My tu gadu gadu, a tymczasem w Dubaju nastał rok 2049

W latach 80. i na początku lat 90. ubiegłego wieku, wydawało się, że totalna rewolucja technologiczna, która całkowicie przedefiniuje nasze życie, jest o krok. No może nie aż tak blisko, ale najdalej za 20-25 lat będziemy funkcjonować w świecie, które wizje przedstawiały takie filmy jak „Ghost in the Shell” i „Blade Runner”.

Ćwierć wieku minęło, a my nadal jesteśmy mniej więcej w tym samym miejscu, chociaż oczywiście Tesla, Jobs i inni technologiczni wizjonerzy znacząco odmienili nasz świat. Ale czy aż tak bardzo?

Między czasie centrum wszelkich cybernowości, czyli Tokio, zostało jednym z najbardziej zatłoczonych, nowoczesnych miast, ale nie tą metropolią z filmów s-f, o której marzyliśmy. Miejsce stolicy Japonii zajął dziś Dubaj. Dlaczego? Choćby z powodu Scorpiona-3.

Foto: Created by V.ivash – Freepik.com

Najnowszy pomysłem władz Dubaju jest wprowadzenie jednostek policyjnych, które będą przemieszczać się na latających motocyklach Scorpion-3. Ta niezwykła maszyna, to efekt prac zespołu inżynierów i wizjonerów z rosyjskiej firmy HoverSurf. Ze względu na kształt drona oraz pozycję ciała pilota podczas lotu pojazd przypomina nieco motocykl.

Scorpion-3 może rozwijać prędkość nawet do 50 kilometrów na godzinę i unosić się do 10 metrów w górę, ale ze względów bezpieczeństwa jego możliwości zostały znacznie ograniczone. Policyjne wersje wzlecą na wysokość 5 metrów. W powietrzu utrzymają się przez 25 minut. Maszyna trafiła do sprzedaży pod koniec czerwca bieżącego roku.

Okazuje się, że policja w Dubaju zostanie wyposażona w eskadrę Scorpionów-3, które posłużą funkcjonariuszom jako pojazdy umożliwiające dotarcie do miejsc w trudnym terenie, gdzie konwencjonalne pojazdy sobie nie radzą. Ponadto mogą być wykorzystywane jako bezzałogowe drony o zasięgu do sześciu kilometrów.


DUBAI POLICE HOVERBIKE. Źródło: YT, HOVERSURF OFFICIAL

Policyjne warianty Scorpiona-3 zostały zaprezentowane na targach Gulf Information Technology Exposition GITEX (14-18 października) w Dubaju, gdzie cieszyły się ogromnym zainteresowaniem.

Oczywiście Dubaj chwali się kosmicznie drogimi Scorpionami-3 (jeden kosztuje 150 tysięcy dolarów), głównie ze względów prestiżowych, bo przydatność tych latających bolidów jest dyskusyjna, ale z drugiej strony… to przecież działa.

%d bloggers like this: