W wypadku motocyklowym stracił ramię. Teraz chce ścigać się na wyspie Man

Chris Ganley odbył dwie tury w Afganistanie będąc zawodowym żołnierzem, ale lewe ramie stracił u siebie w Anglii w wyniku wypadku motocyklowego, który miał miejsce w 2014 roku. Chris jechał zaledwie około 50 km/h, ale nieszczęśliwie uderzył w ścianę, a następnie w latarnię.

Poza krwiakiem mózgu, potrzaskane żebra przebiły mu płuco i złamał kręgosłup w trzech miejscach. Przez tydzień był w śpiączce. Zdarzył się jednak cud i Chris przeżył.

Fot. YouTube

Zaledwie sześć miesięcy później mężczyzna wrócił do jazdy na motocyklu, a obecnie startuje w Thundersport GB na specjalnie przystosowanym egzemplarzu Yamahy R1. Thundersport GB umożliwia sportową rywalizacje niemal każdemu posiadaczowi dwóch kółek w Wielkiej Brytanii – do wyboru jest aż piętnaście klas wyścigowych.

Chris zapewnił sobie trzecie miejsce już w pierwszym wyścigu, ale to nie zaspokoiło jego ambicji. Długoplanowym celem zawodnika jest start w… ulicznym wyścigu na wyspie Man w 2023 roku. Tym samym Chris byłby pierwszym jednorękim zawodnikiem, który rywalizowałby w najtrudniejszym szosowym wyścigu na świecie.


One Armed Biker Sets Sights On World’s Most Dangerous Race. Źródło: YouTube

Pasja, która niemal zabiła Chrisa, sprawiał również, że powrócił do życia i działa ze zdwojoną energią. Aktualnie nie tylko udziela się sportowo, ale pomaga również innym osobom poszkodowanym w wypadkach, które straciły kończyny.

%d bloggers like this: