Tag Archives: Jak kupiłem motocykl i zostałem jego niewolnikiem

Jak kupiłem motocykl i zostałem jego niewolnikiem

O co mi chodzi? Aby to wyjaśnić muszę zacząć od początku. Moja droga do „poważnego” motocyklizmu była taka sama jak w przypadku wielu wielbicieli dwóch kółek… Zacząłem od używanego skuterka Hondy o pojemności 49 cm3 i mocy niewiele większej od miksera Philipsa, którym rozbijam lód do drinków. Niebieska mydelniczka japońskiego koncernu miała w chwili zakupu najechane bodajże 40 tysięcy kilometrów, ...

Czytaj więcej »