Yamaha zaprezentowała na EICMA 2015 kosmiczny model MT-10

Targi EICMA w Mediolanie trwają w najlepsze. Wystawcy dwoją się i troją aby przebić konkurencję. Wśród liderów jak zwykle jest firma Yamaha. Japończycy zaprezentowali światu jeszcze gorącego power nakeda, potężny model MT-10.

New MT-10: Ray of Darkness. Źródło: You Tube, Yamaha Motor Europe

MT-10 powstał z modelu R1, ma zatem jego serce, czyli rzędowy, czterocylindrowy silnik o pojemności 998 cm3, skonfigurowany w ten sposób, aby wygenerować potężny moment w niskich oraz średnich zakresach. To nie wszystko, przeróbkom poddano cały układ wydechowy i paliwowy.

Poza tym, do MT-10 zapakowano tak dużo elektroniki, że blady strach padł nawet na Chińczyków, a kapitanowie kontenerowców zastawiają się, czy nie lepiej zostać w portach.

MT-10_01
Yamaha MT-10. Foto: Yamaha

Sterowanie silnikiem poprze D-Mode oznacza aż trzy tryby do wyboru, podobnie jest z kontrolą trakcji. Jest też tempomat, który działa od 4 biegu w górę i załączą się w przedziale prędkości 50 do 180 km/h.

Do kompletu Japończycy dołączyli myślące sprzęgło Assist & Slipper, wspomagające działanie systemu przy przyspieszaniu i kontrolujące hamowanie przy zwalnianiu (jako sprzęgło uślizgowe). Urządzenie umożliwiające zmianę biegu na wyższy bez użycia sprzęgła i zamykania przepustnicy, czyli quick shifter, jest natomiast w opcji.

MT-10_02
Yamaha MT-10. Foto: Yamaha

Wizualnie motocykl wygląda jak wkurzony nosorożec. Agresywny styl podkreśla dodatkowo Night Fluo, nowa opcja kolorystyczna, która pojawi się również do wyboru dla innych maszyn Yamahy. Premiera MT-10 planowana jest na maj przyszłego roku.

Na chwilę obecną Yamaha nie podaje parametrów dotyczących maksymalnego momentu obrotowego i mocy. Zapewne będą wyższe i lepsze niż w R1.

Źródło: motorcyclenews

%d bloggers like this: