Są motocykle piękne i piękniejsze jednak Honda Bulldog 400 ma swój własny świat

Koncepcyjny motocykl Hondy został pokazany jeszcze w marcu podczas Osaka Motorcycle Show, razem z modelami SFA i CRF250 Rally. Czym kierowani się Japończycy tworząc to dzieło, które wygląda jak nowoczesny kontener na śmieci okraszony niebieskimi rurami rodem z autobusu Ikarus?

Podobno jest to odpowiedź specjalistów z Kraju Kwitnącej Wiśni na nudę dzisiejszych trendów i ich skostnienie. Postanowili zrobić coś nowego, wyjść poza granice, przełamać schematy i zaproponować motocykl nieszablonowy. Czy to się udało?

honda_buldog_400_01
Honda Bulldog 400. Foto: Yamaha

Sercem maszyny jest jednostka o pojemności 399 cm3, czyli dwucylindrowy, rzędowy, chłodzony cieczą silnik DOHC, jednak w oczy rzuca się przede wszystkim garbaty, opakowany plastikiem bak i niewielką półką nad dwoma zezowatymi reflektorami.

Po co umieszczono przed kierownicą te gustowne rurki? Dokonano tej sztuki, aby można było położyć tam jakieś bagaże, np. worek z puszkami, które można oddać w skupie lub powiązane sznurkiem kury.

Inna ciekawostka kryje się w bocznych ścianach baku, który w rzeczywistości jest ukryty znacznie głębiej. Szerokie boki to tak naprawdę spore schowki otwierane od góry. Zapewne to dość praktyczny pomysł, chociaż trudno ocenić, czy rzeczywiście wygodne rozwiązanie, bo diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach.

honda_buldog_400_02
Honda Bulldog 400. Foto: Yamaha

Co najciekawsze, wydawało się, że na prototypie sprawa się zakończy, a Honda Bulldog 400 w powyższym wydaniu trafi do najodleglejszego magazynu, zaś projekt do jednej z teczek, które zalegają w magicznej krainie Szuflandii, do której nikt nigdy nie zagląda.

Tymczasem pojawiły się jednak plotki, że Honda chce uruchomić produkcję tego wyjątkowego modelu. Być może Bulldog 400 trafi do sprzedaży w Indiach, gdzie wywołał spore zainteresowanie.

Źródło: blog.motorcycle

%d bloggers like this: