Brytyjczyk szalał na motocyklu. Teraz posiedzi w więzieniu

Kilka dni temu pisaliśmy o 24-latku z Lędzin, który dokumentował swoją brawurową jazdę do czasu, aż spowodował wypadek, zaś kamerę odnaleźli policjanci, którzy dzięki nagraniom postawili mężczyźni 46 zarzutów dotyczących wykroczeń drogowych i nałożył 221 punktów karnych.

Sprawa trafiała do sądu lecz nie wiadomo jaki będzie miała finał, natomiast możemy zobaczyć i porównać jak podobną sprawę rozstrzygnięto w Anglii.

Robert Hammond został zatrzymany na autostradzie A27 niedaleko Chichester w kwietniu ubiegłego roku. Policja zatrzymała go za jazdę z prędkością 128 km/h w strefie ograniczenia prędkości do 80 km/h oraz za wheelie.

Selsey motorcyclist jailed for two years. Źródło: You Tube, Sussex Police

W Wielkiej Brytanii to poważne wykroczenia ale sprawa zapewne zakończyłaby się tylko mandatem. Pechowo dla zatrzymanego, policjanci zainteresowali się również kamerą, którą miał zainstalowaną na kasku.

Funkcjonariusze wyciągnęli z niej kartę pamięci i odkryli ponad 150 krótkich nagrań z wieloma przypadkami łamania przepisów, np. triki na tylnym kole podczas przejazdu przez osiedlowe drogi, jazdę z prędkością 177 km/h w strefie ograniczenia do 50 km/h, liczne przypadki nieprzeprzęgania poziomych znaków oraz brawurowy przejazd z prędkością… 246 km/h.

Wykroczeń był tak wiele, że policjanci aresztowali mężczyznę za niebezpieczna jazdę, a jego  Honda Fireblade trafiła na policyjny parking. Sprawa została oddana do sądu. Wyrok Chichester Crown Courd został ogłoszony zaledwie kilka dni temu.

Robert Hammond trafił do więzienia za cztery najpoważniejsze przestępstwa. Za każde po pół roku. Mężczyzna może ubiegać się o przedterminowane zwolnienie najwcześniej za rok, tyle więc wyniesie kara bezwzględnego więzienia. Na dodatek będzie musiał ponownie zdobyć uprawnienia do prowadzenia motocykla.

Czy to adekwatna kara?

Źródło: nydailynews

%d bloggers like this: