El Fuego wygląda jak bezkompromisowa konkurencja dla pługów śnieżnych

Potężny dragster to dzieło niemieckiej ekipy Thunderbike, która znana jest w Europie z wielu świetnych konstrukcji, choćby Production-R czy Dragstera RSR. El Fuego tylko potwierdził zasłużoną renomę customerów.

el_fuego_1
El Fuego. Foto: Thunderbike

El Fuego, czyli „ogień” wyposażony jest w silnik Harley-Davidson Screaming Eagle Twin Cam 110 o pojemności 1800 cm3. Standardowe parametry tego napędu to 156 Nm momentu obrotowego przy 3750 obr./min.

Przemożne wrażenie mocy to zestaw kilku cech, ale głównie masywnej, tylnej opony, o szerokości 280 mm. Na uwagę zasługuje też dopracowane malowanie w tradycyjnych kolorach H-D, czyli czarnym i pomarańczowym, które objęło również felgi.

el_fuego_2
El Fuego. Foto: Thunderbike

Dawno już okazał się, że nie tylko Amerykanie mają receptę na brutalne customy, zaś Niemcy udowodnili, że doskonale rozumieją ducha tych maszyn.

Aby wydobyć efekt siły wyeksponowano grube widelce, między którymi umieszczono niewielką, wręcz symboliczną, przednią lampę. Mocno wysunięte do przodu koło odsłania również piękny kształt ramy, której nie zaburzają żadne dodatki i instalacje.

el_fuego_3
El Fuego. Foto: Thunderbike

Bak w kształcie spłaszczonej łzy ledwo powstrzymuje masywnego v-twina przed wyrwaniem się na wolność. Uwagę zwraca też maksymalnie uproszczona wersja wydechów i nawiązujący do kształtu baku filtr powietrza. Minimalistyczne siodło jeszcze mocniej akcentuje drapieżną naturę maszyny.

Kto by chciał dostać El Fuego od Mikołaja?

el_fuego_4
El Fuego. Foto: Thunderbike

Źródło: ridingmode.com

%d bloggers like this: