15 motocyklowych reklam, których nie da się zapomnieć

Niektóre filmowe reklamy motocyklowe to małe dzieła sztuki, inne mają po prostu tony klimatu, który sprawia, że zaczynasz przebierać palcami i kręcić nadgarstkiem w poszukiwaniu manetki gazu. Oto nasza lista najlepszych z nich, poczynając od starszych, aż po najnowsze zwiastuny sprzed kilkunastu tygodni. Uwaga na oczęta, mogą wypaść z orbit. Pośmiać też się można.

Harley-Davidson – Born to H-D

Klasyk sprzed wielu lat, chociaż wcale się nie zestarzał. Swoją drogą, wiedzieliście, że takie małe berbecie rzeczywiście lepiej zasypiają kiedy coś hałasuje, na przykład suszarka do włosów? Ja nie wiedziałem, natomiast można nawet ściągnąć apkę na fona, która imituje dźwięk suszarki. Mój pomysł jest taki, że ktoś powinien zrobić podobną aplikację z gangiem wydechów motocyklowych. Na przykład rano puszczasz małemu Road Kinga, a wieczorem kilka minut bulgotu łagodniejszego Indian Scouta. Niech się berbeć oswaja.


Źródło: YouTube

Star Motorcycles – The Definition of True Freedom

Tytuł mówi sam za siebie. W tej reklamówce nie ma nic nachalnego i może dlatego tak przyjemnie się ją ogląda, nawet mimo braku oryginalności. No i ta doskonała nuta… Dodam jeszcze, że Star Motorcycles to przeznaczona dla Stanów Zjednoczonych marka Yamaha, tylko bardziej skoncentrowana na cruiserach. Yamaha odpaliła ten projekt w połowie lat 90. i zakończyła go w 2016 roku. Różnica polegała m.in. na tym, że motocykle SM były projektowane w USA. Ostatnim modelem Star Motorcycles był Star Bolt znany w Europie jako Yamaha XV950.


Źródło: YouTube

Harley-Davidson – Inner Child

To właściwie filmowa etiuda a nie reklama, natomiast bez wątpienia jest to jeden z najciekawszych projektów artystycznych związanych z motocyklami. Co najciekawsze, Harley-Davidson nie miał z tym filmem nic wspólnego, bo był to autorski projekt młodego, niemieckiego filmowca – Andreasa Brunsa. Warto dodać, że „Inner Child” zdobył w 2015 roku pierwszą nagrodę na festiwalu Cannes Lions Young Director Award, w kategorii najlepszy film w sieci. Też uważacie, że zasłużenie?


Źródło: YouTube

Triumph Bonneville – Voices

Dzięki nowej generacji Bonneville angielski Triumph złapał drugi oddech, a umiejętna i skuteczna kampania reklamowa zmaksymalizowała efekt i znacząco poszerzyła grono odbiorców marki. „Voices” to przede wszystkim znakomity pomysł. Chyba większość z nas męczy czasami kawalkada upartych, niechcianych myśli związanych z naszą codziennością. Triumph pokazuje jak można się ich pozbyć.


Źródło: YouTube

Triumph – The Distinguished Gentleman’s Ride

To nie jest film będący stricte reklamą motocyklowej marki, ale niezwykłego zjawiska jakim jest The Distinguished Gentleman’s Ride – ogólnoświatowego zlotu eleganckich motocyklistów, którego celem jest zbiórka środków pieniężnych na raka prostaty. The Distinguished Gentleman’s Ride odbywa się co roku, natomiast poniższy film udowadnia, że organizatorzy tego przedsięwzięcia maja ogromne poczucie humoru. Co do marki. Motocykle w filmie to maszyny Triumpha, więc jednak jakaś reklamę marki tu mamy…


Źródło: YouTube

Indian Motorcycle – Home Is Where The Heart Is

W tej reklamie nie ma miejsca na dwuznaczności. Jest motocyklista, jego maszyna, droga, a na koniec garaż. To gotowy scenariusz tej reklamówki i chyba nie może być nic bardziej sztampowego i oczywistego. Tym bardziej należy się twórcom szacunek, że „Home Is Where The Heart Is” działa na wyobraźnię. Dobrze działa.


Źródło: YouTube

Yamaha MT-09 – Eyes od Darkness

Kolejny film, który stara się być czymś więcej, niż tylko reklamą nowego motocykla. Jednocześnie stanowi wizualną interpretację sloganu „The Dark Side of Japan”. Yamaha podjęła próbę ilustracji zjawiska, że w naszym życiu często ograniczamy się, zachowując nasze pragnienia, marzenia, pasje, wewnątrz nas. MT-09 to w gruncie rzeczy całkiem prosty motocykl z dużym momentem obrotowym i zaprogramowaną dzikością. Ale to on pozwala nam wyrazić całą pasję bez ukrywania się. Swoją drogą, też słyszycie w tym tle dźwiękowym nuty z filmu pt. „Tron”?


Źródło: YouTube

BMW Motorrad – Make Life a Ride

Następna reklama, której motywem naczelnym jest wolność niemożliwa do osiągnięcia bez środka do niej prowadzącego. W tym wypadku to oczywiście BMW. Akurat niemiecka firma z Monachium ma trudniejsze zadanie w kwestii reklamy, bo przecież nie może odnosić się do swojej wspaniałej przeszłości prezentując historyczne motocykle rozjeżdżające pół Europy w czasie drugiej wojny światowej. Co pozostaje. No… Multikulti i trochę gadki z podręcznika efektywnej motywacji w stylu „Mów i zwyciężaj”.


Źródło: YouTube

Honda CB110 – Always the one

Następna reklama z pomysłem, którą ogląda się jak film w miniaturze. Oczywiście nie ma nic odkrywczego w myśli, że motocyklowa pasja łączy pokolenia, ale to nie znaczy, że pokazanie tego w atrakcyjny i pociągający sposób jest łatwe. Honda podjęła rękawice i wyszło znakomicie. Dobre jest też to, że Honda umieściła akcję w naturalnym dla siebie i odbiorców środowisku, czyli w Japonii.


Źródło: YouTube

Bajaj – Pulsar Power Ahed

Przyznaję bez bicia, że ta reklama nie powinna trafić do naszego małego zestawienia. Jest głupia, bez sensu i tak nieporadna, że oczy chcą uciec w głąb czaszki. No ale indyjski Bajaj ostro rozpycha się również w Polsce dzięki współpracy z Rometem (Bajaj Dominar 400), a poza tym ten styl reklamy rodem z Bollywood, niedługo może stać się dominujący, bo indyjskie firmy powoli kończą erę chińskiej supremacja w segmencie tanich jednośladów.


Źródło: YouTube

Harley-Davidson – Live You Legend

To najkrótsza z reklam, które wybrałem. Niecałe pół minuty wystarczyło, żeby zaprezentować odbiorcom spójną, ciekawa i zabawną historię. Okazuje się, że nie trzeba jakiś niezwykły środków artystycznych i wizji, żeby zauroczyć widzów. Krótko i na temat.


Źródło: YouTube

Zero Motorcycles – Imagine the wind on your face

Ofensywa marek, które produkują motocykle na prąd, stała się faktem. Tylko jak atrakcyjnie zaprezentować motocykl, który brzmi niewiele lepiej do elektrycznej szczoteczki do zębów? Zero Motorcycles rozwiązało ten problem zastępując gang z wydechów dźwiękiem z didgeridoo i kaskadą innych basów. Wyszło nieźle. Prawie można zapomnieć o tej elektrycznej szczoteczce, ale „prawie” robi wielką różnicę. Prawda?


Źródło: YouTube

Honda Gold Wing – Beyond the Expected

Ciekawe, że Honda nie postawiła na tradycyjnie mocne strony Złotego Skrzydła, czyli znakomitą predyspozycję do wielogodzinnej, wygodnej I komfortowej jazdy. Zamiast tego dostaliśmy film skupiający się na dynamice i zwrotności, których przecież nigdy nie kojarzyliśmy z tą maszyną. I chyba o to chodziło, aby nie iść utartymi schematami. Co nie zmienia faktu, że pomysł lawirowania pomiędzy kontenerami jest trochę z czapy.


Źródło: YouTube

Yamaha XSR700 – Born Tomorrow

Tym razem pokolenia nie jadą zgodnie w kierunku zachodzącego słońca, jak to było w reklamie Hondy, ale walczą ze sobą. Oczywiście wszystko dobrze się kończy, a dawną pasję ojca i syna spaja nowa Yamaha, spadkobierca XS650. Zbyt oczywiste i sztampowe? Yamaha udowadnia, że można pokazać taką historię całkiem zręcznie i z… uczuciem.


Źródło: YouTube

Yamaha NIKEN – Ride the Revolution

Na koniec znowu Yamaha, bo nie mogliśmy pominąć trzycylindrowego cuda od Japończyków. O ile NIKEN zbiera na razie same pozytywne recenzje, zwiastun chyba średnio się udał. Zjazd na nartach po asfaltowej drodze, co ma gładko łączyć się z zastosowaniem dwóch przednich kół, to pomysł wydumany i przesadzony. I na dodatek kojarzy się ze śmiertelnym niebezpieczeństwem i wypadkami wielu narciarzy zjazdowych.


Źródło: YouTube

%d bloggers like this: