Brutus V9 to potężny krążownik na… baterie. Świat się kończy!

Przyjęło się, że motocykle elektryczne wyglądają jak tostery na dwóch kołach, a nawet jeśli nie jest tak źle, to zazwyczaj mają futurystyczne kształty, które nie każdemu odpowiadają.

Brutus V9. Fot. brutusmotorcycle.com

Producenci motocykli na baterie też zauważyli tę lukę i powoli ją wypełniają. Jednym z najciekawszych motocykli elektrycznych udających neoklasyka ze stajni Harleya lub Indiana, jest BrutusmnV9.

Brutus V9. Fot. brutusmotorcycle.com

Brutus V9 to pełnowymiarowy motocykl o wydajności i przyspieszeniu, który sprawi, że nawet właściciele sportowych samochodów zzielenieją z zazdrości. Ponadto jest to komfortowa maszyna, która nadaje się do długi tras, oczywiście o ile masz gdzie ładować baterie…

Brutus V9. Fot. brutusmotorcycle.com

Motocykl powstał w amerykańskiej firmie Bell Customs Cycles (BBC) – rodzinnym biznesie, który wystartował w 2010 roku. Brutus V9 jest drugim modelem, który został opracowany przez BBC. Obecnie firma zwie się Brutus Electric Motorcycle.

Brutus V9. Fot. brutusmotorcycle.com

Motocykl wyposażony jest w silnik 93 kW (125 BHP). Warto chyba w tym miejscu wyjaśnić, że BHP, czyli Brake Horse Power, to moc uzyskana na hamowni, która zwykle jest niższa od nominalnej mocy silnika, ale jest bliższa wartości użytkowej pojazdu. 125 BHP w przeliczeniu na konie mechaniczne daje nam około 126 KM.

Brutus V9. Fot. brutusmotorcycle.com

Masa V9 to solidne 355 kilogramów, natomiast maksymalna prędkość motocykla 185 km/h. Bateria Brutusa V9 zapewnia maksymalny zasięg 280 mil (450 km) w mieście i 165 mil (265 km) na autostradzie. Całkiem nieźle. Jedyną wadą motocykla jest oczywiście brak charakterystycznego gangu silnika spalinowego oraz cena, która wynosi 32 490 dolarów (ok. 143 000 zł).

Trzeba przyznać, że z pewnej odległości Brutus V9 nie wygląda nawet źle, dopiero z bliska widać te paskudne skrzynki, które imitują rasowego widlaka…

%d bloggers like this: