Odpalanie motocykla z kopyta, czyli trzy minuty męczarni

Każdy, kto miał lub ma motocykl z nożnym kopytem doskonale zrozumie, dlaczego dziewczynie na tym filmie wymsknie się raz czy dwa mocniejsze słowo na literę „k”.

To jest nie prosta sprawa, a po długiej walce bywa, że śródstopie boli jakby noga miała na zawsze odpaść.

Girl kick starting a Harley Ironhead. Źródło: You Tube, Todd Appleby

W pełni zrozumiałe jest również szczęście bohaterki nagrania, gdy już wreszcie, po wielu nieudanych próbach, opalenia z kopyta zostało nagrodzone sukcesem.

Podobno uruchomienie widlaka H-D z tej rodziny jest jak selekcja, wygrywają jedynie najlepsi. Opcja numer dwa to zakręcony kranik, żeby kamerzysta miał ubaw. Opcja numer trzy… trzeba ważyć trochę więcej niż te 40 kilo, aby kopnąć jak należy.

W każdym razie efekt końcowy brzmi zacnie. Dodajmy jeszcze, że silniki klasy Ironhead produkowane były od 1957 do 1985 roku, kiedy zamienione zostały na nowocześniejszą konstrukcję o nazwie Evolution.

Źródło: themotorcyclemag

%d bloggers like this: