Wielki powrót kasku Skully? To może się stać!

Tysiące drobnych inwestorów zostało wystawionych do wiatru po tym, gdy okazało się, że szefowie firmy Skully Augmented Reality Helmet przeznaczają uzbierane pieniądze na swoje prywatne zachcianki. Sprawa się rypła, ale być może to nie koniec „kasku przyszłości”. Nowi inwestorzy kupili technologię i są na dobrej drodze, aby ożywić high-endowy hełm.

Startup Skully pojawił się na jednej z platform crowdfundingowych dwa lata temu i z miejsca stał wielkim hitem. Ostatecznie wartość projektu sięgnęła 15 mln dolarów. Pierwsze egzemplarze inteligentnego kasku miały trafić do klientów w marcu 2016. Ciekawa koncepcja obejmowała takie nietypowe rozwiązania jak HUD – czyli wyświetlacz przezierny rodem z hełmów pilotów myśliwców.

Foto: Skully
Foto: Skully

Wyświetlane na szybie dane miały dotyczyć nawigacji, prognozy pogody, a nawet umożliwiać odbieranie przychodzących telefonicznych połączeń głosowych. Użytkownik miał ponadto uzyskać, dzięki zainstalowanym w hełmie kamerom szerokokątnym, pełny widok tego, co dzieje się za nim.

Niestety pomysłodawcy kasku nie poradzili sobie z niespodziewanym sukcesem, który odnieśli. Na lodzie pozostało ponad 3 tysiące klientów, którzy dokonali przedpłat za pierwsze egzemplarze Skully AR-1, oraz liczni inwestorzy, m.in. włoska Aprilia. Osoby prywatne wpłacały od kilkuset do nawet 1000 dolarów za kask, straty dużych inwestorów nie są znane.

skully_01
Skully AR-1. Foto: www.skully.com

Nowi właściciele patentu, czyli Ivan Contreras i Rafael Contreas, chcą rezurekcji Skully AR-1. Nie są to anonimowe osoby. Bracia Contreras byli zaangażowani w odbudowę dwóch innych firm związanych z motocyklami, a mianowicie Torror i Gas Gas. Obie firmy postawili na nogi, co daje nam nadzieję, że również projekt Skully ma jeszcze szansę.

Kolejna dobra wiadomość jest taka, że osoby, które wpłaciły wcześniej pieniądze, być może je odzyskają. 16 października zostanie uruchomiona rejestracja, która umożliwi zalogowanie się osobom poszkodowanym przez wcześniejszych właścicieli. Najprawdopodobniej klienci będą mogli ponownie zapisać się na odbiór (nowego) kasku Skully lub wybrać opcję zwrotu wpłaty.

Chwilowo jesteśmy w szoku. Powrót Skully to byłaby naprawdę dobra rzecz. Czekamy z niecierpliwością na rozwój wypadków.

%d bloggers like this: