Emflux to elektryczny, tani sportbike. Zapowiada się hit?

Prędkość maksymalna zasilanego z gniazdka motocykla ma wynosić blisko 200 km/h. Z kolei zasięg na jednym ładowaniu to 160 kilometrów. Całkiem nieźle, ale trzeba dopowiedzieć, że Emflux to wciąż tylko startup, a więc nie mamy do czynienia z produktem gotowym do sprzedaży.

Producent zapewnia jednak, że finalnie maszyna będzie kosztować poniżej 8 000 funtów (ok. 37 000 zł), a przede wszystkim spełni wszelkie oczekiwania klientów.

Fot. Emflux

Emflux rozpędzi się do 100 km/h w trzy sekundy, natomiast naładowanie ogniw akumulatora w 80% zajmie użytkownikowi zaledwie pół godziny. Biorąc pod uwagę sporą prędkość maksymalną i zasięg, robi się naprawdę ciekawie, oczywiście o ile powyższe dane nie są jedynie na papierze.

Fot. Emflux

Emflux pojawi się w zeszłym tygodniu podczas Auto Expo w New Dehli. 25-osobowa firma opracowała niemal cały motocykl, z wyjątkiem hamulców, zawieszenia i opon. Rama Emfluxa to stalowa kratownica, zawieszenie stanowi jednostronny wahacz.

Fot. Emflux

Cała maszyna wraz z silnikiem 60 kW i akumulatorem litowo-jonowym 9,7 kWh ma masę 169 kg. To naprawdę niewiele. Na pokładzie nie zabrakło również nowych technologii, m.in. wbudowanego systemu GPS, łączności Bluetooth, Wi-Fi i 4G – wszystko razem pracuje pod kontrolą procesora NVIDIA Jetson TK1.

Fot. Emflux

Producent twierdzi, że zbuduje 199 maszyn na lokalny rynek, oraz 300 egzemplarzy na eksport. Klienci będą mogli wybrać wariant Premium, który obejmuje kute felgi, karbonowe nadwozie, i inne cuda. Oczywiście oznacza to podwojenie kwoty, jaką przyjdzie klientom zapłacić za motocykl. Więcej informacji o elektrycznym superbike znajdziecie pod tym adresem.

Fot. Emflux
%d bloggers like this: