Szybki jak cruiser? 5 motocykli, które mogą zawstydzić maszyny sportowe

Jeśli czytasz ten tekst, to prawdopodobnie dlatego, że fascynują Cię cruisery. Każdy motocyklista ma swoje preferencje jeśli chodzi o typ motocykla, ale wielu to właśnie te bezkompromisowe potwory uderzyły do głowy.

Nie są to maszyny tak niewygodne jak motocykle sportowe, ale nie oferują tyle komfortu co turystyki. Różni motocykliści odmienne definiują cruisery, niektórzy zaliczają do tej rodziny jedynie potwory z silnikami V-Twin, inni są bardziej liberalni. Na poniższej liście znalazły się metalowe rumaki, które pasują do szerszej definicji zahaczającej o muscle bike.

Indian Scout 0-100 km/h – 3,8 s.

Scout powrócił w 2015 roku, ale jego historia sięga wiele dekad wstecz, aż do 1920 roku. Produkcja oryginalnego modelu skauta została zakończona w 1949 roku, kiedy okazało się, że maszyna doskonale sprawdzająca się w wojsku, niekoniecznie jest dobra dla cywili. Zanim to jednak się stało, oryginalny Scout był całkiem szybkim motocyklem, do którego należy kilka znaczących zwycięstw i rekordów.

Indian Scout: Foto: Inforiders.pl

Nieco ponad dekadę przed pojawieniem się współczesnej wersji z koncernu Polaris, w latach 2001 do 2003, produkowany był inny Scout, tzw. Gilroy, z silnikiem o pojemności 1437 cm3. Jednak dopiero aktualny wariant, który pojawił się zaledwie dwa lata temu, okazał się strzałem w dziesiątkę.

Ten wciąż pachnący nowością power cruiser wyposażono w klasycznego V-Twina o pojemności 1133 cm3, gwarantującego 100 KM mocy przy 8100 obr./min i moment 98 Nm przy 5900 obr./min. Masa motocykla na sucho wynosi „tylko” 253 kilogramy. Jeśli ktoś chciałby mniejszego skauta, może przyjrzeć się nowszemu modelowi Scout Sixty. Scout był trzecią premierą pod szyldem zmartwychwstałego Indiana (wcześniej pojawiły się modele Chief Vintage i Cheftain).

Mimo oldschoolowego wyglądu Scout to motocykl nowoczesny, a jego krótkoskokowy silnik z czterema zaworami na cylinder, DOHC i wałkiem wyrównoważającym potrafi całkiem sporo. Nie jest tak żwawy jak jego poważniejsi konkurencji, ale jednocześnie ma się czego wstydzić. 3,8 sekundy do setki to przecież znakomity czas.

Harley-Davidson V-Rod 0-100 km/h – 3,6 s.

Są szybsze motocykle od V-Roda, ale niewiele ma taką masę i  przyspieszenie zarazem. Niestety historia tego muscle bike’a dobiegła końca wraz z dwoma wariantami modelu na rok 2017. Z hal montażowych amerykańskiego giganta nie wyjedzie już żaden V-Rod z linii VRSC (V-Twin Racing Street Custom).

Night Rod Special. Foto: Harley-Davidson

Wprowadzony w 2001 roku V-Rod przeznaczony był do zdominowania japońskiej konkurencji, która co raz mocniej napierała w obszarach tradycyjnie zajętych przez Harleya-Davidsona. Właściwie można nawet powiedzieć, że Honda Shadow, Kawasaki Vulcan, Suzuki Boulevard i Yamaha Star nie byłyby obecne w znanej nam formie, gdyby nie Harley-Davidson i jego motocykle.

Jak sama nazwa wskazuje, V-Roda wyposażono w silnik V-Twin, którego początki sięgają 1909 roku. W rzeczywistości serce motocykla było zupełnie nowe, wręcz rewolucyjne, co zresztą znalazło odzwierciedlenie w nazwie. Silnik Revolution to górnozaworowiec chłodzony cieczą, który w seryjnej produkcji pojawił się po raz pierwszy właśnie w ramie VRSCA V-Roda z 2001 roku.

Night Rod Special. Foto: Harley-Davidson

Jednostka napędowa została opracowana wspólnie z Porsche i bazowała na silniku z VR 1000. Historia tego napędu sięga połowy lat 90. XX wieku, kiedy to w stawce słynnych wyścigów Daytona 200 serii AMA Superbike pojawił się… Harley-Davidson VR 1000. Był to zbudowany od podstaw jednoślad sportowy i bodajże pierwszy współczesny motocykl Harleya przeznaczony do wyścigów, daleki spadkobierca XR 750 z lat 70.

W ostatnim wydaniu na pokładzie V-Roda umieszczono silnik o pojemności 1247 cm3 dysponujący 103 KM mocy przy 8250 obr./min i moment 98 Nm. Co ciekawe, wersja produkowana do 2012 roku była mocniejsza, generowała od 115 do 125 KM. Masa motocykla bez płynów wynosi 292 kg. 3,6 sekundy do 100 km/h to doskonały wynik!

Triumph Rocket III 0-100 km/h – 2,8 s.

Rodzina „rakiet” z rzymską trójką składa się z pięciu maszyn. Nazwa Rocket III pochodzi od motocykla brytyjskiej grupy przemysłowej The Birmingham Small Arms Company Limited produkującej m.in. broń, i jest spadkiem po maszynie Rocket 3 z 1968 roku produkowanej również pod mianem Triumph Trident.

Triumph Rocket III. Foto: Triumph

Projekt motocykla Triumph Rocket III powstał w 1998 roku i kierowany był przez Rossa Clifforda. Głównym projektantem motocykla został John Mockett, który zaprojektował modele Hesketh V1000, Triumph Tiger i Triumph Bonneville. Mockett podjął współpracę z Davidem Stridem, Garethem Daviesem i Rodem Scivyerem przy projektowaniu rzędowego, trzycylindrowego silnika.

Wielki niczym góra Rocket III posiada trzycylindrowy silnik o pojemności ponad dwóch litrów (2294 cm3). Muscle bike waży na sucho 334 kg, ma równo 2,5 metra długości. We wcześniejszych latach Rocket III ważył nawet blisko 370 kg.

Triumph Rocket III. Foto: Triumph

Aby poruszyć tę masę silnik generuje 148 KM przy 5750 obr./min i moment 200 Nm przy 2500 obr./min, co umożliwia osiągnięcie 100 km/h w zaledwie 3 sekundy! Przeniesienie napędu następuje za pomocą wału Cardana.

Ducati Diavel 0-100 km/h – 2,7 s.

Włoskie motocykle zawsze zachwycały pięknymi liniami i niezwykłym wyglądem, oraz wrażeniem lekkości, które towarzyszy nam nawet wówczas, gdy spoglądamy na najcięższe motocykle ze słonecznej Italii. Ducati Diavel to groźny naked bike z cechami cruisera produkowany od 2011 roku. Włosi włożyli w ramę tego modelu silnik Testastretta Dual Spark V2 o pojemności 1198 cm3 i 162 KM mocy przy 9250 obr./min i 130 Nm przy 8000 obr./min. Jednostka napędowa wywodzi się ze sportowego z modelu 1198.

Ducati Diavel. Foto: Ducati

Design motocykla rzeczywiście określił pewien standard piękna i wyrafinowania, w którym zawarta jest kwintesencja filozofii Diavel’a – potężny silnik Testastretta, dysponujący wielką mocą i momentem obrotowym, poręczność prowadzenia oraz niespotykany charakter.

Osiągi modelu Diavel są nieosiągalne dla wielu maszyn stricte sportowych. W nadzorowaniu całej tej potęgi pomaga kilka trybów pracy silnika, ABS i system kontroli trakcji DTC. Masa motocykla na sucho wynosi 210 kilogramów. 2,7 sekundy Diavela (według innych źródeł nawet 2,6 sekundy), robi wielkie wrażenie.

Ducati Diavel. Foto: Ducati

Od 2011 roku rodzina Diavel rośnie w siłę. Obecnie można wybrać m.in. wersję Diavel Carbon lub Diavel Titanium. Pojawił się również XDiavel i XDiavel S.

Yamaha V-Max 1700 0-100 km/h – 2,6 s.

Yamaha V-max to jeden z największych sukcesów japońskiej firmy. Mimo że ten potężny muscle bike nigdy nie należał do łatwych w prowadzeniu, a 145 KM mogło łatwo zerwać się z uwięzi i ponieść motocyklistę niekoniecznie tam gdzie chciał, surowy V-Max wciąż budzi spore emocje i… jest piękny.

Yamaha V-Max 1700. Foto: Yamaha

V-Max pojawił się w 1985 roku i był produkowany do 2006 roku w pierwotnej formie. Silnik o pojemności 1198 cm3 osiągał 102 Nm momentu obrotowego przy 3000 obr./min, ponieważ pierwowzorem V-Maxa były potężne HotRody, maszyna miała słuszną masę własną 283 kilogramów i solidne tylne koło w rozmiarze 150/90-15.

V-Max wyposażono w słynny system V-boost, który powodował nagły i trudny do opanowania wzrost mocy w okolicy 5500 obr./min. Wespół ze słabymi hamulcami i miękkim zawieszeniem, V-Max był kapryśny i nieprzewidywalny w zakrętach, ale później okazało się, że to również część jego legendy. Poza tym ten muskularny motocykl miał olbrzymi apetyt na paliwo, nie znosił mokrych nawierzchni i… powodował tęskne spojrzenia każdego, kto go spotkał na drodze.

Yamaha V-Max 1700. Foto: Yamaha

V-Max wyglądał jak uosobienie amerykańskiego mitu o superbohaterach, co zawdzięczał pięknej linii z wyeksponowanymi chrapami wlotów powietrza i niesamowitym V4 w ramie. Ten motocykl był i przecież nadal jest – piękny, a biorąc pod uwagę, że powstał ponad trzydzieści lat temu, można uznać, że specjaliści spod znaku trzech kamertonów stworzyli pojazd ponadczasowy.

Nowa Yamaha VMAX z 2009 roku to już zupełnie inna historia, ale to wcale nie znaczy, że gorsza. Masa tego giganta wynosi aż 310 kilogramów (na sucho). Silnik o pojemności 1679 cm3 generuje 200 KM przy 9000 obr./min i 166 Nm przy 6500 obr./min. To po prostu potwór, który może ponadto wyrwać spod świateł wcale nie gorzej niż jego sportowi kuzyni.

%d bloggers like this: