5 turystycznych akcesoriów, dzięki którym docenisz komfort jazdy motocyklem

Na pewno sam wiesz najlepiej, czego potrzebujesz na motocyklową włóczęgę. W tym artykule znajdziesz krótką listę najciekawszych akcesoriów, które sprawią, że podróż będzie jeszcze wygodniejsza.

Pinlock

Jednym z największych problemów podczas jazdy w niskich temperaturach jest mgła na wizjerze. Rozwiązań jest kilka. Istnieją specjalne spraje, wklejane folie oraz fabryczne, podwójne szybki. Każdy z tych systemów ma swoje wady. Jeszcze jednym rozwiązaniem jest pinlock, czyli specjalne wkładki zapobiegające parowaniu wizjera. Autorem tej technologii jest holenderska firma Pinlock Technology B.V. założona pod koniec lat 70. przez Dereka Arnolda.

Fot. pinlock.com

Charakterystyczną cechą wkładek jest system mocowania na specjalny zatrzask-pin (pokazany na fotografiach). Pinlock nie jest rozwiązaniem o charakterze uniwersalnym, aby móc go zamontować, wizjer kasku musi być do niego przystosowany. Ale na pewno warto, bo system jest niezwykle skuteczny, a parowanie praktycznie nie występuje. W tym linku możecie obejrzeć wideo, które wyjaśnia, jak to działa i jak zainstalować wizjer pinlock.

Fot. pinlock.com

Plecak z bukłakiem

Być może uważasz, że to fanaberia i dziwactwo, ale trzeba się po prostu przekonać i spróbować. A jak już spróbujesz, nie będziesz chciał jeździć bez plecaka z hydro. System działa zarówno w lecie, jak w zimie. W zimie można umieścić bukłak w specjalnym, dodatkowym rękawie, zapobiegającym wychładzaniu płynu. Dzięki temu możesz w każdej chwili wziąć łyk gorącej herbaty. Chyba nikomu nie trzeba wyjaśniać jaka to przyjemność, kiedy wszystko wokół zamarza.

Fot. kriega.com

Istnieje niezliczona liczba wariantów, warto zdecydować się na renomowaną firmę, np. Camelback. Tanio nie będzie, ale za to dostaniesz sprawniejszy system wlewania i zlewania płynu, świetniej jakości izolację, dodatkowe osłony chroniące przed deszczem i błotem, oraz inne systemy. W chłodne miesiące roku najbardziej newralgicznym elementem plecaka jest rurka, bo płyn może w niej zamarzać. Dlatego musi być ona również izolowana. Co do pojemności, optymalne są bukłaki 3-litrowe.

Fot. kriega.com

Intercom Bluetooth

Ten mały gadżet sprawia, że jazda w grupie to bajka. Pomaga komunikować się z kumplami bez kabli lub sieci telefonii komórkowej. Zasięg urządzeń zależy od firmy i modelu. Lepsze, na przykład Sena 30K, to interkom zapewniający zasięg do 2 kilometrów i konferencję na 16 osób.

Fot. sena.com

30K to kombajn zapewniający łączenie się przez dostępne technologie Mesh-Networking, Bluetooth lub nową aplikację RideConnected. Apka RideConnected pozwala w prosty sposób połączyć się z motocyklistami z całego świata za pośrednictwem sieci komórkowej.

Oczywiście to dodatkowe bajery, bo choć Sena 30K ewoluowała w technologię, to nadal jest w stanie połączyć się po prostu  przez Bluetooth. Komunikacja umożliwia też odbieranie połączeń telefonicznych, słuchanie muzyki, nawigacji GPS lub też wbudowanego radia FM.

Fot. sena.com

Cena tego systemu jest spora, ale można równie dobrze wybrać coś tańszego, na przykład Sena 20S Eco – absolutnie fantastyczny sprzęt, a przy tym pozwalający zaoszczędzić nieco monet.

Żelowa nakładka na siodło

Na zlotach i motocyklowych konwentach można podziwiać groźne customy z siedziskami z gołej blachy, lub pokrytymi jedynie twardą skórą. To wygląda świetnie, ale każdy, kto miał (nie)przyjemność jazdy na takim wynalazku wie, że to po prostu boli. Nawet porządna kanapa po kilku kwadransach lub nieco dłużej, zaczyna uwierać w cztery litery.

Fot. RedLine+

Żelowa nakładka wygląda jak przyrząd dla dziadków z hemoroidami, ale mniejsza o wygląd, najważniejsza jest funkcja, a ten drobiazg naprawę poprawia komfort jazdy na dłuższych dystansach. Warto w niego zainwestować, tym bardziej, że nie jest to gadżet jakoś specjalnie drogi.

Fot. RedLine+

Namiot z miejscem na motocykl

Absolutny hit jeśli planujesz dłuższy trip, a nie chcesz w nocy pozostawiać motocykla poza swoim zasięgiem. No bo gdzie będzie mu lepiej, jak nie obok ciebie? A na serio, miejscówki są różne, okoliczności i ludzie też. Piękne motocykle, błyszczące lakiery i chromy przyciągają nie tylko wielbicieli dwóch kółek, ale również różnego rodzaju patologie, którym żal, ze ty coś masz, a oni nie.

Fot. redverz.com

Rano okazuje się, że moto leży na boku, albo ma urwane lusterko, lub pociętą kanapę. Ponadto pod płótnem namiotu motocykl nie jest narażony na słońce, wiatr, deszcz, a biorąc pod uwagę aktualną porę roku, również śnieg. W końcu wielkimi krokami zbliża się Elefantentreffen!

Fot. redverz.com
%d bloggers like this: