Walentynki dla motocyklisty. Co mu kupić?

Walentynki to ten jeden dzień w roku, kiedy bez względu na okoliczności trzeba skupić się na podkreśleniu romantycznej relacji z drugą połową. Teraz, kiedy jesteś motocyklistą, Twoją drugą połówką jest na ogół motor, bo wszystko inne tylko niepotrzebnie Cię rozprasza.

W takim przypadku poniższa lista prezentów na pewno się przyda, jeśli natomiast masz na tyle duże serce, żeby zmieściła się tam jeszcze jakaś dziewczyna, możesz podsunąć jej pomysł na prezent dla Was – to znaczy Ciebie i Twojego motocykla. A co!

Abus Granit Sledg 77

Abus działa od 1924 roku jako manufaktura kłódek i produkuje solidne, certyfikowane zabezpieczenia. Firmowa skala bezpieczeństwa ma 20 stopni. Abus Granit Sledge znajduje się na wysokim 17 poziomie. To solidna blokada z trzpieniem ryglującym ze specjalnej hartowanej stali o średnicy 13 mm. Na dodatek Granit Sledge produkowany jest w walentynkowym kolorze. Czego chcieć więcej?

System jest zabezpieczony zamkiem ABUS X-Plus odpornym na manipulację i kartą kodową ABUS umożliwiającą zamawianie dodatkowych kluczy. Granit Sledge 77 waży 768 gramów, czyli nie należy do lekkich zabezpieczeń. Sledge 77 posiada uchwyt do szybkiego montażu na rurach kwadratowych o grubości 12-18 mm lub okrągłych o średnicy 12-28 mm.

Foto: Abus
Abus Granit Sledg 77. Foto: Abus

Ciekawostką jest dioda LED w jednym z kluczy, która ułatwia otwieranie zamka w ciemności. Oczywiście w zestawie jest tez spirala „memory” zabezpieczająca przed uszkodzeniem motocykla. Abus Granit Sledg 77 kosztuje ok. 500 złotych. Można go kupić m.in. tutaj, zaś strona producenta dostępna jest pod tym adresem.

Jeśli pięć stówek to za dużo na walentynkowe fanaberie, można wybrać sprawdzony model Monster Dick Lock popularnej firmy Oxford, który uzyskuje dobre oceny w testach porównawczych, a do tego nie jest przesadnie drogi. Blokada kosztuje około 220-250 złotych, np. tutaj. Strona angielskiej marki znajduje się tutaj.

SJCAM SJ6 Legend

SJCAM to chińska odpowiedź na GoPro, ale na bardzo dobrym poziomie. Trzeba tylko uważać, bo Chińczycy mają problem z podrabianiem swoich podróbek, dlatego trzeba pięć razy upewnić się, że kupujemy produkt firmy SJCAM, a nie klona. SJCAM Legend to stosunkowo tania kamera o bardzo dobrych parametrach, mniej więcej na poziomie GoPro 4.

Główna zaleta SJCAM Legend to dobrej jakości elektronika. Chodzi głównie o 16-megapikselowy sensor obrazu Panasonic MN34120PA oraz 7-warstwową soczewkę obiektywu o przesłonie F/2.5 i kącie widzenia aż 166 stopni. Sprzęt umożliwia pracę w 4K i 24 FPS (niestety z interpolacją) oraz 2K przy 30 FPS. Naszym zdaniem w większość wypadków i tak wystarczy Full HD, czyli 1080p w 60 klatkach na sekundę (FPS).

Najważniejsze zmiany względem starszej wersji to dotykowy wyświetlacz główny wraz z dodatkowym wyświetlaczem kontrolnym z przodu obudowy. Ponadto pojawił się moduł Bluetooth / WiFi pozwalający na współpracę z pilotem zdalnego sterowania. Jako pierwsza kamera marki SJCAM, model SJ6 Legend współpracuje także z mikrofonem zewnętrznym.

SJCAM SJ6 Legend. Fot. SJCAM

W porównaniu do konkurencji Legend dysponuje doskonałym systemem zapewniającym równowagę nagrań. Wbudowany żyroskop wspomagający funkcję stabilizacji obrazu minimalizuje efekt drgań i wstrząsów. Kamerką można sterować bezprzewodowo przez Bluetooth i WiFi. Za pomocą dostępnej bezpłatnie aplikacji SJCAM Zone możliwa jest kontrola kamery z poziomu smartfonu/tabletu oraz błyskawicznie udostępnianie filmów i zdjęć znajomym.

Jedynym poważnym minusem SJCAM Legend jest stosunkowo mały akumulator 1000 mAh, chociaż wystarcza on do nagrywania w trybie Full HD przy 60 FPS na ok. 80-90 minut pracy. Za to cena mistrz. SJCAM SJ6 Legend kupisz za 575 zł, na przykład w vat19.pl. Oczywiście na AliExpress jest znacznie taniej, ale do 14 lutego kamerka już nie zdąży dolecieć do Polski.

Rękawice Held Ain N Dry

Held to renomowana niemiecka firma znana na całym świecie. W Polsce wyłącznym importerem marki jest Powerbike S.A. Wodoodporny model Held Ain N Dry charakteryzują innowacyjne rozwiązania w rodzaju systemu dwóch komór oraz membrany Gore-Tex. Na zewnątrz użyto materiału CORDURA renomowanej firmy DuPont.

Wewnątrz rękawicy znajduje się wyściółka Pique-Push-Pull, zaś dłoń wyściełana jest skórą z kangura. Skóra kangura jest o blisko 40% mocniejsza od bydlęcej, a dzięki temu wyroby z niej są dużo lżejsze. Rękawice motocyklowe Held wyposażone są ponadto w podwójny rzep: jeden na nadgarstku, a drugi na mankiecie, co ułatwia dopasowanie.

Held Ain N Dry. Foto: materiały prasowe

Bardzo użytecznym rozwiązaniem jest też guma wszyta w szew przy obu palcach wskazujących – dzięki nim krople deszczu osadzające się w pochmurne dni na wizjerze kasku można szybko usunąć. Wygodę użytkowania zwiększają ponadto elastyczne panele na palcach i wewnętrznej części dłoni, a także perforacja na zewnętrznej części rękawic. Co ciekawe, do wyboru są modele z krótszymi lub dłuższymi palcami. Ten model nie jest tani, o nie… Kosztuje  759 zł. Opcję zakupu znajdziecie na 4ride.pl.

Tańszą alternatywą jest na przykład RST Blade. RST to jedna z najpopularniejszych marek odzieży motocyklowej. Firma sponsoruje profesjonalnych zawodników sportów motocyklowych i czerpie z ich bogatych doświadczeń w konstruowaniu swoich produktów. Jakość wykonania, materiał i design, to jedne z głównych zalet produktów marki RST. Blade można kupić za ok 350 zł na motorbiker.pl

notiOne

To mały, ale bardzo zgrabny gadżet, do tego naprawdę tani. notiOne skutecznie zlokalizuje obiekt (na przykład motocykl), mimo że nie ma wbudowanego GPS-u. Jak to możliwe?

Urządzenie bazuje na zwykłym standardzie Bluetooth, czyli komunikacji bezprzewodowej krótkiego zasięgu. Skoro tak, jak to możliwe, że notiOne zlokalizujemy nawet z drugiego końca kraju? Niewielka kostka o wadze zaledwie 6 gramów umożliwia lokalizację dzięki sieci użytkowników aplikacji wspierających. Aktualnie już ponad milion telefonów w Polsce automatycznie odbiera sygnał notiOne i przekazuje go na telefon odbiorcy.

Fot. notione.com

Brzmi to jak bajka albo cudowna kostka od skośnookich mistrzów z AliExpress, ale rozwiązanie jest jak najbardziej prawdziwe i wsparte na znanej marce. Chodzi głównie o program Yanosik, który ma w Polsce stale rosnące, wierne grono odbiorców. Posiadacz notiOne musi jedynie zapłacić za gadget, który kosztuje 99 złotych, pobrać aplikację na komórkę i właściwie to wszystko.

Aplikacja cały czas śledzi notiOne, szybkość odświeżania uzależniona jest od bliskości smartfona. Fajny drobiazg na walentynkowy prezent. Więcej informacji o urządzeniu znajdziecie na stronie producenta.

T-shirt Indian

Do lata jeszcze daleko, ale T-shirt to jeden z tych uniwersalnych prezentów, który zawsze się udaje. Tym bardziej ręczne malowane T-shirty od Indian Motorcycle. Na walentynki jak znalazł! Wzory nie są jakieś szczególnie krzykliwe, raczej klasyczne, co w końcu pasuje do starej, motocyklowej marki z tradycjami.

Fot. Indian

W nowej kolekcji dostępne są cztery modele: 1901 Motor Oil, 1901 World’s Fastest, 1901 Grand National, 1901 Factory Team. Jak widać, Indian lubi przypominać, że jeśli chodzi o lata produkcji Harley-Davidson jest odrobinę, ale jednak, z tyłu (historia H-D rozpoczęła się w 1903 roku). Cena to około 120 zł. Koszulki kupicie w salonie marki, dodatkowe informacje znajdziecie pod tym adresem.

Kosmetyki motocyklowe Junak

Nie znam nikogo, kto by się nie ucieszył z motocyklowej chemii. Żeby nie było tak smutno możesz dodać do preparatu czyszczącego gazik jakąś bombonierkę albo pluszowe serduszko. Proste? Proste!

Junak wprowadził kolekcję uniwersalnej chemii motocyklowej w kwietniu zeszłego roku. Gama liczy 7 preparatów. Co my tutaj mamy? Lista poniżej:

Foto: junak.com.pl

1. Polimer do konserwacji lakieru – preparat nabłyszcza i zabezpiecza powierzchnie lakierowane i z tworzyw sztucznych tj. błotniki, zbiorniki paliwa, osłony boczne, owiewki. 2. Smar do łańcucha – Po aplikacji głęboko penetruje, a następnie zastyga chroniąc powierzchnię przed przywieraniem kurzu i brudu. Zapewnia trwałość i ochronę przed korozją. Nadaję się do łańcuchów typu O-Ring i X-RIng.

3. Bezpieczny zmywacz do smarów i łańcuchów – Służy do usuwania smarów naturalnych oraz smarów syntetycznych (np. smar silikonowy), wosków, plam smoły lub asfaltu. Bezpieczny dla powierzchni lakierowanych. 4. Preparat do czyszczenia gaźnika i układu dolotowego – szybko usuwa naloty z gaźnika, rozpuszcza stare smary, czyści elementy dolotowe, cięgna, przepustnice, poprawia pracę gaźnika. Bezpieczny dla tworzyw sztucznych i powierzchni lakierowanych w krótkotrwałym kontakcie.

Foto: junak.com.pl

5. Szampon motocyklowy – skoncentrowany szampon, bezpieczny dla powierzchni. 6. Czernidło do opon – preparat nabłyszcza brzegi opon, uelastycznia powierzchnię przez co zapobiega pękaniu gumy. Oparty na oleju silikonowym dwóch gęstościach – gęsty nabłyszcza powierzchniowo, rzadszy penetruje konserwuje gumę. 7. Preparat do czyszczenia motocykla – środek do czyszczenia motocykla bez konieczności spłukiwania. Bezpieczny dla powierzchni, doskonale rozpuszcza brud i owady, posiada przyjemny zapach.

Każdy z produktów można kupić u dealerów Junaka. Ich listę znajdziecie tutaj. Ceny nie podaję, bo mogą się różnić w zależności od konfiguracji, ale nie są to drogie preparaty (ok 30-50 zł).

%d bloggers like this: