Motodetailing z Bling Bling Garage. Clean your f#cki#g bike! Piotrek Rudziński wyjaśnia – po co i dlaczego?

Inforiders.pl: Nie wydaje Ci się, że każdy sam powinien myć swój motocykl? Przynajmniej od czasu do czasu?

Piotr Rudziński: Można też samemu strzyc się maszynką w domu albo chodzić do fryzjera za 20-30 zł. Bling Bling Garage to bardziej barber niż fryzjer. Motodetailing nie jest jeszcze tak popularny, jakbyśmy tego chcieli, dlatego staramy się zaszczepić wśród motocyklistów, że takie usługi są już dostępne na naszym rynku. Są skierowane do osób, które chcą dbać o swój motocykl w prawidłowy sposób, ale nie zawsze mają na to czas, nie zawsze mają odpowiednią wiedzę i miejsce, w którym mogli by sie tym zająć.

Fot. Bling Bling Garage

Jesteśmy odpowiedzią na właśnie takie potrzeby wszystkich, którzy oczekują od swoich motocykli czegoś więcej. Na szczęście sama potrzeba rośnie proporcjonalnie wraz z rosnącą liczbą samych motocykli na drogach w Polsce. Nasi klienci wybierają nas, bo cenią swój czas i mają pewność, że znamy się na robocie. Zresztą świadczą o tym ich miny przy odbiorze motocykli :).

Twierdzisz, że mycie motocykla to coś bliższego sztuce. Mam wrażenie, że podchodzisz do tematu bezkompromisowo. Doczyszczasz podnóżki patyczkami higienicznymi?!

Musimy odróżnić dwie podstawowe rzeczy. Mycie motocykla to nie detailing. Pojechać do myjni lub skorzystać z usług myjni przy warsztacie serwisującym sprzęt może każdy. Ale czy po takim myciu motocykl jest faktycznie czysty? Czy jest odpowiednio zabezpieczony? Wątpię! W naszym przypadku samo umycie i doczyszczenie motocykla dopiero rozpoczyna cały proces detailingu, który ma na celu także zabezpieczenie motocykla przed zabrudzeniami na przyszłość. Motodetailing to sztuka, upór, wiedza, pasja, odpowiednie zaangażowanie i nie każdy może wykonywać tego rodzaju usługi. A co do patyczków higienicznych – my używamy tak zwanych detailing sticków, ale poza ceną to w zasadzie to samo :).

Do Yamahy MT-07, która ostatnio u Was gościła, użyłeś sześciu rodzajów chemii zabezpieczającej. Przytoczę nazwy tych preparatów: ADBL Quick Wax, Koch Chemie Plast Star, Fireball Ultimate Tire Coating Wax Red, Motul Perfect Seat, Shiny Garage Morning Dew QD, Motul C2 Chain Lube Road. Nie wystarczyłby jeden lub dwa uniwersalne środki?

Nie. Każdy wymieniony przez Ciebie środek służy do zabezpieczenia różnych powierzchni. W motocyklu masz zarówno elementy lakierowane, plastikowe, gumowe, skórzane i chromowane. Trudno wyobrazić sobie, by każdy z tych elementów zabezpieczać jednym uniwersalnym środkiem, choć takie też oczywiście istnieją. My używamy różnej chemii, różnych środków od różnych producentów. Obecnie dostępne są preparaty całej masy zagranicznych producentów, choć warto zwrócić uwagę na polskie firmy, które radzą sobie świetnie, produkując coraz lepsze kosmetyki – w tym stricte dedykowane do motocykli.


Źródło: YouTube, Bling Bling Garage

W przypadku zabezpieczenia MT-07 użyliśmy 6 środków, ale w przypadku goszczącego u nas ostatnio Breakouta użyliśmy ponad 10 produktów na samo zabezpieczenie. A przedtem drugie tyle do doczyszczenia motocykla, żeby móc go zacząć w ogóle zabezpieczać. Do tego środki do regeneracji i polerowania plus wszystkie akcesoria do tego potrzebne. Trudno sobie wyobrazić, że ktoś kto chce “umyć” swój motocykl, miał wyposażyć się w to wszystko i zabrać się na myjnię ręczną. I jeszcze motocyklem :).

Rzeczywiście umycie motocykla klienta i zabezpieczenie może zabrać Ci nawet 48 godzin?

Oczywiście. Tu nie ma żadnej magii tylko ciężka praca i wiele godzin spędzonych przy danym motocyklu. Czas zależny jest od jego stanu i stopnia zabrudzenia i od pakietu wybranego przez klienta. A nieraz przyjeżdżają nieźle zaszczurzone bzyki, no ale po to właśnie jesteśmy :).

Na inne rzeczy też spoglądasz z taką dokładnością? Polerujesz talerze po umyciu? 😉

Masz mnie, z naturą nie wygrasz :). Talerze, garnki, dom, garaż, auta i motocykle. Od zawsze i na zawsze. Podłoga w studio BBG też błyszczy :).

Okej, pogadamy o pieniądzach. Pakiet Premium Bling kosztuje 999 zł. Cena wydaje się z kosmosu. Czy nadal mówimy o wyczyszczeniu motocykla i zabezpieczeniu powierzchni?

Jakość usług i poświęcony czas mają swoją cenę. Naszym celem jest zapewnienie tej jakości naszym klientom, którzy już to rozumieją, bo nam zaufali, zostawiając nam swoje motocykle. Taki motocykl – nie dość, że wygląda zajebiście i cieszy oko nie tylko samego właściciela, jest też odpowiednio zabezpieczony i mniej się brudzi podczas codziennej eksploatacji.

Fot. Bling Bling Garage

Warto dodać, że przy ewentualnej sprzedaży motocykla taki koszt zwraca się, i to z nawiązką. Jeśli porównamy to z bardziej popularnym detailingiem samochodowym, to zakres takich usług kosztuje kilka tysięcy złotych. Czy można to porównać do myjni na stacji benzynowej za 20 zł? Chyba nie…

Basic Bling różni się od Smart Bling między innymi czasem ochrony. Ten pierwszy zapewnia 1 miesiąc, drugi od 3 do 6 miesięcy. Czy jeśli wydam 499 zł za Smart Bling, rzeczywiście mogę wystawić motocykl poza garaż na trzy miesiące i nie obawiać się czynników atmosferycznych?

Trwałość kosmetyków zabezpieczających dane elementy określa sam producent. Oczywiście wszystko zależy od eksploatacji motocykla. Inaczej będzie zachowywało się zabezpieczenie na motocyklu codziennie jeżdżącym zimą po warszawskich ulicach i dodatkowo trzymanym pod chmurką, a inaczej na motocyklu upalanym w weekendy i garażowanym. Nasze wartości zabezpieczeń są bezpieczne i zostały dodatkowo przez nas obniżone w stosunku do tego co mówią producenci, więc teoretycznie ich trwałość jest jeszcze dłuższa.

Co oznacza sformułowane “ręczne glinkowanie”, które pojawia się w przypadku niektórych pakietów?

Glinkowanie to jeden z procesów dekontaminacji, który polega na bardzo dokładnym oczyszczeniu powierzchni z zabrudzeń. Moim zdaniem jest obowiązkowy przed mechanicznym polerowaniem powierzchni i poprawia efektywność zabezpieczeń np. wosku. W dużym uproszczeniu proces glinkowania można porównać do peelingu skóry :).

Kiedy odpaliłeś swój biznes? Da się z tego wyżyć?

Oficjalne otwarcie studia BBG miało miejsce latem ubiegłego roku, choć detailingiem zajmuje się od momentu kiedy jeszcze nie wiedziałem co oznacza te pojęcie, czyli od kilkunastu lat.

Fot. Bling Bling Garage

Studio cały czas się rozwija, a my uczymy się nowych technik, testujemy nowe kosmetyki, poznajemy oczekiwania klientów, których chcemy traktować jak przyjaciół. Taka czysta motocyklowa familia :).

Preferujesz jakiegoś producenta kosmetyków? Rzeczywiście dostrzegasz różnicę pomiędzy produktami premium a “zwykłymi” środkami?

Nie wiążemy się z żadną marką i pracujemy z różnymi producentami kosmetyków. Dbamy o swoją niezależność. Wciąż testujemy nowe produkty, żeby się rozwijać. Różnica pomiędzy zwykłymi kosmetykami dostępnymi w sklepach a produktami premium do detailingu jest … kolosalna. W trwałości, sposobie nakładania, jakości, zapachu, we wszystkim. Warto jest zapłacić za woski z górnej półki, których używamy, choć oczywiście jest to nieopłacalne przy jednorazowej samodzielnej aplikacji.

Możesz na koniec zdradzić nam jakiś mały sekret dotyczący motodetailingu lub technikę przydatną w samodzielnym dbaniu o motocykl?

Najważniejsza jest regularność. Każdy motocykl – nawet crossowy – powinien być regularnie myty i czyszczony z bieżących zabrudzeń. Warto zwrócić uwagę na trzy sprawy. Pierwsza to bieżące oczyszczanie przodu motocykla z zaschniętych robaków i much, które z czasem wręcz wgryzają się w strukturę delikatnego lakieru motocyklowego. Lepiej przetrzeć cały ten brud zaraz po jeździe używając nawet delikatnej wilgotnej szmatki z mikrofibry niż później płakać.


Źródło: YouTube, Bling Bling Garage

Druga sprawa to prawidłowe smarowanie łańcucha motocyklowego – naprawdę wystarczy jeden przejazd smarem po całej długości łańcucha. Większa ilość smaru na łańcuchu nic nam nie da, a spowoduje tylko zanieczyszczenia całego tyłu bzyka syfem, który później ciężko będzie nam usunąć. Wreszcie trzecia sprawa to unikanie ostrej chemii na myjniach ręcznych. Na rynku jest bardzo dużo kosmetyków dedykowanych dla jednośladów, dzięki którym w prawidłowy sposób umyjemy swój motocykl i nie uszkodzimy jego delikatnych elementów.

Dzięki za rozmowę i czekamy na otwarcie kolejnych placówek poza stolicą…

To my dziękujemy za rozmowę. Co prawda działamy głównie na rynku warszawskim, jednak możemy zrobić wycieczkę również w Polskę, co zresztą już robiliśmy. Ostatnio nawet zgłosił się do nas Klient z … Koszalina :). Zapraszamy generalnie wszystkich!

%d bloggers like this: