014 roku wiele się jednak zmieniło, zbliża się ofensywa „elektryków” i Harley-Davidson nie może sobie pozwolić, żeby zabrakło go wśród nacierających marek. Zobaczymy co będzie dalej…

%d bloggers like this: