W dwa miesiące przejechał przez Azję, dotarł do Polski. A tu ukradli mu motocykl…

56-letni Kanadyjczyk przejechał na swoim BMW GS 1200 Adventure ponad 20 tys. kilometrów. Trasa wiodła przed całą Azję, a aktualnym celem podróży były Wyspy Brytyjskie. Niestety krótki przystanek w Polsce okazał się błędem. Kanadyjczyk już dalej nie pojedzie bo na Dolnym Śląsku, dokładnie na polu namiotowym w Legnickim Polu, maszynę ukradziono. Wraz z całym wyposażeniem.

Skradziony motocykl BMW GS 1200 Adventure. Foto: mat. KMP Legnica/archiwum prywatne

Motocyklista był tego dnia bardzo zmęczony, przejechał ponad 1000 km. Ograniczył się do rozłożenia namiotu i położył spać. Kluczyki zostawił w stacyjce. Kiedy się obudził, BMW już nie było, a razem z nim laptopa, portfela, wszystkich ubrań i innych rzeczy. Straty Kanadyjczyka oszacowano wstępnie na ponad 50 tys. złotych.

Mężczyzna pozostał praktycznie bez niczego, pomocy udzielił mu przypadkowy funkcjonariusz policji, również zapalony motocyklista, który zajął się poszkodowanym i ugościł podróżnika we własnym domu, a także załatwił przelot do Kanady. Straty maszyny to nie powetuje, ale dobrze chociaż, że Kanadyjczyk nie został sam z tym niemałym problemem.

Motocykl mężczyzny jest w kolorach czarno-czerwonym, wyróżnia się charakterystycznym, przednim kołem 21-cali. Kanadyjska tablica rejestracyjna ma numer 1519E, a VIN motocykla to WB10380029ZW74288.

Warto bacznie rozglądać się po ulicach. Jeśli ktoś posiada informacje o tym jednośladzie, należy skontaktować się z Komedą Miejską Policji w Legnicy, tel. (076) 876-15-20.

Źródło: Kurier Legnicki

%d bloggers like this: