Przyczepka na motocykl to przeżytek? Teraz mamy Volkswagena PanAmericana

Podczas zakończonego niedawno Frankfurt Motor Show można było podziwiać wiele maszyn, nie tylko motocykle. Ciekawość gości wzbudziła m.in. nowa wersja modelu T, czyli studyjnego Multivana PanAmericana.

Poza parametrami stricte samochodowymi, pojazd posiada jedną cechę bezcenną dla posiadaczy motocykli. Otóż nowy model T umożliwia wygodne przewiezienie cennego motocykla w dowolne miejsce. Co to oznacza?

2016 Volkswagen MultiVan PanAmericana. Foto: materiały prasowe

Motocykl można bezpiecznie przewozić we wnętrzu auta, co zapewniają odpowiednie zaczepy, natomiast załadunek ułatwia specjalna, elektryczna rampa. Umieszczenie jednośladu w wnętrzu samochodu nie wymaga więc dodatkowych podestów i pomocy kolegów. Załadunek jest banalnie prosty, możliwy do wykonania przez jedną osobę.

Dodatkowo auto łączy podobno komfort multivana z terenową sprawnością SUV-a, dzięki czemu poradzi sobie w każdych okolicznościach, na przykład na górskich przełęczach, czy w trudnych, zimowych warunkach. Oczywiście jesteśmy zwolennikami jazdy na dwóch kółkach a nie czterech, jednak bywają takie sytuacje, gdy transport motocykla w docelowe miejsce jest po prostu koniecznością.

2016 Volkswagen MultiVan PanAmericana. Foto: materiały prasowe

Wizualnie pojazd jest bez zarzutu chociaż zwolennicy old style’u zawsze będą woleli niezapomnianego Volkswagena T1, czyli klasycznego „ogórka”.

W pewnym sensie Multivan PanAmericana jest następcą tego legendarnego modelu, tyle że z napędem na cztery koła, ponad 200-konnym silnikiem 2.0 TDI BMT i elastyczną, siedmiobiegową skrzynią DSG. To daje nowemu Multivanowi PanAmericana sporą przewagę nad pięknym ale przestarzałym przodkiem.

2016 Volkswagen MultiVan PanAmericana. Źródło: You Tube, Dani Prank

Warto zwrócić uwagę, że Niemcy zadbali o każdy detal samochodu. Klienci dostaną poszerzone nadkola i progi, 18-calowe obręcze kół Palmerston z lekkich stopów, mocną osłonę podwozia, aluminiową, ryflowaną blachę w miejscu wykładziny podłogowej i wiele innych smaczków.

Aby stać się właścicielem tego samochodu będzie trzeba wydać minimum 170-190 tys. złotych. Może więc zostaniemy przy klasycznej, jednoosiowej przyczepie, dostępnej za ułamek tej kwoty, którą na dodatek można przyczepić choćby do Volkswagena T1?

Źródło: carscoops

%d bloggers like this: